Jakiś czas temu pisałem o zarabianiu na stronach porno. Tamten artykuł był dość optymistyczny i zgodny z prawdą. Jednak dzisiaj ta prawda jest już nie aktualna. Rynek się zmienia nieustannie i pomimo, że zainteresowanie stronami porno wcale nie zmalało, to branża ta staje się powoli coraz mniej opłacalna.
Już od kilku lat administruję, tworzę, publikuję i udoskonalam swoje strony porno i erotyczne. I co mam w zamian. Zaledwie kilka złotych dziennie. To nie wiele, jeśli porównamy do tego ilość pracy, jaką trzeba poświęcić.
Dlaczego tak się stało ? Wielu webmasterów chcąc szybko coś zarobić, decyduje się na tworzenie stron pornograficznych, licząc w ten sposób na łatwiejsze pieniądze. Jednak po czasie przeliczają się z własnymi funduszami i możliwościami. Aby strona generowała rozsądny dochód, powinna ona zajmować topowe miejsca w Google na popularne frazy. Mowa tu o takich hasłach jak sex, porno czy filmy erotyczne. Jednak frazy te są bardzo ciężkie do wypozycjonowania i na pewno nie da się osiągnąć rozsądnych wyników, trzymając się etycznych metod, a tym bardziej wskazówek dla webmasterów, zalecanych przez Google.
Poszukując informacji, dlaczego moja strona jest tak nisko na jedną z popularnych fraz, pomimo że wcześniej była w TOP10, przeanalizowałem poczynania konkurencji. I jakie były wnioski ? Na najtrudniejsze frazy wygrywa nie ten, który napisał najwięcej ciekawych artykułów i opublikował je w serwisach dziennikarstwa obywatelskiego, nie ten który swoje artykuły udostępnił do przedruki i też nie ten, który jest w najlepszych katalogach. Więc kto wygrywa ? Wygrywają spamerzy, jednak nie chodzi tu o klasyczny spam wyszukiwarkowy, a spam w komentarzach. Na topie jest ten, któremu udało się opublikować najwięcej spamu (poza nielicznymi wyjątkami).
Dlatego też, jeśli decydujesz się na prowadzenie strony porno, musisz wziąć pod uwagę fakt, że strona ta będzie dla Ciebie tylko udręką, jeśli będziesz trzymał się etycznych metod pozycjonowania. W takim przypadku do klasycznych i znanych powszechnie metod pozycjonowania stron internetowych, powinieneś rozważyć też tą ciemną stronę mocy. Etyczne techniki pozycjonowania, będą tu zbyt kosztowne i nieopłacalne.
wtorek, 27 października 2009
Opłacalność stron porno
Etykiety:
black SEO,
erotyka,
etyczne,
Google,
jak zarobić,
kasa,
nie etyczne,
porno,
pozycjonowanie,
sex,
strony,
wyszukiwarki,
zarabianie
piątek, 25 września 2009
Jestemy zboczeni
Czym jest tak naprawdę owe zboczenie i co w Nas jest tak bardzo zboczonego, że jesteśmy zboczeni ? Może ten artykuł odpowie Ci na to pytanie. Ja myślę, że nasze zboczenie zawsze można jakoś racjonalnie wytłumaczyć, przykładem klasycznego mężczyzny.
Jeśli lubisz czasami pooglądać sobie zboczone strony i jesteś facetem, to muszę Ci powiedzieć, że jesteś jak najbardziej normalny. Uważam, że faceci, którzy nie myślą o tyłeczkach, bzykaniu i ich miejscach intymnych, są mało męscy. Taka już jest nasza męska natura, że jesteśmy zboczeni, przynajmniej według kobiet. Prawda jest taka, że my uwielbiamy zachwycać się ich ciałami, pieścić je i lizać, a czasami possać. Czy jest w tym wszystkim coś zboczonego ? Ja bym to zboczenie raczej nazwał pożądaniem do płci przeciwnej.
Kobiety, często mówią, że my faceci myślimy o jednym. Chodzi tu o seks. Mógłbym po części przyznać im rację, gdyby nie to, że nie tylko seks nam w głowie. One zapomniały, że oprócz kobiet rajcują Nas też sport, kasa i to ta gruba, samochody, seks, seks i jeszcze raz seks. Mógłbym jeszcze dodać piwo, jednak ja piję go umiarkowanie, ze względu na właściwości przyrostu mięśnia piwnego.
Facet jest jak dziecko, taką teorię słyszałem. Do szczęścia wystarczy jemu piwo, jedzenie, telewizja i seks. Tylko seks ja bym pomnożył razy dwa. Jest w tym sporo racji, bo to właśnie Nas rajcuje. Dzięki temu, że Nasza instrukcja obsługi jest prosta, kobieta nie musi się za bardzo wysilać, aby poznać Nasze potrzeby. Gorzej działa to w przeciwną stronę, bo nikomu jak dotąd nie udało się wymyślić instrukcji obsługi kobiety. Po prostu kobiety są zbyt skomplikowane i bardzo często, my nie mamy pojęcia o co jej może chodzić. A skoro nie wiemy, czego ona chce, to zwykle puszcza Nam focha. Oj jak my nie lubimy takich zachowań. Pół biedy kiedy się do Nas odezwie, ale gdy się nie odzywa, to wtedy musimy się sami z tym męczyć.
Jak często zdarzyło się Tobie, obejrzeć za inną kobietą, na spacerze ze swoją żoną, narzeczoną bądź dziewczyną ? Tylko nie mów, że ani razu. Jeśli udało Nam się to zrobić dyskretnie, to wszystko jest ok. Jeżeli natomiast nie, to znów mamy awanturę. I zrozum tu kobietę, nawet na tyłeczki sobie popatrzeć nie można. Chociaż gdyby ona zrobiła to samo, to też byli byśmy zazdrośni.
Różnice między kobietą a mężczyzną są ogromne, wręcz bym rzekł, że to wielka przepaść. Jednak jedno jest pewne, że bez siebie nie możemy żyć. To, że w męskich genach zapisane jest owe zboczenie, nie jest niczym nienormalnym, bo tak Nas stworzyła natura.
Jednak bez względu jak bardzo Ty jesteś męski, czasem warto pohamować swój instynkt. Jeśli będziemy grzeczni, to zawsze możemy liczyć na nagrodę, którą może być właśnie seks, a przecież o to Nam chodzi.
Ale i kobiety nie są zawsze potulne jak kociaki. One też potrafią nabroić i zgadnij jak Nas wtedy przepraszają ? Jeśli pomyślałeś właśnie o seksie, to dobrze rozumujesz. Kobieta właśnie w takiej formie potrafi Nas przepraszać i muszę przyznać, że te przeprosiny są bardzo skuteczne. Po seksie jesteśmy w stanie jej wiele wybaczyć.
Jeśli lubisz czasami pooglądać sobie zboczone strony i jesteś facetem, to muszę Ci powiedzieć, że jesteś jak najbardziej normalny. Uważam, że faceci, którzy nie myślą o tyłeczkach, bzykaniu i ich miejscach intymnych, są mało męscy. Taka już jest nasza męska natura, że jesteśmy zboczeni, przynajmniej według kobiet. Prawda jest taka, że my uwielbiamy zachwycać się ich ciałami, pieścić je i lizać, a czasami possać. Czy jest w tym wszystkim coś zboczonego ? Ja bym to zboczenie raczej nazwał pożądaniem do płci przeciwnej.
Kobiety, często mówią, że my faceci myślimy o jednym. Chodzi tu o seks. Mógłbym po części przyznać im rację, gdyby nie to, że nie tylko seks nam w głowie. One zapomniały, że oprócz kobiet rajcują Nas też sport, kasa i to ta gruba, samochody, seks, seks i jeszcze raz seks. Mógłbym jeszcze dodać piwo, jednak ja piję go umiarkowanie, ze względu na właściwości przyrostu mięśnia piwnego.
Facet jest jak dziecko, taką teorię słyszałem. Do szczęścia wystarczy jemu piwo, jedzenie, telewizja i seks. Tylko seks ja bym pomnożył razy dwa. Jest w tym sporo racji, bo to właśnie Nas rajcuje. Dzięki temu, że Nasza instrukcja obsługi jest prosta, kobieta nie musi się za bardzo wysilać, aby poznać Nasze potrzeby. Gorzej działa to w przeciwną stronę, bo nikomu jak dotąd nie udało się wymyślić instrukcji obsługi kobiety. Po prostu kobiety są zbyt skomplikowane i bardzo często, my nie mamy pojęcia o co jej może chodzić. A skoro nie wiemy, czego ona chce, to zwykle puszcza Nam focha. Oj jak my nie lubimy takich zachowań. Pół biedy kiedy się do Nas odezwie, ale gdy się nie odzywa, to wtedy musimy się sami z tym męczyć.
Jak często zdarzyło się Tobie, obejrzeć za inną kobietą, na spacerze ze swoją żoną, narzeczoną bądź dziewczyną ? Tylko nie mów, że ani razu. Jeśli udało Nam się to zrobić dyskretnie, to wszystko jest ok. Jeżeli natomiast nie, to znów mamy awanturę. I zrozum tu kobietę, nawet na tyłeczki sobie popatrzeć nie można. Chociaż gdyby ona zrobiła to samo, to też byli byśmy zazdrośni.
Różnice między kobietą a mężczyzną są ogromne, wręcz bym rzekł, że to wielka przepaść. Jednak jedno jest pewne, że bez siebie nie możemy żyć. To, że w męskich genach zapisane jest owe zboczenie, nie jest niczym nienormalnym, bo tak Nas stworzyła natura.
Jednak bez względu jak bardzo Ty jesteś męski, czasem warto pohamować swój instynkt. Jeśli będziemy grzeczni, to zawsze możemy liczyć na nagrodę, którą może być właśnie seks, a przecież o to Nam chodzi.
Ale i kobiety nie są zawsze potulne jak kociaki. One też potrafią nabroić i zgadnij jak Nas wtedy przepraszają ? Jeśli pomyślałeś właśnie o seksie, to dobrze rozumujesz. Kobieta właśnie w takiej formie potrafi Nas przepraszać i muszę przyznać, że te przeprosiny są bardzo skuteczne. Po seksie jesteśmy w stanie jej wiele wybaczyć.
czwartek, 9 lipca 2009
Zarabianie przez klikanie
W internecie znajdziemy całą masę , programów które umożliwiają Nam zarabianie przez klikanie. Jednak nim zapiszemy się do któregoś z nich, przeanalizujmy stawki jakie Nam oferują. Jeśli się dobrze przyjrzymy to maksymalnie za kliknięcie otrzymamy dokładnie 1 centa, gdzie dziennie w programie mamy do wyklinania maksymalnie 10 reklam. Daje Nam to zarobek rzędu 10 centów dziennie.
Programy te mają też swoje minimalne progi wypłat. W najlepszym przypadku będzie to 5 dolarów, czyli aby zamówić sobie wypłatę, musielibyśmy klikać przez minimum 50 dni, przy wcześniejszych założeniach. To dość długi okres, a biorąc pod uwagę fakt, że na reklamowanej stronie musimy spędzić ok. 30 sekund, to Nasza stawka godzinna wyniesie 0,60 dolara, czyli przy obecnym kursie ok. 1,80 PLN. Więc jak sam widzisz – lepiej iść do łopaty.
Pomimo tak mizernych zarobków, programy płacące za klikanie w reklamy, cieszą się dużą popularnością internautów. Jednak jest to grupa desperatów, którzy zostali oszukani przez inne programy płacące za klikanie w reklamy. Niejednokrotnie bowiem okazuje się, że po uzbieraniu ciężko wyklinanego minimum, pieniędzy nie otrzymamy. Gdzie one zatem są ? U admina, który zamiast wypłacić należne pieniądze, zwinął interes.
Ważne jest też, aby przed rejestracją do programu sprawdzić dokładnie regulamin. Niekiedy programy oferujące nawet 10 groszy za klik, w regulaminie mają zastrzeżone, że na konto wypłacają tylko 1% sumy. Czyli wirtualne 100 PLN jest warte w rzeczywistości jedną złotówkę.
Jeśli i Ty klikasz w reklamy, to dam Ci jedną radę – odpuść sobie. Lepiej stwórz jakąś stronę lub bloga, który będzie odzwierciedlał Twoje zainteresowania, a z czasem zobaczysz, że będą trafiali na niego internauci, którzy mają podobne hobby. Jeśli to już osiągniemy, to każdy ruch na Naszej witrynie, możemy spieniężyć.
Nim na poważnie zacząłem zarabiać przez internet , zajmowałem się programami Paid To Promote. Może stawki w nich nie były wysokie, ale te 60$ tygodniowo zawsze wyciągnąłem. W sumie miesięcznie zarabiałem do 240$, jednak tylko część z tych pieniędzy wydawałem na swoje uciechy. Resztę zainwestowałem w oprogramowanie, wspomagające pozycjonowanie w wyszukiwarkach internetowych, serwery i domeny oraz książki o pozycjonowaniu stron. Ta inwestycja była jak najbardziej trafna i do dnia dzisiejszego pozwala mi zarobić na chleb.
Jeśli Twoja strona generuje zagraniczny ruch, to jako odpowiednik programu PTP dla stron internetowych, mogę polecić deplayer.net . Stawka w programie jest całkiem przyzwoita, a minimum do wypłaty wynosi zaledwie 2 dolary, które przy dobrym traffiku, zarobimy w niecałą godzinę.
Dla bardziej ambitnych osób, polecam natomiast programy partnerskie. Ja chętnie uczestniczę w programie Złote Myśli, chociażby z tego względu, że mają dobre stawki i załatwiają za mnie wszelkie formalności finansowe. Jednak aby zarabiać na sprzedaży książek elektronicznych, musimy dopasować tematykę Naszej strony, do promowanych publikacji. W ten sposób Nasza sprzedaż będzie wysoka, a w związku z tym dochód będzie zadowalający.
Jeśli przeczytałeś do końca ten artykuł, to zapewne już wiesz, że klikanie w reklamy to tylko strata czasu, w której i tak będziesz do tyłu, gdyż więcej wydasz na prąd. Jeśli chcesz zarabiać, to tak jak pisałem, zainteresuj się programami PTP, a jeśli twe oczekiwania co do dochodów są znacznie wyższe, to czas pomyśleć o programach partnerskich.
Programy te mają też swoje minimalne progi wypłat. W najlepszym przypadku będzie to 5 dolarów, czyli aby zamówić sobie wypłatę, musielibyśmy klikać przez minimum 50 dni, przy wcześniejszych założeniach. To dość długi okres, a biorąc pod uwagę fakt, że na reklamowanej stronie musimy spędzić ok. 30 sekund, to Nasza stawka godzinna wyniesie 0,60 dolara, czyli przy obecnym kursie ok. 1,80 PLN. Więc jak sam widzisz – lepiej iść do łopaty.
Pomimo tak mizernych zarobków, programy płacące za klikanie w reklamy, cieszą się dużą popularnością internautów. Jednak jest to grupa desperatów, którzy zostali oszukani przez inne programy płacące za klikanie w reklamy. Niejednokrotnie bowiem okazuje się, że po uzbieraniu ciężko wyklinanego minimum, pieniędzy nie otrzymamy. Gdzie one zatem są ? U admina, który zamiast wypłacić należne pieniądze, zwinął interes.
Ważne jest też, aby przed rejestracją do programu sprawdzić dokładnie regulamin. Niekiedy programy oferujące nawet 10 groszy za klik, w regulaminie mają zastrzeżone, że na konto wypłacają tylko 1% sumy. Czyli wirtualne 100 PLN jest warte w rzeczywistości jedną złotówkę.
Jeśli i Ty klikasz w reklamy, to dam Ci jedną radę – odpuść sobie. Lepiej stwórz jakąś stronę lub bloga, który będzie odzwierciedlał Twoje zainteresowania, a z czasem zobaczysz, że będą trafiali na niego internauci, którzy mają podobne hobby. Jeśli to już osiągniemy, to każdy ruch na Naszej witrynie, możemy spieniężyć.
Nim na poważnie zacząłem zarabiać przez internet , zajmowałem się programami Paid To Promote. Może stawki w nich nie były wysokie, ale te 60$ tygodniowo zawsze wyciągnąłem. W sumie miesięcznie zarabiałem do 240$, jednak tylko część z tych pieniędzy wydawałem na swoje uciechy. Resztę zainwestowałem w oprogramowanie, wspomagające pozycjonowanie w wyszukiwarkach internetowych, serwery i domeny oraz książki o pozycjonowaniu stron. Ta inwestycja była jak najbardziej trafna i do dnia dzisiejszego pozwala mi zarobić na chleb.
Jeśli Twoja strona generuje zagraniczny ruch, to jako odpowiednik programu PTP dla stron internetowych, mogę polecić deplayer.net . Stawka w programie jest całkiem przyzwoita, a minimum do wypłaty wynosi zaledwie 2 dolary, które przy dobrym traffiku, zarobimy w niecałą godzinę.
Dla bardziej ambitnych osób, polecam natomiast programy partnerskie. Ja chętnie uczestniczę w programie Złote Myśli, chociażby z tego względu, że mają dobre stawki i załatwiają za mnie wszelkie formalności finansowe. Jednak aby zarabiać na sprzedaży książek elektronicznych, musimy dopasować tematykę Naszej strony, do promowanych publikacji. W ten sposób Nasza sprzedaż będzie wysoka, a w związku z tym dochód będzie zadowalający.
Jeśli przeczytałeś do końca ten artykuł, to zapewne już wiesz, że klikanie w reklamy to tylko strata czasu, w której i tak będziesz do tyłu, gdyż więcej wydasz na prąd. Jeśli chcesz zarabiać, to tak jak pisałem, zainteresuj się programami PTP, a jeśli twe oczekiwania co do dochodów są znacznie wyższe, to czas pomyśleć o programach partnerskich.
Etykiety:
buxy,
kasa,
klikaj,
klikanie,
pieniądze,
polski bux,
proste zarabianie,
reklamy,
zarabiaj,
zarabianie
czwartek, 2 lipca 2009
No to sru
Jeszcze nie tak dawno było popularne tysiąc bitów od bobra, w reklamie play. A dziś mamy no to sru. Pomysłowości konkurentów nie mają granic, tym bardziej że aby było zabawnie, z heyah do play mamy drożej. Ale ważne w tym wszystkim jest jedno – humor. To dzięki temu małemu szczegółowi, reklamy dają się zapamiętać, a co za tym idzie są skuteczniejsze.
Jednak co ma piernik do wiatraka. Otóż to, że równie dobre pomysły można wykorzystać do reklamy własnej strony, oczywiście nie mam na myśli plagiatu reklam operatorów. Zatem planując reklamę własnej strony, warto wymyślić jakiś zabawny slogan, który będzie łatwy do zapamiętania. Jeśli płacimy za CPM (1000 wyświetleń) lub czas emisji banera, to możemy w ten sposób zwrócić uwagę internauty. Przy impresji każdy pomysł jest dobry, byle by ludzie chcieli kliknąć w Naszą jednostkę reklamową. W ten sposób reklama staje się skuteczniejsza.
Natomiast przypadku PPC (płatność za kliknięcie), stosowanie takiego sloganu nie będzie miało sensu, gdyż zwiększy to znacznie koszty reklamy, poprzez przypadkowe kliknięcia. Dla PPC zawsze starajmy się jasno ustalać, co znajduje się na reklamowanej stronie, aby osiągnąć możliwie najwyższy współczynnik konwersji.
I to by było na tyle, no to sru.
Jednak co ma piernik do wiatraka. Otóż to, że równie dobre pomysły można wykorzystać do reklamy własnej strony, oczywiście nie mam na myśli plagiatu reklam operatorów. Zatem planując reklamę własnej strony, warto wymyślić jakiś zabawny slogan, który będzie łatwy do zapamiętania. Jeśli płacimy za CPM (1000 wyświetleń) lub czas emisji banera, to możemy w ten sposób zwrócić uwagę internauty. Przy impresji każdy pomysł jest dobry, byle by ludzie chcieli kliknąć w Naszą jednostkę reklamową. W ten sposób reklama staje się skuteczniejsza.
Natomiast przypadku PPC (płatność za kliknięcie), stosowanie takiego sloganu nie będzie miało sensu, gdyż zwiększy to znacznie koszty reklamy, poprzez przypadkowe kliknięcia. Dla PPC zawsze starajmy się jasno ustalać, co znajduje się na reklamowanej stronie, aby osiągnąć możliwie najwyższy współczynnik konwersji.
I to by było na tyle, no to sru.
niedziela, 21 czerwca 2009
Wirus na stronie
Kilka dni temu przeglądając zasoby katalogu DMOZ, trafiłem na zainfekowaną stronę, z wyjątkowo wrednym wirusem. Początkowo niczego nie zauważyłem i sądziłem, że skoro AVAST zablokował próbę infekcji, to wszystko jest OK.
Jednak na następny dzień zauważyłem coś niepokojącego na jednej z moich stron. Została do niej doklejona ramka IFRAME, która zawierała w sobie przekierowanie do wirusa. Zaniepokojony szybko rozpocząłem sprawdzać swoje kolejne strony, które zresztą też zostały zainfekowane tym samym złośliwym oprogramowaniem.
Wcześniej już czytałem o tego typach infekcjach i dokładnie wiedziałem, że zostały mi wykradzione loginy i hasła do FTP, z menagera Total Commander. Pozmieniałem więc hasła i nie zapamiętywałem ich w menagerze plików TC. Usunąłem szkodliwe ramki ze stron i stwierdziłem, że wszystko powinno być już w porządku.
Na następny dzień, niestety ale infekcja się powtórzyła, więc ponownie usunąłem szkodliwe ramki z moich stron, pozmieniałem hasła do FTP i zmieniłem menagera plików FTP. Jednak na nic to się nie zdało, gdyż po zaledwie dwóch godzinach, znów na strony zostało doklejone IFRAME. Stwierdziłem więc, że wirus potrafi nie tylko wykradać hasła z plików menagerów FTP, ale także odczytywać te dane, które wpisujemy do programu.
Zmęczony dwudniową walką z wirusem, postanowiłem podjąć ostateczne działania, które usuną infekcję. Po usunięciu ramek, pozmieniałem hasła do paneli i FTP, nie logując się na nowe dane. Pobrałem sterowniki ze strony producenta i 30 dniową wersję Kaspersky Antiwirus. Sformatowałem partycję systemową i ponownie zainstalowałem windowsa. Po instalacji podstawowych sterowników, od razu przystąpiłem do zainstalowania Kasperskyego, jego aktualizacji i pełnego skanowania. Antywirus na pozostałych dyskach znalazł jeszcze trochę syfów.
Będąc pewien, że system Windows jest czysty, poszukałem jakiegoś klienta FTP, z którego obecnie korzystam.
To doświadczenie nauczyło mnie, aby pod żadnym pozorem nie zapamiętywać haseł w klientach FTP, a jedynym miejscem, w którym przechowywane powinny być hasła, jest kartka.
Niestety niektórych stron nie udało mi się naprawić, a mianowicie tych zbudowanych z wykorzystaniem PHP. Wirus doklejając ramkę, usunął część kodu PHP, a niestety nie pamiętałem co tam było wcześniej, gdyż nie posiadałem wszystkich kopii swoich stron.
Analizując działanie wirusa, zauważyłem że AVAST go rozpoznaje, jednak w momencie jego wykrycia, wirus jest tak sprytnie pomyślany, że potrafi wyłączać skaner rezydentny i dopiero wtedy infekować. W tym momencie nie jesteśmy w stanie zrobić nic, oprócz resetu komputera. Po restarcie wredne oprogramowanie dalej działa w tle, infekując strony.
Zatem jeśli już zauważysz, że Twój komputer został zainfekowany tym samym oprogramowaniem, czym prędzej usuwaj ramki, zmieniaj hasła i formatuj partycję systemową. Wszelkie inne działania będą tylko stratą czasu i nerwów.
Jednak na następny dzień zauważyłem coś niepokojącego na jednej z moich stron. Została do niej doklejona ramka IFRAME, która zawierała w sobie przekierowanie do wirusa. Zaniepokojony szybko rozpocząłem sprawdzać swoje kolejne strony, które zresztą też zostały zainfekowane tym samym złośliwym oprogramowaniem.
Wcześniej już czytałem o tego typach infekcjach i dokładnie wiedziałem, że zostały mi wykradzione loginy i hasła do FTP, z menagera Total Commander. Pozmieniałem więc hasła i nie zapamiętywałem ich w menagerze plików TC. Usunąłem szkodliwe ramki ze stron i stwierdziłem, że wszystko powinno być już w porządku.
Na następny dzień, niestety ale infekcja się powtórzyła, więc ponownie usunąłem szkodliwe ramki z moich stron, pozmieniałem hasła do FTP i zmieniłem menagera plików FTP. Jednak na nic to się nie zdało, gdyż po zaledwie dwóch godzinach, znów na strony zostało doklejone IFRAME. Stwierdziłem więc, że wirus potrafi nie tylko wykradać hasła z plików menagerów FTP, ale także odczytywać te dane, które wpisujemy do programu.
Zmęczony dwudniową walką z wirusem, postanowiłem podjąć ostateczne działania, które usuną infekcję. Po usunięciu ramek, pozmieniałem hasła do paneli i FTP, nie logując się na nowe dane. Pobrałem sterowniki ze strony producenta i 30 dniową wersję Kaspersky Antiwirus. Sformatowałem partycję systemową i ponownie zainstalowałem windowsa. Po instalacji podstawowych sterowników, od razu przystąpiłem do zainstalowania Kasperskyego, jego aktualizacji i pełnego skanowania. Antywirus na pozostałych dyskach znalazł jeszcze trochę syfów.
Będąc pewien, że system Windows jest czysty, poszukałem jakiegoś klienta FTP, z którego obecnie korzystam.
To doświadczenie nauczyło mnie, aby pod żadnym pozorem nie zapamiętywać haseł w klientach FTP, a jedynym miejscem, w którym przechowywane powinny być hasła, jest kartka.
Niestety niektórych stron nie udało mi się naprawić, a mianowicie tych zbudowanych z wykorzystaniem PHP. Wirus doklejając ramkę, usunął część kodu PHP, a niestety nie pamiętałem co tam było wcześniej, gdyż nie posiadałem wszystkich kopii swoich stron.
Analizując działanie wirusa, zauważyłem że AVAST go rozpoznaje, jednak w momencie jego wykrycia, wirus jest tak sprytnie pomyślany, że potrafi wyłączać skaner rezydentny i dopiero wtedy infekować. W tym momencie nie jesteśmy w stanie zrobić nic, oprócz resetu komputera. Po restarcie wredne oprogramowanie dalej działa w tle, infekując strony.
Zatem jeśli już zauważysz, że Twój komputer został zainfekowany tym samym oprogramowaniem, czym prędzej usuwaj ramki, zmieniaj hasła i formatuj partycję systemową. Wszelkie inne działania będą tylko stratą czasu i nerwów.
Etykiety:
FTP,
hasła,
robal,
strona WWW,
strony,
system operacyjny,
trojan,
Windows,
wirus
niedziela, 19 kwietnia 2009
Sławni piłkarze
Wczoraj wystartowałem z kolejną stroną, nad którą prace cały czas przekładałem. Ale koniec końców, wreszcie znalazłem czas i teraz będę ją dopracowywał, tak długo aż uznam ją za ukończoną.
Nim jednak zdołam ukończyć stronę sławni piłkarze, minie trochę czasu. Przypuszczam, że prace nad nią będą trwały dwa miesiące, gdyż jest sporo tekstu do opracowania, a także czeka mnie przejrzenie tysięcy filmów z bramkami i popisami piłkarzy, a następnie wybór tych (według mnie) najlepszych.
Strona znajduje się pod adresem qlwebpro.info, czyli najdroższej domeny jaką udało mi się do tej pory nabyć (70 dolców). Do tej pory domena ta była nieaktywna, a właściwie przekierowana na ten blog i oczekiwała na jakąś sensowna stronę. W założeniu początkowym na tej domenie miał powstać serwis w artykułami do przedruku, ale po głębszym namyśle, wycofałem się z tego pomysłu. Na serwis z artykułami przeznaczę inną domeną.
Ale wracając do serwisu sławni piłkarze. Co jeszcze planuję w nim zrobić ?
- opisanie większej liczby gwiazd piłkarskich. Wyliczyłem, że będzie ich w granicach 25 – 30 ;
- katalog stron sportowych, czyli katalog tematyczny moderowany.
Na pewno ukończenie strony nie będzie łatwe i na chwilę obecną planuję opisać jednego zawodnika dziennie. Już na samym początku mój 13 letni chrzestniak, zaproponował mi pomoc w dostarczaniu materiałów. Miejmy nadzieję, że dotrzyma obietnicy, a wiem że na jego półkach jest pełno czasopism football owych.
Na dzień dzisiejszy strona opisuje, takie sławy jak :
• David Beckham
• Ronaldo
• Cristiano Ronaldo
• Ruud van Nistelrooy
• Andrij Szewczenko
Zatem pewnie znów, będę mniej pisał na blogu, aby wykorzystać maksymalnie czas na tworzenie kolejnej strony.
Nim jednak zdołam ukończyć stronę sławni piłkarze, minie trochę czasu. Przypuszczam, że prace nad nią będą trwały dwa miesiące, gdyż jest sporo tekstu do opracowania, a także czeka mnie przejrzenie tysięcy filmów z bramkami i popisami piłkarzy, a następnie wybór tych (według mnie) najlepszych.
Strona znajduje się pod adresem qlwebpro.info, czyli najdroższej domeny jaką udało mi się do tej pory nabyć (70 dolców). Do tej pory domena ta była nieaktywna, a właściwie przekierowana na ten blog i oczekiwała na jakąś sensowna stronę. W założeniu początkowym na tej domenie miał powstać serwis w artykułami do przedruku, ale po głębszym namyśle, wycofałem się z tego pomysłu. Na serwis z artykułami przeznaczę inną domeną.
Ale wracając do serwisu sławni piłkarze. Co jeszcze planuję w nim zrobić ?
- opisanie większej liczby gwiazd piłkarskich. Wyliczyłem, że będzie ich w granicach 25 – 30 ;
- katalog stron sportowych, czyli katalog tematyczny moderowany.
Na pewno ukończenie strony nie będzie łatwe i na chwilę obecną planuję opisać jednego zawodnika dziennie. Już na samym początku mój 13 letni chrzestniak, zaproponował mi pomoc w dostarczaniu materiałów. Miejmy nadzieję, że dotrzyma obietnicy, a wiem że na jego półkach jest pełno czasopism football owych.
Na dzień dzisiejszy strona opisuje, takie sławy jak :
• David Beckham
• Ronaldo
• Cristiano Ronaldo
• Ruud van Nistelrooy
• Andrij Szewczenko
Zatem pewnie znów, będę mniej pisał na blogu, aby wykorzystać maksymalnie czas na tworzenie kolejnej strony.
Etykiety:
football,
fubol,
piłka nożna,
piłkarze,
strona,
strona WWW,
strony,
www
środa, 8 kwietnia 2009
Wysoka pozycja w Google
Istnieje wieje teorii na temat, jak podnieść swoją witrynę w wynikach wyszukiwania Google. Wysoka pozycja nie bierze się znikąd i każdy właściciel strony, pragnie być w pierwszej dziesiątce wyszukiwania (TOP10).
Kilka metod na osiąganie wysokiej pozycji, opisałem już w wcześniejszych postach. Kluczowe informacje na temat pozycjonowania, znajdują się w artykule : Czym jest pozycjonowanie stron ?
Jednak wysoka pozycja w Google, nie jest zasługą tylko i wyłącznie dużej ilości odnośników. Jeśli nawet uda Nam się zdobyć TOP10, to Nasza strona wcale nie musi odnosić sukcesu. Wysoka pozycja jest niewiele warta, jeśli nie dostarczymy czytelnikom, obiecującej treści.
Czy zastanawiałeś się kiedyś, który przycisk jest najczęściej używany w przeglądarce internetowej ? Jeśli nie, to odpowiem na to pytanie - przycisk wstecz. Takie zachowanie internautów nie jest przypadkowe i możemy zapobiec jego nadużywaniu na Naszej witrynie.
Pierwszym pytaniem, jakie powinniśmy sobie zadać, brzmi następująco – czego internauta szuka na mojej stronie ? Jeśli uzyskamy odpowiedź, postarajmy się utworzyć odpowiednie nagłówki artykułów, wraz z treścią dostosowaną pod czytelnika. Informacje o tym czego szukają internauci, powinny znajdować się w statystykach strony, w formie słów kluczowych.
Nagminną taktyką jest stosowanie zapychaczy. Co to są zapychacze ? Inaczej mówiąc jest to mało istotna treść, której celem jest pozyskanie jak najwięcej słów kluczowych w tekście. Jeżeli używasz zapychaczy, zrezygnuj z nich.
Od dawna wiadomo, że internauci są leniwi i wszystko chcą mieć podane na talerzu. Długi tekst, w trakcie czytania, zanudza. W takiej chwili czytelnik po prostu przestaje czytać. Dlatego, starajmy się pisać treści, które w miarę krótko i precyzyjnie, dostarczą odpowiednich informacji.
Możesz mieć bogaty zasób słownictwa, ale musisz pamiętać, że czytelnik nie zawsze zna tak wykwintne słowa, jak Ty. Jeśli przesadzisz, z zbyt złożonym słownictwem, treść dla odbiorcy stanie się nie zrozumiała. Efekt będzie natychmiastowy – przycisk wstecz.
Dlaczego o tym piszę i co to ma wspólnego z wysoką pozycją w wyszukiwarce Google ? Wyszukiwarki ulepszają swe mechanizmy, które kładą nacisk na wysokojakościową treść. Jeśli wielu internautów używa przycisku wstecz, zaraz po wejściu na Naszą witrynę, to istnieje duże prawdopodobieństwo, że wyszukiwarka zarejestruje tą tendencję. Częste używanie wstecz, może świadczyć o jednym – Nasza strona ma kiepską treść.
Podsumowując, wysoka pozycja wiąże się z wysoko jakościową treścią + linki (np. z katalogów stron).
Kilka metod na osiąganie wysokiej pozycji, opisałem już w wcześniejszych postach. Kluczowe informacje na temat pozycjonowania, znajdują się w artykule : Czym jest pozycjonowanie stron ?
Jednak wysoka pozycja w Google, nie jest zasługą tylko i wyłącznie dużej ilości odnośników. Jeśli nawet uda Nam się zdobyć TOP10, to Nasza strona wcale nie musi odnosić sukcesu. Wysoka pozycja jest niewiele warta, jeśli nie dostarczymy czytelnikom, obiecującej treści.
Czy zastanawiałeś się kiedyś, który przycisk jest najczęściej używany w przeglądarce internetowej ? Jeśli nie, to odpowiem na to pytanie - przycisk wstecz. Takie zachowanie internautów nie jest przypadkowe i możemy zapobiec jego nadużywaniu na Naszej witrynie.
Pierwszym pytaniem, jakie powinniśmy sobie zadać, brzmi następująco – czego internauta szuka na mojej stronie ? Jeśli uzyskamy odpowiedź, postarajmy się utworzyć odpowiednie nagłówki artykułów, wraz z treścią dostosowaną pod czytelnika. Informacje o tym czego szukają internauci, powinny znajdować się w statystykach strony, w formie słów kluczowych.
Nagminną taktyką jest stosowanie zapychaczy. Co to są zapychacze ? Inaczej mówiąc jest to mało istotna treść, której celem jest pozyskanie jak najwięcej słów kluczowych w tekście. Jeżeli używasz zapychaczy, zrezygnuj z nich.
Od dawna wiadomo, że internauci są leniwi i wszystko chcą mieć podane na talerzu. Długi tekst, w trakcie czytania, zanudza. W takiej chwili czytelnik po prostu przestaje czytać. Dlatego, starajmy się pisać treści, które w miarę krótko i precyzyjnie, dostarczą odpowiednich informacji.
Możesz mieć bogaty zasób słownictwa, ale musisz pamiętać, że czytelnik nie zawsze zna tak wykwintne słowa, jak Ty. Jeśli przesadzisz, z zbyt złożonym słownictwem, treść dla odbiorcy stanie się nie zrozumiała. Efekt będzie natychmiastowy – przycisk wstecz.
Dlaczego o tym piszę i co to ma wspólnego z wysoką pozycją w wyszukiwarce Google ? Wyszukiwarki ulepszają swe mechanizmy, które kładą nacisk na wysokojakościową treść. Jeśli wielu internautów używa przycisku wstecz, zaraz po wejściu na Naszą witrynę, to istnieje duże prawdopodobieństwo, że wyszukiwarka zarejestruje tą tendencję. Częste używanie wstecz, może świadczyć o jednym – Nasza strona ma kiepską treść.
Podsumowując, wysoka pozycja wiąże się z wysoko jakościową treścią + linki (np. z katalogów stron).
Etykiety:
Google,
pozycjonowanie,
SEO,
strona,
strona WWW,
strony,
wyszukiwarka,
wyszukiwarki
Subskrybuj:
Posty (Atom)