Wśród pozycjonerów, tworzą się różne opinie i teorie na temat technik pozycjonowania. Webmasterzy z forum Google, nieustannie krzyczą, aby stosować etyczne metody pozycjonowania, a co głoszą ludzie z PiO ? Czyżby techniki nieetyczne ? Ja bynajmniej tak nie uważam, gdyż całość sprowadza się do zwolenników systemów wymiany linków i ich przeciwników i o ile staram się SWLi nie nadużywać, to nie sądzę aby było coś w tym nieetycznego. Nieetyczne jest spamowanie forów i komentarzy na blogach, gdyż ich właściciele sobie tego nie życzą. Natomiast w przypadku systemów wymiany linków, każdy uczestnik udostępnia dobrowolnie powierzchnię na linki. Zatem o braku etyki w tym drugim przypadku, nie można mówić.
Google przyjęło, że etyczne jest tylko to, co nie może w znaczny sposób manipulować jego wynikami.
Skoro już wyjaśniliśmy sobie czym się różnią wypowiedzi i porady na obu forach, to przydało by się przejść do meritum tego posta. Po co go piszę ? Otóż przeprowadzam test, który polega na stosowaniu dwóch technik pozycjonerskich. Pierwsza jest prowadzona na podstawie zaleceń z forum PiO, zaś druga zgodnie z zasadami Google. Nie ujawniam jeszcze stron, gdyż miewałem przypadki że ktoś od wielkiego brata, posiadając taką informację, potrafił mi popsuć całe badania.
Zatem jeśli chodzi o test. Pierwsza strona linkowana jest czym tylko popadnie, włączając w to wpisy w katalogach semiautomatyczne (Sprytne Katalogowanie + SEO bohater) i w pełni automatyczne (publiker + własne skrypty), treść jest pisana głównie pod wyszukiwarki. Druga strona, ma znacznie ciekawszą treść z punktu widzenia użytkownika, zaś linki prowadzące do strony, prowadzić będą tylko i wyłącznie ze śmietanki polskiego Internetu. W tym przypadku przyrost linków będzie znacznie wolniejszy i kosztowniejszy, gdyż całość trzeba robić ręcznie, a z uwagi na brak PR>4, trzeba się liczyć z dodatkową opłatą, przy katalogach z loży VIPów. Aby było po równo, obie strony mają identyczną ilość podstron (po 100).
Tak więc w skrócie będzie to pojedynek ilość, kontra jakość.
Zakończenie testu ujawni, które techniki są skuteczniejsze i co bardziej się opłaca na dłuższy okres czasu. Niestety sam jeszcze nie znam daty zakończenia testu, gdyż wyciągnięcie wniosków, w tych dwóch przypadkach, wymaga czasu. Ale myślę że do celów badawczych okres 6 miesięcy będzie wystarczający.
Na dzień dzisiejszy mogę stwierdzić iż sposób proponowany na PiO, pozwala na szybsze zdobywanie SITE, natomiast porady zgodne z GW dają szybszą indeksację zgłoszonych wpisów z linkami do strony docelowej. Jednak jak to będzie odnosić się do pozycji, na razie jest trudno ustalić.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą strony. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą strony. Pokaż wszystkie posty
sobota, 30 stycznia 2010
Pozycjonowanie GW kontra PiO
Etykiety:
badania,
Google,
Google Webmasters,
PiO,
pozycja,
pozycjonowanie,
strony,
testy
wtorek, 27 października 2009
Opłacalność stron porno
Jakiś czas temu pisałem o zarabianiu na stronach porno. Tamten artykuł był dość optymistyczny i zgodny z prawdą. Jednak dzisiaj ta prawda jest już nie aktualna. Rynek się zmienia nieustannie i pomimo, że zainteresowanie stronami porno wcale nie zmalało, to branża ta staje się powoli coraz mniej opłacalna.
Już od kilku lat administruję, tworzę, publikuję i udoskonalam swoje strony porno i erotyczne. I co mam w zamian. Zaledwie kilka złotych dziennie. To nie wiele, jeśli porównamy do tego ilość pracy, jaką trzeba poświęcić.
Dlaczego tak się stało ? Wielu webmasterów chcąc szybko coś zarobić, decyduje się na tworzenie stron pornograficznych, licząc w ten sposób na łatwiejsze pieniądze. Jednak po czasie przeliczają się z własnymi funduszami i możliwościami. Aby strona generowała rozsądny dochód, powinna ona zajmować topowe miejsca w Google na popularne frazy. Mowa tu o takich hasłach jak sex, porno czy filmy erotyczne. Jednak frazy te są bardzo ciężkie do wypozycjonowania i na pewno nie da się osiągnąć rozsądnych wyników, trzymając się etycznych metod, a tym bardziej wskazówek dla webmasterów, zalecanych przez Google.
Poszukując informacji, dlaczego moja strona jest tak nisko na jedną z popularnych fraz, pomimo że wcześniej była w TOP10, przeanalizowałem poczynania konkurencji. I jakie były wnioski ? Na najtrudniejsze frazy wygrywa nie ten, który napisał najwięcej ciekawych artykułów i opublikował je w serwisach dziennikarstwa obywatelskiego, nie ten który swoje artykuły udostępnił do przedruki i też nie ten, który jest w najlepszych katalogach. Więc kto wygrywa ? Wygrywają spamerzy, jednak nie chodzi tu o klasyczny spam wyszukiwarkowy, a spam w komentarzach. Na topie jest ten, któremu udało się opublikować najwięcej spamu (poza nielicznymi wyjątkami).
Dlatego też, jeśli decydujesz się na prowadzenie strony porno, musisz wziąć pod uwagę fakt, że strona ta będzie dla Ciebie tylko udręką, jeśli będziesz trzymał się etycznych metod pozycjonowania. W takim przypadku do klasycznych i znanych powszechnie metod pozycjonowania stron internetowych, powinieneś rozważyć też tą ciemną stronę mocy. Etyczne techniki pozycjonowania, będą tu zbyt kosztowne i nieopłacalne.
Już od kilku lat administruję, tworzę, publikuję i udoskonalam swoje strony porno i erotyczne. I co mam w zamian. Zaledwie kilka złotych dziennie. To nie wiele, jeśli porównamy do tego ilość pracy, jaką trzeba poświęcić.
Dlaczego tak się stało ? Wielu webmasterów chcąc szybko coś zarobić, decyduje się na tworzenie stron pornograficznych, licząc w ten sposób na łatwiejsze pieniądze. Jednak po czasie przeliczają się z własnymi funduszami i możliwościami. Aby strona generowała rozsądny dochód, powinna ona zajmować topowe miejsca w Google na popularne frazy. Mowa tu o takich hasłach jak sex, porno czy filmy erotyczne. Jednak frazy te są bardzo ciężkie do wypozycjonowania i na pewno nie da się osiągnąć rozsądnych wyników, trzymając się etycznych metod, a tym bardziej wskazówek dla webmasterów, zalecanych przez Google.
Poszukując informacji, dlaczego moja strona jest tak nisko na jedną z popularnych fraz, pomimo że wcześniej była w TOP10, przeanalizowałem poczynania konkurencji. I jakie były wnioski ? Na najtrudniejsze frazy wygrywa nie ten, który napisał najwięcej ciekawych artykułów i opublikował je w serwisach dziennikarstwa obywatelskiego, nie ten który swoje artykuły udostępnił do przedruki i też nie ten, który jest w najlepszych katalogach. Więc kto wygrywa ? Wygrywają spamerzy, jednak nie chodzi tu o klasyczny spam wyszukiwarkowy, a spam w komentarzach. Na topie jest ten, któremu udało się opublikować najwięcej spamu (poza nielicznymi wyjątkami).
Dlatego też, jeśli decydujesz się na prowadzenie strony porno, musisz wziąć pod uwagę fakt, że strona ta będzie dla Ciebie tylko udręką, jeśli będziesz trzymał się etycznych metod pozycjonowania. W takim przypadku do klasycznych i znanych powszechnie metod pozycjonowania stron internetowych, powinieneś rozważyć też tą ciemną stronę mocy. Etyczne techniki pozycjonowania, będą tu zbyt kosztowne i nieopłacalne.
Etykiety:
black SEO,
erotyka,
etyczne,
Google,
jak zarobić,
kasa,
nie etyczne,
porno,
pozycjonowanie,
sex,
strony,
wyszukiwarki,
zarabianie
niedziela, 21 czerwca 2009
Wirus na stronie
Kilka dni temu przeglądając zasoby katalogu DMOZ, trafiłem na zainfekowaną stronę, z wyjątkowo wrednym wirusem. Początkowo niczego nie zauważyłem i sądziłem, że skoro AVAST zablokował próbę infekcji, to wszystko jest OK.
Jednak na następny dzień zauważyłem coś niepokojącego na jednej z moich stron. Została do niej doklejona ramka IFRAME, która zawierała w sobie przekierowanie do wirusa. Zaniepokojony szybko rozpocząłem sprawdzać swoje kolejne strony, które zresztą też zostały zainfekowane tym samym złośliwym oprogramowaniem.
Wcześniej już czytałem o tego typach infekcjach i dokładnie wiedziałem, że zostały mi wykradzione loginy i hasła do FTP, z menagera Total Commander. Pozmieniałem więc hasła i nie zapamiętywałem ich w menagerze plików TC. Usunąłem szkodliwe ramki ze stron i stwierdziłem, że wszystko powinno być już w porządku.
Na następny dzień, niestety ale infekcja się powtórzyła, więc ponownie usunąłem szkodliwe ramki z moich stron, pozmieniałem hasła do FTP i zmieniłem menagera plików FTP. Jednak na nic to się nie zdało, gdyż po zaledwie dwóch godzinach, znów na strony zostało doklejone IFRAME. Stwierdziłem więc, że wirus potrafi nie tylko wykradać hasła z plików menagerów FTP, ale także odczytywać te dane, które wpisujemy do programu.
Zmęczony dwudniową walką z wirusem, postanowiłem podjąć ostateczne działania, które usuną infekcję. Po usunięciu ramek, pozmieniałem hasła do paneli i FTP, nie logując się na nowe dane. Pobrałem sterowniki ze strony producenta i 30 dniową wersję Kaspersky Antiwirus. Sformatowałem partycję systemową i ponownie zainstalowałem windowsa. Po instalacji podstawowych sterowników, od razu przystąpiłem do zainstalowania Kasperskyego, jego aktualizacji i pełnego skanowania. Antywirus na pozostałych dyskach znalazł jeszcze trochę syfów.
Będąc pewien, że system Windows jest czysty, poszukałem jakiegoś klienta FTP, z którego obecnie korzystam.
To doświadczenie nauczyło mnie, aby pod żadnym pozorem nie zapamiętywać haseł w klientach FTP, a jedynym miejscem, w którym przechowywane powinny być hasła, jest kartka.
Niestety niektórych stron nie udało mi się naprawić, a mianowicie tych zbudowanych z wykorzystaniem PHP. Wirus doklejając ramkę, usunął część kodu PHP, a niestety nie pamiętałem co tam było wcześniej, gdyż nie posiadałem wszystkich kopii swoich stron.
Analizując działanie wirusa, zauważyłem że AVAST go rozpoznaje, jednak w momencie jego wykrycia, wirus jest tak sprytnie pomyślany, że potrafi wyłączać skaner rezydentny i dopiero wtedy infekować. W tym momencie nie jesteśmy w stanie zrobić nic, oprócz resetu komputera. Po restarcie wredne oprogramowanie dalej działa w tle, infekując strony.
Zatem jeśli już zauważysz, że Twój komputer został zainfekowany tym samym oprogramowaniem, czym prędzej usuwaj ramki, zmieniaj hasła i formatuj partycję systemową. Wszelkie inne działania będą tylko stratą czasu i nerwów.
Jednak na następny dzień zauważyłem coś niepokojącego na jednej z moich stron. Została do niej doklejona ramka IFRAME, która zawierała w sobie przekierowanie do wirusa. Zaniepokojony szybko rozpocząłem sprawdzać swoje kolejne strony, które zresztą też zostały zainfekowane tym samym złośliwym oprogramowaniem.
Wcześniej już czytałem o tego typach infekcjach i dokładnie wiedziałem, że zostały mi wykradzione loginy i hasła do FTP, z menagera Total Commander. Pozmieniałem więc hasła i nie zapamiętywałem ich w menagerze plików TC. Usunąłem szkodliwe ramki ze stron i stwierdziłem, że wszystko powinno być już w porządku.
Na następny dzień, niestety ale infekcja się powtórzyła, więc ponownie usunąłem szkodliwe ramki z moich stron, pozmieniałem hasła do FTP i zmieniłem menagera plików FTP. Jednak na nic to się nie zdało, gdyż po zaledwie dwóch godzinach, znów na strony zostało doklejone IFRAME. Stwierdziłem więc, że wirus potrafi nie tylko wykradać hasła z plików menagerów FTP, ale także odczytywać te dane, które wpisujemy do programu.
Zmęczony dwudniową walką z wirusem, postanowiłem podjąć ostateczne działania, które usuną infekcję. Po usunięciu ramek, pozmieniałem hasła do paneli i FTP, nie logując się na nowe dane. Pobrałem sterowniki ze strony producenta i 30 dniową wersję Kaspersky Antiwirus. Sformatowałem partycję systemową i ponownie zainstalowałem windowsa. Po instalacji podstawowych sterowników, od razu przystąpiłem do zainstalowania Kasperskyego, jego aktualizacji i pełnego skanowania. Antywirus na pozostałych dyskach znalazł jeszcze trochę syfów.
Będąc pewien, że system Windows jest czysty, poszukałem jakiegoś klienta FTP, z którego obecnie korzystam.
To doświadczenie nauczyło mnie, aby pod żadnym pozorem nie zapamiętywać haseł w klientach FTP, a jedynym miejscem, w którym przechowywane powinny być hasła, jest kartka.
Niestety niektórych stron nie udało mi się naprawić, a mianowicie tych zbudowanych z wykorzystaniem PHP. Wirus doklejając ramkę, usunął część kodu PHP, a niestety nie pamiętałem co tam było wcześniej, gdyż nie posiadałem wszystkich kopii swoich stron.
Analizując działanie wirusa, zauważyłem że AVAST go rozpoznaje, jednak w momencie jego wykrycia, wirus jest tak sprytnie pomyślany, że potrafi wyłączać skaner rezydentny i dopiero wtedy infekować. W tym momencie nie jesteśmy w stanie zrobić nic, oprócz resetu komputera. Po restarcie wredne oprogramowanie dalej działa w tle, infekując strony.
Zatem jeśli już zauważysz, że Twój komputer został zainfekowany tym samym oprogramowaniem, czym prędzej usuwaj ramki, zmieniaj hasła i formatuj partycję systemową. Wszelkie inne działania będą tylko stratą czasu i nerwów.
Etykiety:
FTP,
hasła,
robal,
strona WWW,
strony,
system operacyjny,
trojan,
Windows,
wirus
niedziela, 19 kwietnia 2009
Sławni piłkarze
Wczoraj wystartowałem z kolejną stroną, nad którą prace cały czas przekładałem. Ale koniec końców, wreszcie znalazłem czas i teraz będę ją dopracowywał, tak długo aż uznam ją za ukończoną.
Nim jednak zdołam ukończyć stronę sławni piłkarze, minie trochę czasu. Przypuszczam, że prace nad nią będą trwały dwa miesiące, gdyż jest sporo tekstu do opracowania, a także czeka mnie przejrzenie tysięcy filmów z bramkami i popisami piłkarzy, a następnie wybór tych (według mnie) najlepszych.
Strona znajduje się pod adresem qlwebpro.info, czyli najdroższej domeny jaką udało mi się do tej pory nabyć (70 dolców). Do tej pory domena ta była nieaktywna, a właściwie przekierowana na ten blog i oczekiwała na jakąś sensowna stronę. W założeniu początkowym na tej domenie miał powstać serwis w artykułami do przedruku, ale po głębszym namyśle, wycofałem się z tego pomysłu. Na serwis z artykułami przeznaczę inną domeną.
Ale wracając do serwisu sławni piłkarze. Co jeszcze planuję w nim zrobić ?
- opisanie większej liczby gwiazd piłkarskich. Wyliczyłem, że będzie ich w granicach 25 – 30 ;
- katalog stron sportowych, czyli katalog tematyczny moderowany.
Na pewno ukończenie strony nie będzie łatwe i na chwilę obecną planuję opisać jednego zawodnika dziennie. Już na samym początku mój 13 letni chrzestniak, zaproponował mi pomoc w dostarczaniu materiałów. Miejmy nadzieję, że dotrzyma obietnicy, a wiem że na jego półkach jest pełno czasopism football owych.
Na dzień dzisiejszy strona opisuje, takie sławy jak :
• David Beckham
• Ronaldo
• Cristiano Ronaldo
• Ruud van Nistelrooy
• Andrij Szewczenko
Zatem pewnie znów, będę mniej pisał na blogu, aby wykorzystać maksymalnie czas na tworzenie kolejnej strony.
Nim jednak zdołam ukończyć stronę sławni piłkarze, minie trochę czasu. Przypuszczam, że prace nad nią będą trwały dwa miesiące, gdyż jest sporo tekstu do opracowania, a także czeka mnie przejrzenie tysięcy filmów z bramkami i popisami piłkarzy, a następnie wybór tych (według mnie) najlepszych.
Strona znajduje się pod adresem qlwebpro.info, czyli najdroższej domeny jaką udało mi się do tej pory nabyć (70 dolców). Do tej pory domena ta była nieaktywna, a właściwie przekierowana na ten blog i oczekiwała na jakąś sensowna stronę. W założeniu początkowym na tej domenie miał powstać serwis w artykułami do przedruku, ale po głębszym namyśle, wycofałem się z tego pomysłu. Na serwis z artykułami przeznaczę inną domeną.
Ale wracając do serwisu sławni piłkarze. Co jeszcze planuję w nim zrobić ?
- opisanie większej liczby gwiazd piłkarskich. Wyliczyłem, że będzie ich w granicach 25 – 30 ;
- katalog stron sportowych, czyli katalog tematyczny moderowany.
Na pewno ukończenie strony nie będzie łatwe i na chwilę obecną planuję opisać jednego zawodnika dziennie. Już na samym początku mój 13 letni chrzestniak, zaproponował mi pomoc w dostarczaniu materiałów. Miejmy nadzieję, że dotrzyma obietnicy, a wiem że na jego półkach jest pełno czasopism football owych.
Na dzień dzisiejszy strona opisuje, takie sławy jak :
• David Beckham
• Ronaldo
• Cristiano Ronaldo
• Ruud van Nistelrooy
• Andrij Szewczenko
Zatem pewnie znów, będę mniej pisał na blogu, aby wykorzystać maksymalnie czas na tworzenie kolejnej strony.
Etykiety:
football,
fubol,
piłka nożna,
piłkarze,
strona,
strona WWW,
strony,
www
środa, 8 kwietnia 2009
Wysoka pozycja w Google
Istnieje wieje teorii na temat, jak podnieść swoją witrynę w wynikach wyszukiwania Google. Wysoka pozycja nie bierze się znikąd i każdy właściciel strony, pragnie być w pierwszej dziesiątce wyszukiwania (TOP10).
Kilka metod na osiąganie wysokiej pozycji, opisałem już w wcześniejszych postach. Kluczowe informacje na temat pozycjonowania, znajdują się w artykule : Czym jest pozycjonowanie stron ?
Jednak wysoka pozycja w Google, nie jest zasługą tylko i wyłącznie dużej ilości odnośników. Jeśli nawet uda Nam się zdobyć TOP10, to Nasza strona wcale nie musi odnosić sukcesu. Wysoka pozycja jest niewiele warta, jeśli nie dostarczymy czytelnikom, obiecującej treści.
Czy zastanawiałeś się kiedyś, który przycisk jest najczęściej używany w przeglądarce internetowej ? Jeśli nie, to odpowiem na to pytanie - przycisk wstecz. Takie zachowanie internautów nie jest przypadkowe i możemy zapobiec jego nadużywaniu na Naszej witrynie.
Pierwszym pytaniem, jakie powinniśmy sobie zadać, brzmi następująco – czego internauta szuka na mojej stronie ? Jeśli uzyskamy odpowiedź, postarajmy się utworzyć odpowiednie nagłówki artykułów, wraz z treścią dostosowaną pod czytelnika. Informacje o tym czego szukają internauci, powinny znajdować się w statystykach strony, w formie słów kluczowych.
Nagminną taktyką jest stosowanie zapychaczy. Co to są zapychacze ? Inaczej mówiąc jest to mało istotna treść, której celem jest pozyskanie jak najwięcej słów kluczowych w tekście. Jeżeli używasz zapychaczy, zrezygnuj z nich.
Od dawna wiadomo, że internauci są leniwi i wszystko chcą mieć podane na talerzu. Długi tekst, w trakcie czytania, zanudza. W takiej chwili czytelnik po prostu przestaje czytać. Dlatego, starajmy się pisać treści, które w miarę krótko i precyzyjnie, dostarczą odpowiednich informacji.
Możesz mieć bogaty zasób słownictwa, ale musisz pamiętać, że czytelnik nie zawsze zna tak wykwintne słowa, jak Ty. Jeśli przesadzisz, z zbyt złożonym słownictwem, treść dla odbiorcy stanie się nie zrozumiała. Efekt będzie natychmiastowy – przycisk wstecz.
Dlaczego o tym piszę i co to ma wspólnego z wysoką pozycją w wyszukiwarce Google ? Wyszukiwarki ulepszają swe mechanizmy, które kładą nacisk na wysokojakościową treść. Jeśli wielu internautów używa przycisku wstecz, zaraz po wejściu na Naszą witrynę, to istnieje duże prawdopodobieństwo, że wyszukiwarka zarejestruje tą tendencję. Częste używanie wstecz, może świadczyć o jednym – Nasza strona ma kiepską treść.
Podsumowując, wysoka pozycja wiąże się z wysoko jakościową treścią + linki (np. z katalogów stron).
Kilka metod na osiąganie wysokiej pozycji, opisałem już w wcześniejszych postach. Kluczowe informacje na temat pozycjonowania, znajdują się w artykule : Czym jest pozycjonowanie stron ?
Jednak wysoka pozycja w Google, nie jest zasługą tylko i wyłącznie dużej ilości odnośników. Jeśli nawet uda Nam się zdobyć TOP10, to Nasza strona wcale nie musi odnosić sukcesu. Wysoka pozycja jest niewiele warta, jeśli nie dostarczymy czytelnikom, obiecującej treści.
Czy zastanawiałeś się kiedyś, który przycisk jest najczęściej używany w przeglądarce internetowej ? Jeśli nie, to odpowiem na to pytanie - przycisk wstecz. Takie zachowanie internautów nie jest przypadkowe i możemy zapobiec jego nadużywaniu na Naszej witrynie.
Pierwszym pytaniem, jakie powinniśmy sobie zadać, brzmi następująco – czego internauta szuka na mojej stronie ? Jeśli uzyskamy odpowiedź, postarajmy się utworzyć odpowiednie nagłówki artykułów, wraz z treścią dostosowaną pod czytelnika. Informacje o tym czego szukają internauci, powinny znajdować się w statystykach strony, w formie słów kluczowych.
Nagminną taktyką jest stosowanie zapychaczy. Co to są zapychacze ? Inaczej mówiąc jest to mało istotna treść, której celem jest pozyskanie jak najwięcej słów kluczowych w tekście. Jeżeli używasz zapychaczy, zrezygnuj z nich.
Od dawna wiadomo, że internauci są leniwi i wszystko chcą mieć podane na talerzu. Długi tekst, w trakcie czytania, zanudza. W takiej chwili czytelnik po prostu przestaje czytać. Dlatego, starajmy się pisać treści, które w miarę krótko i precyzyjnie, dostarczą odpowiednich informacji.
Możesz mieć bogaty zasób słownictwa, ale musisz pamiętać, że czytelnik nie zawsze zna tak wykwintne słowa, jak Ty. Jeśli przesadzisz, z zbyt złożonym słownictwem, treść dla odbiorcy stanie się nie zrozumiała. Efekt będzie natychmiastowy – przycisk wstecz.
Dlaczego o tym piszę i co to ma wspólnego z wysoką pozycją w wyszukiwarce Google ? Wyszukiwarki ulepszają swe mechanizmy, które kładą nacisk na wysokojakościową treść. Jeśli wielu internautów używa przycisku wstecz, zaraz po wejściu na Naszą witrynę, to istnieje duże prawdopodobieństwo, że wyszukiwarka zarejestruje tą tendencję. Częste używanie wstecz, może świadczyć o jednym – Nasza strona ma kiepską treść.
Podsumowując, wysoka pozycja wiąże się z wysoko jakościową treścią + linki (np. z katalogów stron).
Etykiety:
Google,
pozycjonowanie,
SEO,
strona,
strona WWW,
strony,
wyszukiwarka,
wyszukiwarki
czwartek, 26 lutego 2009
Opowiadania erotyczne – nowa strona
O tym jak pisać opowiadania erotyczne, wspominałem już w jednym z postów. Dziś chciałbym zademonstrować moją najnowszą stronkę, na której będę zamieszczał tylko i wyłącznie teksty o kontekście erotycznym. Dlaczego, akurat taka a nie inna strona ? Strony z filmami erotycznymi już mam i gdyby nie to, że nieuczciwa konkurencja postanowiła mi zaszkodzić to miałby na niej jakieś 5 tysięcy wejść (obecnie jest 500) dziennie. Ale ja nie zwykłem się poddawać i poszedłem o krok na przód. Ponieważ strona na której zawarte są filmy porno, nie zawiera za wiele tekstu, oprócz kilku artykułów i jednego opowiadania erotycznego sztuka kochania, to i trudniej dla takiej strony stworzyć efekt Long Tail. Im więcej na stronie posiadamy treści, tym więcej łapiemy niszowych fraz, które możemy odczytać ze statystyk. Stąd właśnie powstał pomysł na stworzenie strony, na której użytkownicy znajdą opowiadania erotyczne. Obecnie opowiadań tych nie ma dużo, bo jest ich zaledwie cztery, ale z czasem będzie ich więcej. Możliwe, że nie uda mi się odtworzyć tak dobrych scen seksu jakie opisałem w opowiadaniu sztuka kochania, ale za to będę się starał nadrobić te braki miejscami zdarzeń i zaskakującymi wątkami. Wszystkie teksty które będę prezentował wynikają bardziej z wyobraźni, co różni je od sztuki kochania tym, że ten utwór był napisany na podstawie prawdziwych doznań.
Obecnie na nowej stronie zamieściłem opowiadania pod następującymi tytułami :
Pożądanie
Seks w aucie
Seks z blondynką
Seks w pociągu
O ile w opowiadaniu pożądanie starałem się nawiązać do utworu sztuka kochania, to pozostałe są zupełnie wymyślone. Początkowo tytuły opowiadań będą się zaczynały serią „Seks [w,z]”, a później pomyślę nad resztą.
Grafika witryny może nie jest jej najlepszą stroną, w końcu nie jestem w tej dziedzinie wybitnym specjalistą i nie zawsze szablon wychodzi mi tak jak ja bym sobie tego życzył. Tą niedoróbkę uzupełniłem zdjęciami ze scen porno, aby jakoś próbować odwrócić uwagę użytkownika od słabego szablonu.
Mam nadzieję, że chociaż części z Was spodobają się opowiadania. Nie stosuję w nich wulgaryzmów, gdyż uważam, że seksu nie da się porównać do jakiegoś tam pierdolenia, czy jebania. To jest zbyt cudowne przeżycie, aby nazywać je w tak nieestetyczny sposób. Dlatego będę się konsekwentnie trzymał założenia, że opowiadania erotyczne mają ukazywać wspaniałość seksu, a nie wulgaryzowane określenia używane przez prawiczków, którzy nie mieli okazji doznać prawdziwej miłości z kobietą.
Na dzień dzisiejszy nie zamieściłem jeszcze statystyk na stronie, gdyż aktualnie testuję coś nowego do badania ruchu na stronie. Póki co nie nafaszerowałem strony z opowiadaniami reklamami, gdyż najpierw muszę zbadać ruch i frazy z jakich będą wchodzić użytkownicy, a później dopasować do nich reklamy, aby uzyskać maksymalny współczynnik konwersji (ilość wejść w stosunku do zysku). Myślę, że taka strona sama zarobi na siebie. Planuję, że będzie na niej minimum 30 opowiadań erotycznych.
Liczę na Wasze komentarze na tym blogu. Piszcie co można jeszcze poprawić w opowiadaniach, aby były one bardziej seksowne i podniecające.
Link do strony głównej : opowiadania erotyczne
Obecnie na nowej stronie zamieściłem opowiadania pod następującymi tytułami :
Pożądanie
Seks w aucie
Seks z blondynką
Seks w pociągu
O ile w opowiadaniu pożądanie starałem się nawiązać do utworu sztuka kochania, to pozostałe są zupełnie wymyślone. Początkowo tytuły opowiadań będą się zaczynały serią „Seks [w,z]”, a później pomyślę nad resztą.
Grafika witryny może nie jest jej najlepszą stroną, w końcu nie jestem w tej dziedzinie wybitnym specjalistą i nie zawsze szablon wychodzi mi tak jak ja bym sobie tego życzył. Tą niedoróbkę uzupełniłem zdjęciami ze scen porno, aby jakoś próbować odwrócić uwagę użytkownika od słabego szablonu.
Mam nadzieję, że chociaż części z Was spodobają się opowiadania. Nie stosuję w nich wulgaryzmów, gdyż uważam, że seksu nie da się porównać do jakiegoś tam pierdolenia, czy jebania. To jest zbyt cudowne przeżycie, aby nazywać je w tak nieestetyczny sposób. Dlatego będę się konsekwentnie trzymał założenia, że opowiadania erotyczne mają ukazywać wspaniałość seksu, a nie wulgaryzowane określenia używane przez prawiczków, którzy nie mieli okazji doznać prawdziwej miłości z kobietą.
Na dzień dzisiejszy nie zamieściłem jeszcze statystyk na stronie, gdyż aktualnie testuję coś nowego do badania ruchu na stronie. Póki co nie nafaszerowałem strony z opowiadaniami reklamami, gdyż najpierw muszę zbadać ruch i frazy z jakich będą wchodzić użytkownicy, a później dopasować do nich reklamy, aby uzyskać maksymalny współczynnik konwersji (ilość wejść w stosunku do zysku). Myślę, że taka strona sama zarobi na siebie. Planuję, że będzie na niej minimum 30 opowiadań erotycznych.
Liczę na Wasze komentarze na tym blogu. Piszcie co można jeszcze poprawić w opowiadaniach, aby były one bardziej seksowne i podniecające.
Link do strony głównej : opowiadania erotyczne
poniedziałek, 23 lutego 2009
Darmowa reklama w Internecie
Każdy webmaster marzy o dużym współczynniku wejść na swoją stronę i nic w tym dziwnego, gdyż odwiedziny można zamienić na pieniądze, wyświetlając reklamy z programów partnerskich. Dlatego też, większość właścicieli stron skupia się na wyszukiwarkach. Jednak same wyszukiwarki to nie cały Internet, zaś pozycjonowanie w nich jest zwykle kosztowne i czasochłonne.
Dzisiaj skupię się na tym, jak wypromować Nasz serwis bez udziału wyszukiwarek. Myślę, że niektóre z nich mogą być Tobie pomocne.
Za granicą bardzo popularną formą promocji strony jest serwis YouTube. U Nas też można zauważyć ten trend, ale w mniejszym znaczeniu. Jak się do tego zabrać ? Sprawdźmy czy gdzieś nie mamy czasem ciekawych, śmiesznych lub kontrowersyjnych filmów własnego autorstwa. Jeśli nie mamy to może już czas nauczyć się tworzyć animacje we Flashu. Co robimy z takim materiałem filmowym ? Obrabiamy, a mianowicie wrzucamy do niego adres Naszej strony zawarty w stronie tytułowej filmu, na jego zakończeniu lub (albo oraz) adres ze zmniejszoną czcionką, w trakcie jego trwania. Jeśli film będzie dobry, to na pewno zdobędzie popularność. Filmy z YouTube są wyświetlane na wielu serwisach, więc dzięki temu zyskujemy reklamę z globalnym zasięgiem.
Inna forma reklamy, o której wspominałem już we wcześniejszych postach, to uczestnictwo w internetowych społecznościach dziennikarskich. Polega to na tym, że piszemy artykuły, które w stopkach zawierają tekstową reklamę Naszej witryny. Obecnie najlepszym tego typu serwisem, jaki udało mi się znaleźć jest EIOBA. Jeżeli napiszemy dobry artykuł, to jest duże prawdopodobieństwo, że będą go czytali użytkownicy wykopu. O tym jak duży traffic pomoże Nam zdobyć wykop, już chyba nie muszę wspominać.
Jeśli mamy zdolności muzyczne i jakiś sprzęt do komponowania i odtwarzania muzyki, to możemy pokusić się o stworzenie własnego dzieła i skompresowanie go do formatu mp3. Muzyka ta powinna zawierać na początku, końcu lub w trakcie (o ile to ma sens) słowną informację o adresie Naszej strony. Taki utwór po obróbkach i wykończeniu zamieszczamy na wrzucie. Starajmy się w tym przypadku zamieścić jak najwięcej meta tagów, aby Nasz utwór można było łatwo znaleźć w licznych wyszukiwarkach mp3, które swe wyniki generują na podstawie zapytań do wrzuty.
Powyżej opisane metody promocji stron, co prawda wymagają od Nas dużego nakładu pracy, jednak należy zwrócić uwagę na to, że raz stworzona i wkomponowana reklama, będzie Nam służyła przez lata.
Dzisiaj skupię się na tym, jak wypromować Nasz serwis bez udziału wyszukiwarek. Myślę, że niektóre z nich mogą być Tobie pomocne.
Za granicą bardzo popularną formą promocji strony jest serwis YouTube. U Nas też można zauważyć ten trend, ale w mniejszym znaczeniu. Jak się do tego zabrać ? Sprawdźmy czy gdzieś nie mamy czasem ciekawych, śmiesznych lub kontrowersyjnych filmów własnego autorstwa. Jeśli nie mamy to może już czas nauczyć się tworzyć animacje we Flashu. Co robimy z takim materiałem filmowym ? Obrabiamy, a mianowicie wrzucamy do niego adres Naszej strony zawarty w stronie tytułowej filmu, na jego zakończeniu lub (albo oraz) adres ze zmniejszoną czcionką, w trakcie jego trwania. Jeśli film będzie dobry, to na pewno zdobędzie popularność. Filmy z YouTube są wyświetlane na wielu serwisach, więc dzięki temu zyskujemy reklamę z globalnym zasięgiem.
Inna forma reklamy, o której wspominałem już we wcześniejszych postach, to uczestnictwo w internetowych społecznościach dziennikarskich. Polega to na tym, że piszemy artykuły, które w stopkach zawierają tekstową reklamę Naszej witryny. Obecnie najlepszym tego typu serwisem, jaki udało mi się znaleźć jest EIOBA. Jeżeli napiszemy dobry artykuł, to jest duże prawdopodobieństwo, że będą go czytali użytkownicy wykopu. O tym jak duży traffic pomoże Nam zdobyć wykop, już chyba nie muszę wspominać.
Jeśli mamy zdolności muzyczne i jakiś sprzęt do komponowania i odtwarzania muzyki, to możemy pokusić się o stworzenie własnego dzieła i skompresowanie go do formatu mp3. Muzyka ta powinna zawierać na początku, końcu lub w trakcie (o ile to ma sens) słowną informację o adresie Naszej strony. Taki utwór po obróbkach i wykończeniu zamieszczamy na wrzucie. Starajmy się w tym przypadku zamieścić jak najwięcej meta tagów, aby Nasz utwór można było łatwo znaleźć w licznych wyszukiwarkach mp3, które swe wyniki generują na podstawie zapytań do wrzuty.
Powyżej opisane metody promocji stron, co prawda wymagają od Nas dużego nakładu pracy, jednak należy zwrócić uwagę na to, że raz stworzona i wkomponowana reklama, będzie Nam służyła przez lata.
Etykiety:
internauci,
internet,
pieniądze,
reklama,
serwisy,
serwisy społecznościowe,
strona WWW,
strony,
traffic,
wejścia,
witryny,
wrzuta,
www,
wykop,
YouTube
czwartek, 29 stycznia 2009
Strona firmowa Twoją wizytówką
Czy przygotowując papierowe wizytówki, dopuściłbyś do sytuacji, w której jest ona wykonana niechlujnie, na marnej jakości papierze, nieczytelna ? Zdecydowanie nie, gdyż taka reklama może bardziej odstraszać klienta, niż zachęcić do skorzystania z Twoich usług. Podobnie jest ze stronami internetowymi. Klient wchodząc na stronę powinien czuć się na niej swobodnie i bez problemu korzystać z nawigacji. Kolejną sprawą jest jej wizualizacja, czyli elementy graficzne, formatowanie czcionek, dobór odpowiedniej kolorystyki, która kojarzyła by się z marką danej firmy. Tak bynajmniej powinno być teoretycznie. Teoria teorią, a praktyka pokazuje zupełnie co innego.
Wczoraj poszukując warsztatu, który wymieniłby mi przednią szybę w samochodzie, intuicyjnie wpisałem do Google „auto szyby [najbliższe miasta]”. I na co trafiłem ? Tylko na portale ogłoszeniowe, na których była podana tylko nazwa firmy, rodzaj działalności, regon i telefon. Jeśli już zdarzył się jakiś link do strony, to wolałbym zapomnieć że coś takiego widziałem. Totalne zero profesjonalizmu, strony wyglądały jakby zostały zrobione w Wordzie bądź innym narzędziu Microsoftu, które praktycznie do robienia stron się nie nadaje. Poziom wykonania stron był na pułapie szkoły podstawowej. Ogólnie mówiąc – TRAGEDIA.
Nie inaczej mają się tez strony oferujące kursy i szkolenia (nie mówię, że wszystkie, ale większość). Strony owszem są, ale tak jak i wyżej wykonane kiepsko z dużym wykrzyknikiem. Na niektórych spotkałem się z technologią Flash, gdzie wykorzystanie tego pięknego narzędzia, zostało totalnie zbezczeszczone. Bo kiedy tak naprawdę Flash ma zastosowanie ? Tylko wtedy gdy chcemy wywołać efekt WOW, a w tym przypadku było wręcz odwrotnie. Zamiast cudownego WOW, odczułem krytyczne BLEE. Inna sprawa to umiejscowienie stron na darmowych hostingach, które dorzucają reklamy. Sam zapewne przyznasz, że nazwa moja-firma.republika.pl nie wygląda estetycznie i nie najlepiej świadczy o firmie, która prowadzi szkolenia z zakresu obsługi komputerów i tworzenia stron WWW. Przecież koszt utrzymania pojedynczej firmowej strony, która jest od czasu do czasu aktualizowana nie jest aż tak duży. Za domenę.pl i serwer w firmie OVH zapłacimy niecałe 74 złote na rok, czyli miesięcznie wychodzi 6,16 PLN. Nie wydaje mi się aby był to duży koszt zarówno dla osoby prywatnej, a tym bardziej dla firmy.
Kolejną sprawą jest dział marketingu, a dokładniej pozycjonowania. Jak to w ogóle możliwe, że wpisując nazwę firmy wraz z miejscowością, w pierwszej i drugiej dziesiątce mamy same serwisy ogłoszeniowe, a strona na którą chcemy się dostać, leży gdzieś poza setką wyników. Pozycjonowanie pod takie niszowe frazy nie jest wybitnie trudne i nie trzeba do tego zatrudniać specjalisty. Wystarczy poczytać kilka wątków na forum PiO, aby sobie poradzić z tym problemem.
Jak widać wiele małych i średnich polskich firm nie docenia mocy Internetu, konkurencyjność w kampaniach reklamowych AdWords jest znikła, o pozycjonowaniu w naturalnych wynikach już nie wspominając. Dziś wielu z Nas ma nawyk, że poszukując usługi w danym mieście, wysyłamy zapytanie do wyszukiwarki Google, w związku z tym firmy jak najbardziej powinny dbać o swój wizerunek, prezentując ładną i estetyczną stronę, którą klient bez większych trudności będzie mógł odszukać w swojej wyszukiwarce internetowej.
Wczoraj poszukując warsztatu, który wymieniłby mi przednią szybę w samochodzie, intuicyjnie wpisałem do Google „auto szyby [najbliższe miasta]”. I na co trafiłem ? Tylko na portale ogłoszeniowe, na których była podana tylko nazwa firmy, rodzaj działalności, regon i telefon. Jeśli już zdarzył się jakiś link do strony, to wolałbym zapomnieć że coś takiego widziałem. Totalne zero profesjonalizmu, strony wyglądały jakby zostały zrobione w Wordzie bądź innym narzędziu Microsoftu, które praktycznie do robienia stron się nie nadaje. Poziom wykonania stron był na pułapie szkoły podstawowej. Ogólnie mówiąc – TRAGEDIA.
Nie inaczej mają się tez strony oferujące kursy i szkolenia (nie mówię, że wszystkie, ale większość). Strony owszem są, ale tak jak i wyżej wykonane kiepsko z dużym wykrzyknikiem. Na niektórych spotkałem się z technologią Flash, gdzie wykorzystanie tego pięknego narzędzia, zostało totalnie zbezczeszczone. Bo kiedy tak naprawdę Flash ma zastosowanie ? Tylko wtedy gdy chcemy wywołać efekt WOW, a w tym przypadku było wręcz odwrotnie. Zamiast cudownego WOW, odczułem krytyczne BLEE. Inna sprawa to umiejscowienie stron na darmowych hostingach, które dorzucają reklamy. Sam zapewne przyznasz, że nazwa moja-firma.republika.pl nie wygląda estetycznie i nie najlepiej świadczy o firmie, która prowadzi szkolenia z zakresu obsługi komputerów i tworzenia stron WWW. Przecież koszt utrzymania pojedynczej firmowej strony, która jest od czasu do czasu aktualizowana nie jest aż tak duży. Za domenę.pl i serwer w firmie OVH zapłacimy niecałe 74 złote na rok, czyli miesięcznie wychodzi 6,16 PLN. Nie wydaje mi się aby był to duży koszt zarówno dla osoby prywatnej, a tym bardziej dla firmy.
Kolejną sprawą jest dział marketingu, a dokładniej pozycjonowania. Jak to w ogóle możliwe, że wpisując nazwę firmy wraz z miejscowością, w pierwszej i drugiej dziesiątce mamy same serwisy ogłoszeniowe, a strona na którą chcemy się dostać, leży gdzieś poza setką wyników. Pozycjonowanie pod takie niszowe frazy nie jest wybitnie trudne i nie trzeba do tego zatrudniać specjalisty. Wystarczy poczytać kilka wątków na forum PiO, aby sobie poradzić z tym problemem.
Jak widać wiele małych i średnich polskich firm nie docenia mocy Internetu, konkurencyjność w kampaniach reklamowych AdWords jest znikła, o pozycjonowaniu w naturalnych wynikach już nie wspominając. Dziś wielu z Nas ma nawyk, że poszukując usługi w danym mieście, wysyłamy zapytanie do wyszukiwarki Google, w związku z tym firmy jak najbardziej powinny dbać o swój wizerunek, prezentując ładną i estetyczną stronę, którą klient bez większych trudności będzie mógł odszukać w swojej wyszukiwarce internetowej.
środa, 14 stycznia 2009
Zmniejszamy obciążenie serwera
Mając własną stronę WWW, na której wykonywane są skrypty php, może zajść potrzeba zredukowania obciążenia serwera. Jest to istotne w momentach, kiedy otrzymujemy maile od Naszego hostingodawcy, z informacją że zużywamy za dużo zasobów, bądź posiadamy własny serwer dedykowany, gdzie zamieszczona została strona z dużą liczbą użytkowników.
Zbędne roboty
Jedną z najczęstszych przyczyn, zbyt dużego wykorzystania zasobów serwera, są częste odwiedziny robotów. Niektóre z nich są zbędne i bez konkretnego powodu, zjadają nam transfer i nazbyt często wykonują skrypty php, które prowadzą do przeciążania CPU serwera. W związku z tym zablokujmy je, a właściwie przekierujmy w jakieś inne miejsce. Aby to zrobić, wystarczy na początku każdej z podstron i strony głównej wkleić poniższy kod, lub stworzyć osobny plik .php i includować go :
W moim przypadku na serwerach prohost.pl, powyżej przedstawiony kod zredukował obciążenie CPU serwera z 15,73% do 8,07%. Zmniejszyło się też zużycie transferu.
Cache w php
Jak widać, powyższa porada mimo, że jest skuteczna, nie rozwiązuje całego problemu. Jednak mimo tego możemy dalej walczyć ze zbyt dużym wykorzystaniem zasobów serwera, poprzez cachowanie całych podstron. Nie zagłębiając się zbytnio w szczegóły, przedstawię jak szybko wstawić na podstrony ich cachowanie. Dzięki temu skrypty php nie będą wykonywały się zbyt często, zaś wcześniej wykonany skrypt, zostanie w swym całym ujęciu zapamiętany jako statyczna strona HTML, na czas przez Nas zdefiniowany.
Na początku stwórzmy plik o nazwie cacheclass.php i skopiujmy do niego poniższe funkcje :
Powyżej przedstawione funkcje, będą tworzyły nam pliki cache, w których będzie zapamiętywana Nasza strona, przez czas jaki za chwilę zdefiniujemy. Mając powyższe funkcje, możemy includować plik cacheclass.php.
Skoro mamy już gotowe funkcje, to na każda z podstron możemy zamieścić kod, który będzie je aktywował.
Powyżej domyślnie jako nazwę pliku podałem index. Jednak dla każdej podstrony, nazwa ta powinna być unikatowa. W innym przypadku będzie wyświetlana cały czas ta strona, która jako pierwsza została zapamiętana w pliku index.cache. Dlatego jako unikalną nazwę, proponuję dopisywać do niej jakieś paramerty, przekazywane metodą GET lub POST. Przykładowo plik może mieć taką nazwę ‘index-’.$_GET[‘zmienna1].’-‘.$_GET[‘zmienna2’]. Aby skrypt działał poprawnie, należy jeszcze na serwerze utworzyć katalog CACHE/. Nazwę i dostęp do tego katalogu możemy konfigurować w funkcjach znajdujących się w cacheclass.php. Powyżej przedstawiony kod domyślnie cache’uje stronę na 24 godziny (86400, czyli 60 sek * 60 min * 24 godz). Parametr ten możemy zmieniać według własnego uznania i własnych potrzeb.
Wyniki
Tak jak już pisałem, przekierowanie niechcianych robotów, zmniejszyło obciążenie CPU serwera z 15,73% na 8,07%. Po zastosowaniu cache’wania obciążenie CPU zmniejszyło się do 4,75%, co w porównaniu do stanu początkowego jest bardzo dobrym wynikiem.
Zbędne roboty
Jedną z najczęstszych przyczyn, zbyt dużego wykorzystania zasobów serwera, są częste odwiedziny robotów. Niektóre z nich są zbędne i bez konkretnego powodu, zjadają nam transfer i nazbyt często wykonują skrypty php, które prowadzą do przeciążania CPU serwera. W związku z tym zablokujmy je, a właściwie przekierujmy w jakieś inne miejsce. Aby to zrobić, wystarczy na początku każdej z podstron i strony głównej wkleić poniższy kod, lub stworzyć osobny plik .php i includować go :
Źródło PiO
<?$ua = $_SERVER[HTTP_USER_AGENT];
$ip = $_SERVER[REMOTE_ADDR];
$ur = $_SERVER[REQUEST_URI];
if (
eregi("wget", $ua)
|| eregi("askjeeves", $ua)
|| eregi("city4you", $ua)
|| eregi("converacrawler", $ua)
|| eregi("deltascan", $ua)
|| eregi("emeraldshield", $ua)
|| eregi("ia_archiver", $ua)
|| eregi("ichiro", $ua)
|| eregi("jyxobot", $ua)
|| eregi("linkwalker", $ua)
|| eregi("netexperts", $ua)
|| eregi("omniexplorer", $ua)
|| eregi("psbot", $ua)
|| eregi("shim-crawler", $ua)
|| eregi("societyrobot", $ua)
|| eregi("surveybot", $ua)
|| eregi("szook", $ua)
|| eregi("turingos", $ua)
|| eregi("wanadoo", $ua)
|| eregi("zongbot", $ua)
|| eregi("zoomspider", $ua)
|| eregi("zyborg", $ua)
// blokada po url
|| eregi("zoom_highlight", $ur)
// blokowanie zakresow IP
// omniexplorer
|| blozakres("64.71.131",$ip)
|| blozakres("65.19.134",$ip)
|| blozakres("65.19.150",$ip)
|| blozakres("65.19.169",$ip)
|| blozakres("66.246",$ip)
|| blozakres("72.36.254",$ip)
// niechciane IP
|| $ip == "65.19.150.241"
|| $ip == "65.214.44.54"
|| $ip == "65.75.166.200"
|| $ip == "69.57.132.54"
|| $ip == "72.36.254.178"
|| $ip == "80.51.198.186"
|| $ip == "81.190.43.231"
|| $ip == "209.123.8.173"
|| $ip == "220.181.26.69"
|| $ip == "211.120.209.3"
) {
// wysylam podejrzanego robota w kosmos np. za pomoca header("location: http:// odchlankosmosu.commm");
// lub poprzez $ip do nich samych...
header("HTTP/1.1 301 Moved Permanently");
header("location: http://inny-blog.blogspot.com/");
header("Connection: close");
exit;
}
function blozakres($zakres,$ip_,$zakresdo=""){
$ip_od = explode(".",$zakres);
$ip_we = explode(".",$ip_);
if (!$zakresdo) {
$zakresdo = $zakres;
}
$ip_do = explode(".",$zakresdo);
for( $x = 0; $x < 4; $x++ ){
$ip_od[$x] = sprintf("%03d",$ip_od[$x]);
$ip_we[$x] = sprintf("%03d",$ip_we[$x]);
if (!$ip_do[$x]) {
$ip_do[$x]=255;
}
$ip_do[$x] = sprintf("%03d",$ip_do[$x]);
}
$zakres = implode("",$ip_od) + 0;
$ip_ = implode("",$ip_we) + 0;
$zakresdo = implode("",$ip_do) + 0;
return (($ip_ >= $zakres) && ($ip_ <= $zakresdo));
}?>
W moim przypadku na serwerach prohost.pl, powyżej przedstawiony kod zredukował obciążenie CPU serwera z 15,73% do 8,07%. Zmniejszyło się też zużycie transferu.
Cache w php
Jak widać, powyższa porada mimo, że jest skuteczna, nie rozwiązuje całego problemu. Jednak mimo tego możemy dalej walczyć ze zbyt dużym wykorzystaniem zasobów serwera, poprzez cachowanie całych podstron. Nie zagłębiając się zbytnio w szczegóły, przedstawię jak szybko wstawić na podstrony ich cachowanie. Dzięki temu skrypty php nie będą wykonywały się zbyt często, zaś wcześniej wykonany skrypt, zostanie w swym całym ujęciu zapamiętany jako statyczna strona HTML, na czas przez Nas zdefiniowany.
Na początku stwórzmy plik o nazwie cacheclass.php i skopiujmy do niego poniższe funkcje :
<?function czytcache($plik,$czas)
{
$plik='cache/'.$plik.'.cache';
if (file_exists($plik))
if(time() > $czas + filemtime($plik))
return false;
else
return readfile($plik);
else
return false;
}
function wyscashe($plik){
$plik='cache/'.$plik.'.cache';
$nowyCashe=fopen($plik,'w+');
fwrite($nowyCashe, ob_get_contents());
fclose($nowyCashe);
ob_end_flush();
}
?>
Powyżej przedstawione funkcje, będą tworzyły nam pliki cache, w których będzie zapamiętywana Nasza strona, przez czas jaki za chwilę zdefiniujemy. Mając powyższe funkcje, możemy includować plik cacheclass.php.
Skoro mamy już gotowe funkcje, to na każda z podstron możemy zamieścić kod, który będzie je aktywował.
<? include "cacheclass.php";
if (!czytcache('index',86400)) { ob_start();?>
// Tu znajduje się kod naszej strony
// Za znacznikiem zamykającym HTML wstawiamy :
<? wyscashe('index-'.$id_str);} ?>
Powyżej domyślnie jako nazwę pliku podałem index. Jednak dla każdej podstrony, nazwa ta powinna być unikatowa. W innym przypadku będzie wyświetlana cały czas ta strona, która jako pierwsza została zapamiętana w pliku index.cache. Dlatego jako unikalną nazwę, proponuję dopisywać do niej jakieś paramerty, przekazywane metodą GET lub POST. Przykładowo plik może mieć taką nazwę ‘index-’.$_GET[‘zmienna1].’-‘.$_GET[‘zmienna2’]. Aby skrypt działał poprawnie, należy jeszcze na serwerze utworzyć katalog CACHE/. Nazwę i dostęp do tego katalogu możemy konfigurować w funkcjach znajdujących się w cacheclass.php. Powyżej przedstawiony kod domyślnie cache’uje stronę na 24 godziny (86400, czyli 60 sek * 60 min * 24 godz). Parametr ten możemy zmieniać według własnego uznania i własnych potrzeb.
Wyniki
Tak jak już pisałem, przekierowanie niechcianych robotów, zmniejszyło obciążenie CPU serwera z 15,73% na 8,07%. Po zastosowaniu cache’wania obciążenie CPU zmniejszyło się do 4,75%, co w porównaniu do stanu początkowego jest bardzo dobrym wynikiem.
piątek, 9 stycznia 2009
Hosting i zasoby CPU
Wczoraj otrzymałem informację od jednego z hostingodawców, że moje strony zużywają 14% CPU serwera, zaś dopuszczalny limit to 2%. Taki komunikat widzę już nie pierwszy raz i prawdę mówiąc zaczyna się to już robić męczące. Pytanie tylko dlaczego to zawsze klient jest winny, za zbyt duże wykorzystanie zasobów procesora serwera ? Czy nie jest czasem tak, że to właśnie hostingodawcy sami robią takie zamieszanie ?
Oferty usług hostingowych wyglądają pięknie, niemal wszystko bez limitów, albo limity ustawione na wysokim poziomie. Jakby nie patrzeć to taki marketing robi swoje i usługa zdaje się być dla nas interesująca. Jednak czy aby na pewno jesteśmy w stanie wykorzystać zadeklarowane w ofercie parametry ? Zdecydowanie nie, bo wcześniej czy później otrzymamy komunikat „Zużywasz za dużo zasobów CPU. Zrób coś z tym, albo zablokujemy Ci konto”. Osobiście uważam, że jest to nieuczciwa taktyka, ze strony firm oferujących usługi hostingowe. Skoro zadeklarowali w ofercie, że mamy do wykorzystania tyle baz o takich rozmiarach, określonej przestrzeni dyskowej i limit transferu, to powinni się tego trzymać konsekwentnie, a nie straszyć obciążeniem CPU.
W takich przypadkach, gdy zgłaszamy swoje pretensje, hostingodawca odpowiada, że wszystko to zostało podane w regulaminie, który zaakceptowaliśmy. Pytanie tylko dlaczego w regulaminie, a nie ofercie ? Zwykle jest tak, że aby odszukać dopuszczalne obciążenie CPU, musimy kilkakrotnie przeczytać regulamin, aby znaleźć w nim kruczek mówiący o procentach CPU, który bardzo często jest gdzieś sprytnie umieszczony między paragrafami. Dodatkowo hostingodawcy nie udostępnią klientom statystyk odnośnie aktualnego wykorzystania procesora, więc klient nie ma nawet jak tego kontrolować. Gdyby takie dane były wyświetlane w panelu klienta, to można było by reagować zawczasu, a nie po fakcie.
Moim zdaniem, w tym kierunku w końcu coś się musi zmienić. Nie może być przecież tak, że to klient zawsze jest poszkodowany. Hostingodawca sam we własnym zakresie powinien robić wszystko, aby każda jednostka (klient) była usatysfakcjonowana z jego usług, a jeśli już wystąpią jakieś problemy ze zbyt dużym zużyciem zasobów, to powinien doradzić klientowi jakie zmiany powinien poczynić. Bo dziś nastawienie do klienta wygląda dosłownie tak „Zużyłeś za dużo CPU, więc blokujemy Ci konto i mamy to w dupie. Kasy nie zwrócimy, bo regulamin mówi tak i tak, blebleble … ”.
Zatem jeśli wybieramy jakieś usługi hostingowe, to nie rzucajmy się tam gdzie wszystkiego jest najwięcej, za najniższą cenę. Lepiej mieć więcej limitów i w razie czego dokupić dodatek do usługi, niż później szukać igły w stogu siana i zastanawiać się skąd nagle takie obciążenie, przecież dotychczas wszystko było w porządku ?
Oferty usług hostingowych wyglądają pięknie, niemal wszystko bez limitów, albo limity ustawione na wysokim poziomie. Jakby nie patrzeć to taki marketing robi swoje i usługa zdaje się być dla nas interesująca. Jednak czy aby na pewno jesteśmy w stanie wykorzystać zadeklarowane w ofercie parametry ? Zdecydowanie nie, bo wcześniej czy później otrzymamy komunikat „Zużywasz za dużo zasobów CPU. Zrób coś z tym, albo zablokujemy Ci konto”. Osobiście uważam, że jest to nieuczciwa taktyka, ze strony firm oferujących usługi hostingowe. Skoro zadeklarowali w ofercie, że mamy do wykorzystania tyle baz o takich rozmiarach, określonej przestrzeni dyskowej i limit transferu, to powinni się tego trzymać konsekwentnie, a nie straszyć obciążeniem CPU.
W takich przypadkach, gdy zgłaszamy swoje pretensje, hostingodawca odpowiada, że wszystko to zostało podane w regulaminie, który zaakceptowaliśmy. Pytanie tylko dlaczego w regulaminie, a nie ofercie ? Zwykle jest tak, że aby odszukać dopuszczalne obciążenie CPU, musimy kilkakrotnie przeczytać regulamin, aby znaleźć w nim kruczek mówiący o procentach CPU, który bardzo często jest gdzieś sprytnie umieszczony między paragrafami. Dodatkowo hostingodawcy nie udostępnią klientom statystyk odnośnie aktualnego wykorzystania procesora, więc klient nie ma nawet jak tego kontrolować. Gdyby takie dane były wyświetlane w panelu klienta, to można było by reagować zawczasu, a nie po fakcie.
Moim zdaniem, w tym kierunku w końcu coś się musi zmienić. Nie może być przecież tak, że to klient zawsze jest poszkodowany. Hostingodawca sam we własnym zakresie powinien robić wszystko, aby każda jednostka (klient) była usatysfakcjonowana z jego usług, a jeśli już wystąpią jakieś problemy ze zbyt dużym zużyciem zasobów, to powinien doradzić klientowi jakie zmiany powinien poczynić. Bo dziś nastawienie do klienta wygląda dosłownie tak „Zużyłeś za dużo CPU, więc blokujemy Ci konto i mamy to w dupie. Kasy nie zwrócimy, bo regulamin mówi tak i tak, blebleble … ”.
Zatem jeśli wybieramy jakieś usługi hostingowe, to nie rzucajmy się tam gdzie wszystkiego jest najwięcej, za najniższą cenę. Lepiej mieć więcej limitów i w razie czego dokupić dodatek do usługi, niż później szukać igły w stogu siana i zastanawiać się skąd nagle takie obciążenie, przecież dotychczas wszystko było w porządku ?
czwartek, 8 stycznia 2009
Programy do pozycjonowania
Pozycjonowanie stron jest żmudnym zajęciem i wymaga wiele cierpliwości. Jeżeli pozycjonujemy tylko jedną stronę, na dodatek pod łatwe frazy, to nie będziemy potrzebowali żadnego wspomagacza do pozycjonowania. Problem pojawia się dopiero wtedy, gdy tych stron mamy kilka, a konkurencja za wszelką cenę próbuje Nam pokazać, kto jest lepszy. Dzisiaj opiszę niektóre z płatnych narzędzi do pozycjonowania stron. Jednak samo ich posiadanie nie sprawi, że od razu wypozycjonujemy co tylko chcemy. Posłużą nam one jako środek pomocny w pozycjonowaniu. Należy również pamiętać, że tak samo jak systemy SWL i te narzędzia należy używać z rozwagą.
Ping SEO Master – jak sama nazwa wskazuje, program ten służy do pingowania. Jest niezwykle przydatny jeśli posiadamy blog oparty o Wordpressa. W Ping SEO Master możemy zaimportować mapę strony, a następnie pobrać tytuły (TITLE) poszczególnych podstron. Program posiada możliwość działania w tle systemu Windows, dzięki czemu po uruchomieniu nie odczuwamy jego pracy.
Precel SEO Master – aplikacja tego samego autora, służąca do automatycznej rejestracji kont w katalogach Presell Page, generowania unikatowych artykułów i dodawania ich do wskazanych katalogów. Jest to obecnie najlepszy program do dodawania wpisów do precli. Dużym plusem Precel SEO Master jest to, że nie pozwala on na dodanie tego samego artykułu do kilku katalogów Precell Page.
Adder – chyba najbardziej znany skrypt do dodawania wpisów do katalogów stron. Obecna szósta wersja pozwala na zamieszczanie wpisów do katalogów Qlweb, CnCat, Mini oraz Mocne Linki i Presell Page. Skrypt w pełni automatyczny.
Sprytne Katalogowanie – według mnie lider wśród oprogramowania wspomagającego dodawanie wpisów do katalogu. Sprytne Katalogowanie nie jest pełnym automatem, a jedynie narzędziem wspomagającym dodawanie. Zamieszczanie wpisu do katalogu stron nie odbędzie się bez naszego udziału. Co za Nas zrobi Sprytne Katalogowanie ? Wskaże nam (zaznaczy) wcześniej zadeklarowane kategorie i podkategorie, wypełni formularze (oprócz tokena). Ten program warto posiadać, gdyż pozwala zaoszczędzić nam wiele czasu.
MaxPress – oskryptowanie wspomagające dodawanie pseudo unikalnych treści do Mocne Linki i Presell Page. MaxPress posiada również możliwość w pełni automatycznego dodawania wpisów do katalogów QlWeb, wyszukanych z bazy i wyszukiwarki Google.
MiniCat – skrypt do dodawania wpisów do katalogów Mini. Wyszukiwanie kategorii i podkategorii w bazie. Skrypt dodatkowo wyposażony jest w możliwość dodawania pseudo unikalnych opisów i mieszanych anchor textów. MiniCat jest oskryptowaniem w pełni automatycznym.
Scuttler – skrypt wspomagający indeksację stron. Skuttler sam wyszukuje podstrony i zgłasza je do katalogów Scuttle (bookmarków). Skuteczność tego skryptu ostatnio osłabła z uwagi na fakt, że pracownicy Google wzięli pod lupę katalogi Scuttle. Jednak według zapewnień autora, ma powstać nowa odmiana tego katalogu (może kiedyś się doczekamy).
I chyba na dziś wystarczy. Jeśli zainteresował Cię któryś z powyższych programów do pozycjonowania, to więcej informacji na jego temat uzyskasz w wyszukiwarce Google, po prostu wyszukaj go po nazwie. Nie ma sensu abym zamieszczał do każdego programu linki bezpośrednie, ponieważ przed zakupem warto zapoznać się z opiniami na forach.
Ping SEO Master – jak sama nazwa wskazuje, program ten służy do pingowania. Jest niezwykle przydatny jeśli posiadamy blog oparty o Wordpressa. W Ping SEO Master możemy zaimportować mapę strony, a następnie pobrać tytuły (TITLE) poszczególnych podstron. Program posiada możliwość działania w tle systemu Windows, dzięki czemu po uruchomieniu nie odczuwamy jego pracy.
Precel SEO Master – aplikacja tego samego autora, służąca do automatycznej rejestracji kont w katalogach Presell Page, generowania unikatowych artykułów i dodawania ich do wskazanych katalogów. Jest to obecnie najlepszy program do dodawania wpisów do precli. Dużym plusem Precel SEO Master jest to, że nie pozwala on na dodanie tego samego artykułu do kilku katalogów Precell Page.
Adder – chyba najbardziej znany skrypt do dodawania wpisów do katalogów stron. Obecna szósta wersja pozwala na zamieszczanie wpisów do katalogów Qlweb, CnCat, Mini oraz Mocne Linki i Presell Page. Skrypt w pełni automatyczny.
Sprytne Katalogowanie – według mnie lider wśród oprogramowania wspomagającego dodawanie wpisów do katalogu. Sprytne Katalogowanie nie jest pełnym automatem, a jedynie narzędziem wspomagającym dodawanie. Zamieszczanie wpisu do katalogu stron nie odbędzie się bez naszego udziału. Co za Nas zrobi Sprytne Katalogowanie ? Wskaże nam (zaznaczy) wcześniej zadeklarowane kategorie i podkategorie, wypełni formularze (oprócz tokena). Ten program warto posiadać, gdyż pozwala zaoszczędzić nam wiele czasu.
MaxPress – oskryptowanie wspomagające dodawanie pseudo unikalnych treści do Mocne Linki i Presell Page. MaxPress posiada również możliwość w pełni automatycznego dodawania wpisów do katalogów QlWeb, wyszukanych z bazy i wyszukiwarki Google.
MiniCat – skrypt do dodawania wpisów do katalogów Mini. Wyszukiwanie kategorii i podkategorii w bazie. Skrypt dodatkowo wyposażony jest w możliwość dodawania pseudo unikalnych opisów i mieszanych anchor textów. MiniCat jest oskryptowaniem w pełni automatycznym.
Scuttler – skrypt wspomagający indeksację stron. Skuttler sam wyszukuje podstrony i zgłasza je do katalogów Scuttle (bookmarków). Skuteczność tego skryptu ostatnio osłabła z uwagi na fakt, że pracownicy Google wzięli pod lupę katalogi Scuttle. Jednak według zapewnień autora, ma powstać nowa odmiana tego katalogu (może kiedyś się doczekamy).
I chyba na dziś wystarczy. Jeśli zainteresował Cię któryś z powyższych programów do pozycjonowania, to więcej informacji na jego temat uzyskasz w wyszukiwarce Google, po prostu wyszukaj go po nazwie. Nie ma sensu abym zamieszczał do każdego programu linki bezpośrednie, ponieważ przed zakupem warto zapoznać się z opiniami na forach.
Etykiety:
Adder,
CnCat,
katalog stron,
MaxPress,
Mini,
MiniCat,
Ping SEO Master,
pozycjonowanie,
Precel SEO Master,
presell page,
QlWeb,
Scuttler,
Sprytne Katalogowanie,
strona,
strony,
Wordpress
wtorek, 6 stycznia 2009
Własny katalog stron cz.2
W artykule własny katalog stron przedstawiłem kilka popularnych skryptów, na których możesz postawić swój własny standardowy katalog stron, a także opisałem jak wypromować nowy katalog. Nie napisałem jednak w o katalogach typu Presell Page, które różnią się od klasycznego katalogu tym, że zamiast krótkiego opisu i linku z anchortekstem, zamieszczający wpisy dodają swoje artykuły z linkami w treści.
Dziś opiszę jak postawić swojego precelka i jak go skonfigurować. Pierwszym krokiem jaki poczynimy w tym kierunku, będzie pobranie darmowego systemu CMS Wordpress, ten akurat jest najpopularniejszy i dość łatwy w konfiguracji. Skrypt pobierzemy z Wordpress Polska. Następnie należy w swoim panelu zarządzania hostingiem utworzyć bazę danych. Kiedy już to zrobimy, przez FTP kopiujemy pliki skryptu na serwer. Jako klienta FTP polecam Total Commander, bo chyba nie ma nic prostszego i wygodniejszego. Teraz musimy skonfigurować (edytować) plik wp-config-sample.php. Podajemy w nim nazwę bazy danych, nazwę użytkownika, hasło do bazy i serwer SQL, wszystkie te dane powinniśmy otrzymać po założeniu nowej bazy danych. Po wprowadzeniu danych zmieniamy nazwę edytowanego pliku na wp-config.php.
Jeśli konfiguracja przebiegła poprawnie, należy nadać nowemu katalogowi Presell Page nazwę i zapisać sobie wygenerowane hasło (domyślna nazwa użytkownika admin). Aby to wykonać, należy wpisać adres swojego nowego katalogu Presell Page. Teraz logujemy się do nowego bloga postawionego na Wordpressie i ustawiamy kolejne opcje.
1. Wchodzimy w zakładkę Wygląd i wybieramy szablon dla naszego katalogu. Ustawienia elementów na stronie znajdziemy w Widget'y (nowe szablony wrzucamy do wp-content/ themes/),
2. W zakładce Opcje nadajemy swój unikatowy opis bloga ;
3. W Odnośniki zmieniamy tryb domyślny na Oparty na dacie i nazwie publikacji ;
4. W Publikacja na dole strony znajdziemy listę serwisów do pingowania „Serwisy aktualizacji”. Uzupełnijmy tą listę o poniższe wartości :
http://api.moreover.com/RPC2
http://api.my.yahoo.com/RPC2
http://bblog.com/ping.php
http://blogpeople.net/servlet/weblogUpdates
http://blogsearch.google.com/ping/RPC2
http://ping.amagle.com/
http://ping.blogoon.net
http://ping.fc2.com
http://ping.feedburner.com
http://ping.kutsulog.net
http://ping.namaan.net/rpc
http://ping.syndic8.com/xmlrpc.php
http://ping.weblogalot.com/rpc.php
http://rpc.pingomatic.com
http://rpc.reader.livedoor.com/ping
http://rpc.technorati.com/rpc/ping
http://rpc.weblogs.com/RPC2
http://services.newsgator.com/ngws/xmlrpcping.aspx
http://topicexchange.com/RPC2
http://www.blogdigger.com/RPC2
http://www.blogpeople.net/servlet/weblogUpdates
http://www.syndic8.com/xmlrpc.php
http://www.wasalive.com/ping/
Od tego momentu każdy nowy wpis będzie zgłaszany do innych blogów i agregatorów kanałów RSS. Pomoże to w indeksacji podstroi serwisu.
5. Ponownie wracamy na stronę Polski Wordpress i pobieramy wtyczki, które należy skopiować do wp-content/plugins/. Poniżej przedstawiłem listę podstawowych wtyczek jakie powinien posiadać nasz Presell Page
Aizatto's Related Posts
All in One SEO Pack
Google XML Sitemaps
Social Bookmark Widget (polska nazwa dodajdo)
Wszystkie wtyczki aktywujemy w zakładce wtyczki. Wyjątkiem jest wtyczka Aizatto's Related Posts, którą oprócz aktywacji, musimy zamieścić w kodzie naszego szablonu. Aby to wykonać, wchodzimy do katalogu wp-content/ themes/[nazwa_szablonu]/ i edytujemy plik single.php . Teraz wyszukujemy linię z kodem
i pod nią wklejamy poniższy kod :
6. Na ostatnim etapie należy się pobawić w konfiguracji poprzednich wtyczek z poziomu panelu administracyjnego naszego katalogu (konfigurujemy według własnego uznania)
Nasz nowiutki Presell Page jest gotowy. Teraz czas zająć się jego promocją, która jest identyczna do tej jaką opisałem w artykule własny katalog stron.
Dziś opiszę jak postawić swojego precelka i jak go skonfigurować. Pierwszym krokiem jaki poczynimy w tym kierunku, będzie pobranie darmowego systemu CMS Wordpress, ten akurat jest najpopularniejszy i dość łatwy w konfiguracji. Skrypt pobierzemy z Wordpress Polska. Następnie należy w swoim panelu zarządzania hostingiem utworzyć bazę danych. Kiedy już to zrobimy, przez FTP kopiujemy pliki skryptu na serwer. Jako klienta FTP polecam Total Commander, bo chyba nie ma nic prostszego i wygodniejszego. Teraz musimy skonfigurować (edytować) plik wp-config-sample.php. Podajemy w nim nazwę bazy danych, nazwę użytkownika, hasło do bazy i serwer SQL, wszystkie te dane powinniśmy otrzymać po założeniu nowej bazy danych. Po wprowadzeniu danych zmieniamy nazwę edytowanego pliku na wp-config.php.
Jeśli konfiguracja przebiegła poprawnie, należy nadać nowemu katalogowi Presell Page nazwę i zapisać sobie wygenerowane hasło (domyślna nazwa użytkownika admin). Aby to wykonać, należy wpisać adres swojego nowego katalogu Presell Page. Teraz logujemy się do nowego bloga postawionego na Wordpressie i ustawiamy kolejne opcje.
1. Wchodzimy w zakładkę Wygląd i wybieramy szablon dla naszego katalogu. Ustawienia elementów na stronie znajdziemy w Widget'y (nowe szablony wrzucamy do wp-content/ themes/),
2. W zakładce Opcje nadajemy swój unikatowy opis bloga ;
3. W Odnośniki zmieniamy tryb domyślny na Oparty na dacie i nazwie publikacji ;
4. W Publikacja na dole strony znajdziemy listę serwisów do pingowania „Serwisy aktualizacji”. Uzupełnijmy tą listę o poniższe wartości :
http://api.moreover.com/RPC2
http://api.my.yahoo.com/RPC2
http://bblog.com/ping.php
http://blogpeople.net/servlet/weblogUpdates
http://blogsearch.google.com/ping/RPC2
http://ping.amagle.com/
http://ping.blogoon.net
http://ping.fc2.com
http://ping.feedburner.com
http://ping.kutsulog.net
http://ping.namaan.net/rpc
http://ping.syndic8.com/xmlrpc.php
http://ping.weblogalot.com/rpc.php
http://rpc.pingomatic.com
http://rpc.reader.livedoor.com/ping
http://rpc.technorati.com/rpc/ping
http://rpc.weblogs.com/RPC2
http://services.newsgator.com/ngws/xmlrpcping.aspx
http://topicexchange.com/RPC2
http://www.blogdigger.com/RPC2
http://www.blogpeople.net/servlet/weblogUpdates
http://www.syndic8.com/xmlrpc.php
http://www.wasalive.com/ping/
Od tego momentu każdy nowy wpis będzie zgłaszany do innych blogów i agregatorów kanałów RSS. Pomoże to w indeksacji podstroi serwisu.
5. Ponownie wracamy na stronę Polski Wordpress i pobieramy wtyczki, które należy skopiować do wp-content/plugins/. Poniżej przedstawiłem listę podstawowych wtyczek jakie powinien posiadać nasz Presell Page
Aizatto's Related Posts
All in One SEO Pack
Google XML Sitemaps
Social Bookmark Widget (polska nazwa dodajdo)
Wszystkie wtyczki aktywujemy w zakładce wtyczki. Wyjątkiem jest wtyczka Aizatto's Related Posts, którą oprócz aktywacji, musimy zamieścić w kodzie naszego szablonu. Aby to wykonać, wchodzimy do katalogu wp-content/ themes/[nazwa_szablonu]/ i edytujemy plik single.php . Teraz wyszukujemy linię z kodem
i pod nią wklejamy poniższy kod :
6. Na ostatnim etapie należy się pobawić w konfiguracji poprzednich wtyczek z poziomu panelu administracyjnego naszego katalogu (konfigurujemy według własnego uznania)
Nasz nowiutki Presell Page jest gotowy. Teraz czas zająć się jego promocją, która jest identyczna do tej jaką opisałem w artykule własny katalog stron.
Etykiety:
blogi,
internet,
katalog,
katalog stron,
presell page,
strona,
strony
poniedziałek, 29 grudnia 2008
Strona z filmami erotycznymi
Niniejszy artykuł jest uzupełnieniem posta Zarabianie na porno. Jednak poniższe wskazówki mogą być wykorzystane również w innych serwisach publikujących filmy.
Zatem do rzeczy, o czym dziś będę pisał ? Załóżmy, że posiadamy stronę, na której publikujemy filmy porno. I co dalej ? Sam film i jego tytuł nie zagwarantuje nam wejść, ponieważ wyszukiwarki, analizując strony WWW, zwracają głównie uwagę na zawartość treści. Niestety strony z filmami porno zwykle takiej treści nie zawierają. Jeśli już jest tam jakiś tekst, to jest to zazwyczaj komentarz i jakieś tagi. Jak sobie poradzić z tym problemem ? Ja znalazłem pewne rozwiązanie, które wcale nie musi być jedyne. Mianowicie na stronie z filmami dodałem kolejną podstronę „artykuły” . W ten sposób zdobyłem kilka nisz, które zbierają dodatkowe wejścia.
Jak pisać takie artykuły. Jako przykład mogę przedstawić coś swojego. Ostatnio napisałem opowiadanie Sztuka kochania, które mam nadzieję że za kilka tygodni będzie chętnie czytane przez internautów. Zanim zaczniesz pisanie własnego opowiadania lub artykułu, musisz pamiętać, aby nie zawierało ono wulgaryzmów. Te teksty będzie czytać nie tylko płeć męska, ale również kobiety, które są wyczulone na brzydkie słowa i brak kultury osobistej. Może i w to nie wierzysz, ale 20% internautów odwiedzających strony porno, stanowią właśnie kobiety. Jeśli zaś one poczują się obrażone Twoimi tekstami, to możesz być pewien, że na taką stronę już nie powrócą.
Zatem do rzeczy, o czym dziś będę pisał ? Załóżmy, że posiadamy stronę, na której publikujemy filmy porno. I co dalej ? Sam film i jego tytuł nie zagwarantuje nam wejść, ponieważ wyszukiwarki, analizując strony WWW, zwracają głównie uwagę na zawartość treści. Niestety strony z filmami porno zwykle takiej treści nie zawierają. Jeśli już jest tam jakiś tekst, to jest to zazwyczaj komentarz i jakieś tagi. Jak sobie poradzić z tym problemem ? Ja znalazłem pewne rozwiązanie, które wcale nie musi być jedyne. Mianowicie na stronie z filmami dodałem kolejną podstronę „artykuły” . W ten sposób zdobyłem kilka nisz, które zbierają dodatkowe wejścia.
Jak pisać takie artykuły. Jako przykład mogę przedstawić coś swojego. Ostatnio napisałem opowiadanie Sztuka kochania, które mam nadzieję że za kilka tygodni będzie chętnie czytane przez internautów. Zanim zaczniesz pisanie własnego opowiadania lub artykułu, musisz pamiętać, aby nie zawierało ono wulgaryzmów. Te teksty będzie czytać nie tylko płeć męska, ale również kobiety, które są wyczulone na brzydkie słowa i brak kultury osobistej. Może i w to nie wierzysz, ale 20% internautów odwiedzających strony porno, stanowią właśnie kobiety. Jeśli zaś one poczują się obrażone Twoimi tekstami, to możesz być pewien, że na taką stronę już nie powrócą.
niedziela, 28 grudnia 2008
Strona do linkowania
W artykule „strona do linkowania” chciałbym przedstawić jak poprawnie linkować stronę? Wielu pozycjonerów skupia się głównie na linkowaniu strony głównej. Nie jest to co prawda złe posunięcie, ale w wielu przypadkach jest ono nieefektywne. Doświadczenie nauczyło mnie, że dużo lepsze rezultaty przynosi linkowanie podstron, które powinno być priorytetowe. Dlaczego ? Otóż użytkownik wpisując daną frazę do wyszukiwarki, spodziewa się że po wejściu z niej na stronę, od razu znajdzie poszukiwaną informację. Jeśli trafi on natomiast na stronę główną, zamiast do oczekiwanego artykułu, bądź innego materiału (np. filmowego), to jest duże prawdopodobieństwo, że opuści Naszą stronę i będzie poszukiwał informacji w kolejnych linkach wyszukiwarki.
Linkując podstrony możemy kierować się pozycjonowaniem na długi ogon (LongTail). Aby w miarę poprawnie dobrać słowa, których użyjemy jako anchortextów, skorzystajmy z narzędzia propozycji słów kluczowych i wybierzmy kilka nisz, które zagwarantują nam wejścia. Zdecydowanie nie pchajmy się na popularne słowa, gdyż te będą bardzo konkurencyjne, natomiast nisze możemy zdobyć za pomocą kilku linków – jak to mawiają, lepszy wróbel w garści niż gołąb na dachu. W ten sposób unikniemy wysokich kosztów związanych z pozycjonowaniem.
Przyjęło się tak, że każda z podstron linkuje do strony głównej. Dlatego też linkowanie podstron będzie pozytywnie wpływać na stronę startową, jednocześnie zwiększając jej wskaźnik Back Link i Page Rank.
Linkowanie podstron wiąże się też z pewnymi utrudnieniami, gdyż nie każdy katalog stron zezwala na ich linkowanie. Zatem jeśli gdzieś nie mamy możliwości zdobycia linka na podstronę, to linkujmy stronę główną. Tego problemu na pewno nie będzie w katalogach stron typu presell page. W odniesieniu do tego co pisałem wyżej, jeśli piszemy jakiś artykuł do preclowania, to zadbajmy o to, aby jeden link wskazywał na stronę główną, drugi na podstroję, a trzeci do poprzednio napisanego artykułu. Takie rozmieszczenie linków umocni całą stronę, oraz pozostałe artykuły linkujące.
Ostatnio dużo piszę o artykułach do przedruku. Choć nie są one zbyt popularne, to na pewno są bardziej skuteczne niż katalogi stron i precle. Dlaczego ? Po pierwsze, otrzymamy link z wartościowego serwisu, po drugie – artykuł każdy może przedrukować, dzięki czemu za darmo zdobywamy kolejne linki do strony.
Linkując podstrony możemy kierować się pozycjonowaniem na długi ogon (LongTail). Aby w miarę poprawnie dobrać słowa, których użyjemy jako anchortextów, skorzystajmy z narzędzia propozycji słów kluczowych i wybierzmy kilka nisz, które zagwarantują nam wejścia. Zdecydowanie nie pchajmy się na popularne słowa, gdyż te będą bardzo konkurencyjne, natomiast nisze możemy zdobyć za pomocą kilku linków – jak to mawiają, lepszy wróbel w garści niż gołąb na dachu. W ten sposób unikniemy wysokich kosztów związanych z pozycjonowaniem.
Przyjęło się tak, że każda z podstron linkuje do strony głównej. Dlatego też linkowanie podstron będzie pozytywnie wpływać na stronę startową, jednocześnie zwiększając jej wskaźnik Back Link i Page Rank.
Linkowanie podstron wiąże się też z pewnymi utrudnieniami, gdyż nie każdy katalog stron zezwala na ich linkowanie. Zatem jeśli gdzieś nie mamy możliwości zdobycia linka na podstronę, to linkujmy stronę główną. Tego problemu na pewno nie będzie w katalogach stron typu presell page. W odniesieniu do tego co pisałem wyżej, jeśli piszemy jakiś artykuł do preclowania, to zadbajmy o to, aby jeden link wskazywał na stronę główną, drugi na podstroję, a trzeci do poprzednio napisanego artykułu. Takie rozmieszczenie linków umocni całą stronę, oraz pozostałe artykuły linkujące.
Ostatnio dużo piszę o artykułach do przedruku. Choć nie są one zbyt popularne, to na pewno są bardziej skuteczne niż katalogi stron i precle. Dlaczego ? Po pierwsze, otrzymamy link z wartościowego serwisu, po drugie – artykuł każdy może przedrukować, dzięki czemu za darmo zdobywamy kolejne linki do strony.
Etykiety:
internet,
linki,
linkowanie,
longtail,
pozycjonowanie,
strona,
strony,
www,
wyszukiwarka,
wyszukiwarki
sobota, 27 grudnia 2008
Bezużyteczne liczniki odwiedzin
Na wielu stronach możemy spotkać się z licznikami odwiedzin. Pytanie tylko po co nam one, skoro nie można z liczników wyczytać najważniejszych informacji ? Aby skutecznie promować naszą stronę, musimy posiadać wiedzę na temat – jak użytkownicy trafiają na naszą stronę ? Jednak by zdobyć takie dane, należy skorzystać z odpowiednich statystyk stron, które będą nam wskazywać z jakich adresów i z jakich fraz (zapytań) w wyszukiwarkach, internauci wchodzą na Naszą stronę. Dzięki takim danym sprawdzimy, czy reklama emitowana na któreś ze stron, bądź mailingu jest efektywna, a także pod jakie frazy warto pozycjonować stronę. W przypadku pozycjonowania, na podstawie statystyk jesteśmy w stanie przeprowadzić skuteczne pozycjonowanie na tzw. długi ogon (LongTail).
Z pośród przetestowanych przeze mnie statystyk, mogę polecić :
-> Stat24
-> statystyki-stron.pl
Z powyższych statystyk uzyskamy wcześniej opisywane informacje. Niestety ostatnio Stat24 zaczyna wyświetlać reklamy w postaci layera na Naszej stronie, dlatego lepiej wybrać jest mniej efektywne, ale równie skuteczne statystyki-stron.pl.
Z pośród przetestowanych przeze mnie statystyk, mogę polecić :
-> Stat24
-> statystyki-stron.pl
Z powyższych statystyk uzyskamy wcześniej opisywane informacje. Niestety ostatnio Stat24 zaczyna wyświetlać reklamy w postaci layera na Naszej stronie, dlatego lepiej wybrać jest mniej efektywne, ale równie skuteczne statystyki-stron.pl.
Etykiety:
internet,
licznik odwiedzin,
liczniki odwiedzin,
statystyki,
statystyki stron,
strony,
www
środa, 17 grudnia 2008
Własny katalog stron
Chcesz mieć coś własnego w sieci, ale nie bardzo znasz się na tworzeniu stron ? Załóż więc własny katalog stron, na jednym z darmowych skryptów. Jedyna wiedza jaką musisz posiadać, to umiejętne wysyłanie przez FTP plików na serwer.
Skąd pobrać skrypty ? Poniżej przedstawiłem spis tych najpopularniejszych, wraz z adresami ich downloadu :
-> QlWeb (my.opera.com/qlweb/blog/)
-> Otwarty mini2 (forum.optymalizacja.com/index.php?showforum=54)
-> CNCat (cn-software.com/en/cncat/)
-> Przyjazny (przyjazny.info/o_skrypcie.php)
-> Hurricane (katalog.hurricane.pl)
Po zainstalowaniu plików na serwer i odpaleniu katalogu, należy utworzyć kategorie i podkategorie. Jeżeli nie masz pomysły na nazewnictwo działów, to podpatrz inne popularne katalogi (DMOZ, WP, ONET, GWIAZDOR, GERY, WEBWWEB)
Jeśli wykonałeś powyższe czynności, to przydało by się zadbać o promocję Naszego nowego katalogu. Najpopularniejszymi metodami promocji katalogów stron są :
-> Spis katalogów – katalogiseo.info
-> Inne katalogi stron
-> Fora internetowe – forum.optymalizacja.com
-> Wysyłanie zgłoszenia do spisu sprytnekatalogownie
-> TopListy katalogów
Teraz nie musimy się już martwić, że nie znajdziemy chętnych do zgłaszania swoich stron. Właściciele stron będą zainteresowaniu zamieszczaniem wpisu, gdyż dzięki temu zdobędą kolejny link.
Jednak samo posiadanie katalogu nie oznacza końca pracy, jeśli chcemy aby był on chętnie odwiedzany przez roboty wyszukiwarek i użytkowników. Musimy bowiem zadbać o jego moderację, co często nie jest sprawą przyjemną, gdyż przy tak popularnych skryptach istnieje wiele automatycznych dodawarek, które będą nam zaśmiecać katalog. Dlatego też warto poświęcić kilka minut dziennie na moderację katalogu, aby ten nie stał się śmieciowiskiem linków. Śmieciowy katalog jest niechętnie uznawany w spisie Google, co może być przyczyną zbanowania.
O ile na początku napisałem, że nie musisz posiadać specjalistycznej wiedzy na temat tworzenia stron, o tyle znajomość CSS, PHP i podstawowego HMTLa, będzie dodatkowym plusem. Zauważ, że prawie wszystkie katalogi, oparte na tym samym skrypcie, wyglądają podobnie. Warto więc odróżniać się i zmienić chociaż szablon katalogu.
Jeśli będziesz miał problem z dużą ilością stron do moderacji, z czego większość zgłaszany wpisów to śmiecie, to czas najwyższy pomyśleć o zmianie tokena na niestandardowy. Na allegro kupiłem niedawno token wykonany w technologii Ajax, który można z powodzeniem wykorzystać w katalogu. O ile się nie mylę, to nabyłem go za 15 PLN, więc nie są to duże pieniądze.
Jeżeli zastosowałeś się do powyższych porad i wskazówek, to jesteś na dobrej drodze do stworzenia wartościowego katalogu. Posiadając kilka takich katalogów stron, możesz założyć swój mały interesik, proponując „płatny wpis do X zadbanych katalogów”.
Skąd pobrać skrypty ? Poniżej przedstawiłem spis tych najpopularniejszych, wraz z adresami ich downloadu :
-> QlWeb (my.opera.com/qlweb/blog/)
-> Otwarty mini2 (forum.optymalizacja.com/index.php?showforum=54)
-> CNCat (cn-software.com/en/cncat/)
-> Przyjazny (przyjazny.info/o_skrypcie.php)
-> Hurricane (katalog.hurricane.pl)
Po zainstalowaniu plików na serwer i odpaleniu katalogu, należy utworzyć kategorie i podkategorie. Jeżeli nie masz pomysły na nazewnictwo działów, to podpatrz inne popularne katalogi (DMOZ, WP, ONET, GWIAZDOR, GERY, WEBWWEB)
Jeśli wykonałeś powyższe czynności, to przydało by się zadbać o promocję Naszego nowego katalogu. Najpopularniejszymi metodami promocji katalogów stron są :
-> Spis katalogów – katalogiseo.info
-> Inne katalogi stron
-> Fora internetowe – forum.optymalizacja.com
-> Wysyłanie zgłoszenia do spisu sprytnekatalogownie
-> TopListy katalogów
Teraz nie musimy się już martwić, że nie znajdziemy chętnych do zgłaszania swoich stron. Właściciele stron będą zainteresowaniu zamieszczaniem wpisu, gdyż dzięki temu zdobędą kolejny link.
Jednak samo posiadanie katalogu nie oznacza końca pracy, jeśli chcemy aby był on chętnie odwiedzany przez roboty wyszukiwarek i użytkowników. Musimy bowiem zadbać o jego moderację, co często nie jest sprawą przyjemną, gdyż przy tak popularnych skryptach istnieje wiele automatycznych dodawarek, które będą nam zaśmiecać katalog. Dlatego też warto poświęcić kilka minut dziennie na moderację katalogu, aby ten nie stał się śmieciowiskiem linków. Śmieciowy katalog jest niechętnie uznawany w spisie Google, co może być przyczyną zbanowania.
O ile na początku napisałem, że nie musisz posiadać specjalistycznej wiedzy na temat tworzenia stron, o tyle znajomość CSS, PHP i podstawowego HMTLa, będzie dodatkowym plusem. Zauważ, że prawie wszystkie katalogi, oparte na tym samym skrypcie, wyglądają podobnie. Warto więc odróżniać się i zmienić chociaż szablon katalogu.
Jeśli będziesz miał problem z dużą ilością stron do moderacji, z czego większość zgłaszany wpisów to śmiecie, to czas najwyższy pomyśleć o zmianie tokena na niestandardowy. Na allegro kupiłem niedawno token wykonany w technologii Ajax, który można z powodzeniem wykorzystać w katalogu. O ile się nie mylę, to nabyłem go za 15 PLN, więc nie są to duże pieniądze.
Jeżeli zastosowałeś się do powyższych porad i wskazówek, to jesteś na dobrej drodze do stworzenia wartościowego katalogu. Posiadając kilka takich katalogów stron, możesz założyć swój mały interesik, proponując „płatny wpis do X zadbanych katalogów”.
Etykiety:
internet,
katalog,
katalog stron,
linki,
sieć,
skrypty,
strony,
wyszukiwarki
piątek, 12 grudnia 2008
Zarabianie na porno
Jak już na wstępie tego bloga pisałem, będę czasem poruszał tu niewygodne tematy. Do tego zalicza się również przemył pornograficzny.
Skoro czytasz tego posta, to pewnie chciałbyś znać odpowiedź - czy na stronach porno można zarobić ? Zatem odpowiedź brzmi, że można. Jest jednak pewne "ale".
Swoją przygodę ze stronami porno, rozpocząłem od serwisu sex-porno.biz. Początki co prawda do najłatwiejszych nie należały, ponieważ aby strona zaczęła zarabiać muszą na nią wchodzić użytkownicy. Skoro mówimy o ilości odwiedzin, to pewnie części z Was nasunęła się myśl o wyszukiwarkach internetowych, w tym Google. Jednak, aby użytkownicy wyszukiwarek mogli odnaleźć naszą sex stronę, czeka nas długa droga do osiągnięcia pozycji na określone frazy, np, "seks filmy", "filmy erotyczne", "filmy porno" itd. Frazy, które przedstawiłem jako przykład, niestety ale są trudne do wypozycjonowania. Dlatego zanim zaczniemy robić co kolwiek, zastanówmy się pod jakie frazy powinniśmy pozycjonować stronę i czy aby trudność frazy Nas nie przerasta. W analizie słów kluczowych pomoże Nam narzędzie Google - narzędzie propozycji słów kluczowych. Z reguły im mniej będzie wyszukań na daną frazę (słowo kluczowe), tym pozycjonowanie będzie łatwiejsze, ale lepiej to sprawdzić po współczynniku SITE. Współczynnik ten sprawdzimy po wpisaniu znalezionej frazy do wyszukiwarki Google. Niech to będzie na przykład fraza "sex-porno.biz". Dla takiego zapytania wyszukiwarka zwraca mi "Wyniki 1 - 10 spośród około 5,840", gdzie liczba 5840 oznacza Nasz site. Jest to mało ponieważ wyszukałem frazę będącą nazwą mojej domeny. Dla porównania proponuję sprawdzić jaki wynik zostanie zwrócony dla frazy "sex". Różnica jest kolosalna - prawda ?
Aby jednak zaistnieć w sieci nasz strona porno, będzie potrzebowała wielu niszowych fraz powiązanych z tematyką Naszej strony (tzw. LongTail). W ten sposób użytkownicy trafniej znajdą to czego potrzebują, zaś sama wyszukiwarka poprawi swoje wyniki wyszukiwania.
O samym pozycjonowaniu napisze wkrótce. Póki co poniżej publikuję linki do moich artykułów, które zawierają kilka przydatnych porad :
- Mapa strony - sposób na szybszą indeksację
- Ocena wartości linku przychodzącego
- Jak zdobyć wysokie pozycje w naturalnych wynikach ?
- Link linkowi nie równy
Jeśli chcesz, to możesz śmiało przedrukować powyższe artykuły na swojej stronie, z zachowaniem regulaminu systemu artelis.pl. Więcej o pozycjonowaniu znajdziesz na forum pozycjonowanie i optymalizacja.
Jeśli będziemy mieli już jakieś pojęcie o pozycjonowaniu i zdobędziemy przyzwoity ruch na stronie, to śmiało możemy zarabiać. Jeśli nie wiesz na czym się zarabia, to nasunę Ci definicję "program partnerski", czyli przykładowo może to być sklep internetowy, który dzieli się z Nami zyskiem, ze sprzedaży każdego produktu, do którego skierowaliśmy klienta.
Na strony porno idealnie pasuje program partnerski złote myśli, który w swych zasobach ma książki bezpośrednio związane z seksem i uwodzeniem kobiet.
Jeśli jakoś zainspirował Cię ten artykuł i chciałbyś (chciałabyś), abym napisał więcej o zarabianiu na stronach porno, pozycjonowaniu i marketingu internetowym, to pozostaw komentarz z informacjami o tym, co jeszcze mógłbym napisać. W jednym poście nie jestem w stanie napisać czegoś, o czym pisze się książki, więc pytania są jak najbardziej mile widziane.
Skoro czytasz tego posta, to pewnie chciałbyś znać odpowiedź - czy na stronach porno można zarobić ? Zatem odpowiedź brzmi, że można. Jest jednak pewne "ale".
Swoją przygodę ze stronami porno, rozpocząłem od serwisu sex-porno.biz. Początki co prawda do najłatwiejszych nie należały, ponieważ aby strona zaczęła zarabiać muszą na nią wchodzić użytkownicy. Skoro mówimy o ilości odwiedzin, to pewnie części z Was nasunęła się myśl o wyszukiwarkach internetowych, w tym Google. Jednak, aby użytkownicy wyszukiwarek mogli odnaleźć naszą sex stronę, czeka nas długa droga do osiągnięcia pozycji na określone frazy, np, "seks filmy", "filmy erotyczne", "filmy porno" itd. Frazy, które przedstawiłem jako przykład, niestety ale są trudne do wypozycjonowania. Dlatego zanim zaczniemy robić co kolwiek, zastanówmy się pod jakie frazy powinniśmy pozycjonować stronę i czy aby trudność frazy Nas nie przerasta. W analizie słów kluczowych pomoże Nam narzędzie Google - narzędzie propozycji słów kluczowych. Z reguły im mniej będzie wyszukań na daną frazę (słowo kluczowe), tym pozycjonowanie będzie łatwiejsze, ale lepiej to sprawdzić po współczynniku SITE. Współczynnik ten sprawdzimy po wpisaniu znalezionej frazy do wyszukiwarki Google. Niech to będzie na przykład fraza "sex-porno.biz". Dla takiego zapytania wyszukiwarka zwraca mi "Wyniki 1 - 10 spośród około 5,840", gdzie liczba 5840 oznacza Nasz site. Jest to mało ponieważ wyszukałem frazę będącą nazwą mojej domeny. Dla porównania proponuję sprawdzić jaki wynik zostanie zwrócony dla frazy "sex". Różnica jest kolosalna - prawda ?
Aby jednak zaistnieć w sieci nasz strona porno, będzie potrzebowała wielu niszowych fraz powiązanych z tematyką Naszej strony (tzw. LongTail). W ten sposób użytkownicy trafniej znajdą to czego potrzebują, zaś sama wyszukiwarka poprawi swoje wyniki wyszukiwania.
O samym pozycjonowaniu napisze wkrótce. Póki co poniżej publikuję linki do moich artykułów, które zawierają kilka przydatnych porad :
- Mapa strony - sposób na szybszą indeksację
- Ocena wartości linku przychodzącego
- Jak zdobyć wysokie pozycje w naturalnych wynikach ?
- Link linkowi nie równy
Jeśli chcesz, to możesz śmiało przedrukować powyższe artykuły na swojej stronie, z zachowaniem regulaminu systemu artelis.pl. Więcej o pozycjonowaniu znajdziesz na forum pozycjonowanie i optymalizacja.
Jeśli będziemy mieli już jakieś pojęcie o pozycjonowaniu i zdobędziemy przyzwoity ruch na stronie, to śmiało możemy zarabiać. Jeśli nie wiesz na czym się zarabia, to nasunę Ci definicję "program partnerski", czyli przykładowo może to być sklep internetowy, który dzieli się z Nami zyskiem, ze sprzedaży każdego produktu, do którego skierowaliśmy klienta.
Na strony porno idealnie pasuje program partnerski złote myśli, który w swych zasobach ma książki bezpośrednio związane z seksem i uwodzeniem kobiet.
Jeśli jakoś zainspirował Cię ten artykuł i chciałbyś (chciałabyś), abym napisał więcej o zarabianiu na stronach porno, pozycjonowaniu i marketingu internetowym, to pozostaw komentarz z informacjami o tym, co jeszcze mógłbym napisać. W jednym poście nie jestem w stanie napisać czegoś, o czym pisze się książki, więc pytania są jak najbardziej mile widziane.
Etykiety:
artykuły,
dochód,
ebooki,
erotyka,
fraza,
internet,
książki,
pieniądze,
poradnik,
porady,
porno,
program partnerski,
programy partnerskie,
publikacje,
seks,
słowa kluczowe,
strony,
zarabianie
Subskrybuj:
Posty (Atom)