Internet przyzwyczaił Nas do sytuacji, że w sieci coś musi być za darmo. Kto z Nas nie oglądał za darmo filmów na YouTube, słuchał muzyki na wrzucie, nie słyszał o darmowej grze multiplayer Metin. I wszystko by było pięknie, gdyby nie fakt, że serwisy które udostępniają coś za darmo muszą zarabiać na swoje utrzymanie i właściciela.
Czy ktoś z Was zastanawiał się dlaczego wyszukiwarki udostępniają swe wyniki bezpłatnie, dlaczego korzystając z YouTube nie uronimy nawet złotówki ? Wszytko to ma sens, gdyż wcześniej czy później w serwisie, który udostępnia bezpłatnie różnej maści materiały, spotkamy się z reklamami. Mimo, że użytkownicy za reklamą nie przepadają, to niestety ale jest ona konieczna. Inaczej serwis udostępniający darmowy materiał przestał by istnieć.
Skoro darmowe rzeczy są tak popularne i pożądane, to dlaczego nie mielibyśmy czerpać z tego korzyści ? Przykładowo program partnerski złotych myśli, udostępnia swym partnerom i klientom, darmowe ebooki. I nie jest tak, że złote myśli nie mają w tym interesu, gdyż na końcu każdej darmowej publikacji znajdziemy informację o wydawnictwie i aktywny link do sklepu.
Darmoekonomia wydaje się być kolejnym krokiem ku zdobywaniu klientów, nowych odwiedzających i reklamodawców. W związku z tym, jeśli prowadzisz jakiś serwis internetowy, to warto pomyśleć, aby i na nim udostępnić możliwie dużo bezpłatnych materiałów, z których użytkownik nie tylko będzie miał pożytek, ale także zapewnią Nam bezpłatną reklamę internetową, bądź dodatkową przestrzeń reklamową.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bezpłatnie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bezpłatnie. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 11 stycznia 2009
Subskrybuj:
Posty (Atom)