wtorek, 27 października 2009

Opłacalność stron porno

Jakiś czas temu pisałem o zarabianiu na stronach porno. Tamten artykuł był dość optymistyczny i zgodny z prawdą. Jednak dzisiaj ta prawda jest już nie aktualna. Rynek się zmienia nieustannie i pomimo, że zainteresowanie stronami porno wcale nie zmalało, to branża ta staje się powoli coraz mniej opłacalna.

Już od kilku lat administruję, tworzę, publikuję i udoskonalam swoje strony porno i erotyczne. I co mam w zamian. Zaledwie kilka złotych dziennie. To nie wiele, jeśli porównamy do tego ilość pracy, jaką trzeba poświęcić.

Dlaczego tak się stało ? Wielu webmasterów chcąc szybko coś zarobić, decyduje się na tworzenie stron pornograficznych, licząc w ten sposób na łatwiejsze pieniądze. Jednak po czasie przeliczają się z własnymi funduszami i możliwościami. Aby strona generowała rozsądny dochód, powinna ona zajmować topowe miejsca w Google na popularne frazy. Mowa tu o takich hasłach jak sex, porno czy filmy erotyczne. Jednak frazy te są bardzo ciężkie do wypozycjonowania i na pewno nie da się osiągnąć rozsądnych wyników, trzymając się etycznych metod, a tym bardziej wskazówek dla webmasterów, zalecanych przez Google.

Poszukując informacji, dlaczego moja strona jest tak nisko na jedną z popularnych fraz, pomimo że wcześniej była w TOP10, przeanalizowałem poczynania konkurencji. I jakie były wnioski ? Na najtrudniejsze frazy wygrywa nie ten, który napisał najwięcej ciekawych artykułów i opublikował je w serwisach dziennikarstwa obywatelskiego, nie ten który swoje artykuły udostępnił do przedruki i też nie ten, który jest w najlepszych katalogach. Więc kto wygrywa ? Wygrywają spamerzy, jednak nie chodzi tu o klasyczny spam wyszukiwarkowy, a spam w komentarzach. Na topie jest ten, któremu udało się opublikować najwięcej spamu (poza nielicznymi wyjątkami).

Dlatego też, jeśli decydujesz się na prowadzenie strony porno, musisz wziąć pod uwagę fakt, że strona ta będzie dla Ciebie tylko udręką, jeśli będziesz trzymał się etycznych metod pozycjonowania. W takim przypadku do klasycznych i znanych powszechnie metod pozycjonowania stron internetowych, powinieneś rozważyć też tą ciemną stronę mocy. Etyczne techniki pozycjonowania, będą tu zbyt kosztowne i nieopłacalne.

piątek, 25 września 2009

Jestemy zboczeni

Czym jest tak naprawdę owe zboczenie i co w Nas jest tak bardzo zboczonego, że jesteśmy zboczeni ? Może ten artykuł odpowie Ci na to pytanie. Ja myślę, że nasze zboczenie zawsze można jakoś racjonalnie wytłumaczyć, przykładem klasycznego mężczyzny.

Jeśli lubisz czasami pooglądać sobie zboczone strony i jesteś facetem, to muszę Ci powiedzieć, że jesteś jak najbardziej normalny. Uważam, że faceci, którzy nie myślą o tyłeczkach, bzykaniu i ich miejscach intymnych, są mało męscy. Taka już jest nasza męska natura, że jesteśmy zboczeni, przynajmniej według kobiet. Prawda jest taka, że my uwielbiamy zachwycać się ich ciałami, pieścić je i lizać, a czasami possać. Czy jest w tym wszystkim coś zboczonego ? Ja bym to zboczenie raczej nazwał pożądaniem do płci przeciwnej.

Kobiety, często mówią, że my faceci myślimy o jednym. Chodzi tu o seks. Mógłbym po części przyznać im rację, gdyby nie to, że nie tylko seks nam w głowie. One zapomniały, że oprócz kobiet rajcują Nas też sport, kasa i to ta gruba, samochody, seks, seks i jeszcze raz seks. Mógłbym jeszcze dodać piwo, jednak ja piję go umiarkowanie, ze względu na właściwości przyrostu mięśnia piwnego.

Facet jest jak dziecko, taką teorię słyszałem. Do szczęścia wystarczy jemu piwo, jedzenie, telewizja i seks. Tylko seks ja bym pomnożył razy dwa. Jest w tym sporo racji, bo to właśnie Nas rajcuje. Dzięki temu, że Nasza instrukcja obsługi jest prosta, kobieta nie musi się za bardzo wysilać, aby poznać Nasze potrzeby. Gorzej działa to w przeciwną stronę, bo nikomu jak dotąd nie udało się wymyślić instrukcji obsługi kobiety. Po prostu kobiety są zbyt skomplikowane i bardzo często, my nie mamy pojęcia o co jej może chodzić. A skoro nie wiemy, czego ona chce, to zwykle puszcza Nam focha. Oj jak my nie lubimy takich zachowań. Pół biedy kiedy się do Nas odezwie, ale gdy się nie odzywa, to wtedy musimy się sami z tym męczyć.

Jak często zdarzyło się Tobie, obejrzeć za inną kobietą, na spacerze ze swoją żoną, narzeczoną bądź dziewczyną ? Tylko nie mów, że ani razu. Jeśli udało Nam się to zrobić dyskretnie, to wszystko jest ok. Jeżeli natomiast nie, to znów mamy awanturę. I zrozum tu kobietę, nawet na tyłeczki sobie popatrzeć nie można. Chociaż gdyby ona zrobiła to samo, to też byli byśmy zazdrośni.

Różnice między kobietą a mężczyzną są ogromne, wręcz bym rzekł, że to wielka przepaść. Jednak jedno jest pewne, że bez siebie nie możemy żyć. To, że w męskich genach zapisane jest owe zboczenie, nie jest niczym nienormalnym, bo tak Nas stworzyła natura.

Jednak bez względu jak bardzo Ty jesteś męski, czasem warto pohamować swój instynkt. Jeśli będziemy grzeczni, to zawsze możemy liczyć na nagrodę, którą może być właśnie seks, a przecież o to Nam chodzi.

Ale i kobiety nie są zawsze potulne jak kociaki. One też potrafią nabroić i zgadnij jak Nas wtedy przepraszają ? Jeśli pomyślałeś właśnie o seksie, to dobrze rozumujesz. Kobieta właśnie w takiej formie potrafi Nas przepraszać i muszę przyznać, że te przeprosiny są bardzo skuteczne. Po seksie jesteśmy w stanie jej wiele wybaczyć.

czwartek, 9 lipca 2009

Zarabianie przez klikanie

W internecie znajdziemy całą masę , programów które umożliwiają Nam zarabianie przez klikanie. Jednak nim zapiszemy się do któregoś z nich, przeanalizujmy stawki jakie Nam oferują. Jeśli się dobrze przyjrzymy to maksymalnie za kliknięcie otrzymamy dokładnie 1 centa, gdzie dziennie w programie mamy do wyklinania maksymalnie 10 reklam. Daje Nam to zarobek rzędu 10 centów dziennie.

Programy te mają też swoje minimalne progi wypłat. W najlepszym przypadku będzie to 5 dolarów, czyli aby zamówić sobie wypłatę, musielibyśmy klikać przez minimum 50 dni, przy wcześniejszych założeniach. To dość długi okres, a biorąc pod uwagę fakt, że na reklamowanej stronie musimy spędzić ok. 30 sekund, to Nasza stawka godzinna wyniesie 0,60 dolara, czyli przy obecnym kursie ok. 1,80 PLN. Więc jak sam widzisz – lepiej iść do łopaty.

Pomimo tak mizernych zarobków, programy płacące za klikanie w reklamy, cieszą się dużą popularnością internautów. Jednak jest to grupa desperatów, którzy zostali oszukani przez inne programy płacące za klikanie w reklamy. Niejednokrotnie bowiem okazuje się, że po uzbieraniu ciężko wyklinanego minimum, pieniędzy nie otrzymamy. Gdzie one zatem są ? U admina, który zamiast wypłacić należne pieniądze, zwinął interes.

Ważne jest też, aby przed rejestracją do programu sprawdzić dokładnie regulamin. Niekiedy programy oferujące nawet 10 groszy za klik, w regulaminie mają zastrzeżone, że na konto wypłacają tylko 1% sumy. Czyli wirtualne 100 PLN jest warte w rzeczywistości jedną złotówkę.

Jeśli i Ty klikasz w reklamy, to dam Ci jedną radę – odpuść sobie. Lepiej stwórz jakąś stronę lub bloga, który będzie odzwierciedlał Twoje zainteresowania, a z czasem zobaczysz, że będą trafiali na niego internauci, którzy mają podobne hobby. Jeśli to już osiągniemy, to każdy ruch na Naszej witrynie, możemy spieniężyć.

Nim na poważnie zacząłem zarabiać przez internet , zajmowałem się programami Paid To Promote. Może stawki w nich nie były wysokie, ale te 60$ tygodniowo zawsze wyciągnąłem. W sumie miesięcznie zarabiałem do 240$, jednak tylko część z tych pieniędzy wydawałem na swoje uciechy. Resztę zainwestowałem w oprogramowanie, wspomagające pozycjonowanie w wyszukiwarkach internetowych, serwery i domeny oraz książki o pozycjonowaniu stron. Ta inwestycja była jak najbardziej trafna i do dnia dzisiejszego pozwala mi zarobić na chleb.

Jeśli Twoja strona generuje zagraniczny ruch, to jako odpowiednik programu PTP dla stron internetowych, mogę polecić deplayer.net . Stawka w programie jest całkiem przyzwoita, a minimum do wypłaty wynosi zaledwie 2 dolary, które przy dobrym traffiku, zarobimy w niecałą godzinę.

Dla bardziej ambitnych osób, polecam natomiast programy partnerskie. Ja chętnie uczestniczę w programie Złote Myśli, chociażby z tego względu, że mają dobre stawki i załatwiają za mnie wszelkie formalności finansowe. Jednak aby zarabiać na sprzedaży książek elektronicznych, musimy dopasować tematykę Naszej strony, do promowanych publikacji. W ten sposób Nasza sprzedaż będzie wysoka, a w związku z tym dochód będzie zadowalający.

Jeśli przeczytałeś do końca ten artykuł, to zapewne już wiesz, że klikanie w reklamy to tylko strata czasu, w której i tak będziesz do tyłu, gdyż więcej wydasz na prąd. Jeśli chcesz zarabiać, to tak jak pisałem, zainteresuj się programami PTP, a jeśli twe oczekiwania co do dochodów są znacznie wyższe, to czas pomyśleć o programach partnerskich.

czwartek, 2 lipca 2009

No to sru

Jeszcze nie tak dawno było popularne tysiąc bitów od bobra, w reklamie play. A dziś mamy no to sru. Pomysłowości konkurentów nie mają granic, tym bardziej że aby było zabawnie, z heyah do play mamy drożej. Ale ważne w tym wszystkim jest jedno – humor. To dzięki temu małemu szczegółowi, reklamy dają się zapamiętać, a co za tym idzie są skuteczniejsze.

Jednak co ma piernik do wiatraka. Otóż to, że równie dobre pomysły można wykorzystać do reklamy własnej strony, oczywiście nie mam na myśli plagiatu reklam operatorów. Zatem planując reklamę własnej strony, warto wymyślić jakiś zabawny slogan, który będzie łatwy do zapamiętania. Jeśli płacimy za CPM (1000 wyświetleń) lub czas emisji banera, to możemy w ten sposób zwrócić uwagę internauty. Przy impresji każdy pomysł jest dobry, byle by ludzie chcieli kliknąć w Naszą jednostkę reklamową. W ten sposób reklama staje się skuteczniejsza.

Natomiast przypadku PPC (płatność za kliknięcie), stosowanie takiego sloganu nie będzie miało sensu, gdyż zwiększy to znacznie koszty reklamy, poprzez przypadkowe kliknięcia. Dla PPC zawsze starajmy się jasno ustalać, co znajduje się na reklamowanej stronie, aby osiągnąć możliwie najwyższy współczynnik konwersji.

I to by było na tyle, no to sru.

niedziela, 21 czerwca 2009

Wirus na stronie

Kilka dni temu przeglądając zasoby katalogu DMOZ, trafiłem na zainfekowaną stronę, z wyjątkowo wrednym wirusem. Początkowo niczego nie zauważyłem i sądziłem, że skoro AVAST zablokował próbę infekcji, to wszystko jest OK.

Jednak na następny dzień zauważyłem coś niepokojącego na jednej z moich stron. Została do niej doklejona ramka IFRAME, która zawierała w sobie przekierowanie do wirusa. Zaniepokojony szybko rozpocząłem sprawdzać swoje kolejne strony, które zresztą też zostały zainfekowane tym samym złośliwym oprogramowaniem.

Wcześniej już czytałem o tego typach infekcjach i dokładnie wiedziałem, że zostały mi wykradzione loginy i hasła do FTP, z menagera Total Commander. Pozmieniałem więc hasła i nie zapamiętywałem ich w menagerze plików TC. Usunąłem szkodliwe ramki ze stron i stwierdziłem, że wszystko powinno być już w porządku.

Na następny dzień, niestety ale infekcja się powtórzyła, więc ponownie usunąłem szkodliwe ramki z moich stron, pozmieniałem hasła do FTP i zmieniłem menagera plików FTP. Jednak na nic to się nie zdało, gdyż po zaledwie dwóch godzinach, znów na strony zostało doklejone IFRAME. Stwierdziłem więc, że wirus potrafi nie tylko wykradać hasła z plików menagerów FTP, ale także odczytywać te dane, które wpisujemy do programu.

Zmęczony dwudniową walką z wirusem, postanowiłem podjąć ostateczne działania, które usuną infekcję. Po usunięciu ramek, pozmieniałem hasła do paneli i FTP, nie logując się na nowe dane. Pobrałem sterowniki ze strony producenta i 30 dniową wersję Kaspersky Antiwirus. Sformatowałem partycję systemową i ponownie zainstalowałem windowsa. Po instalacji podstawowych sterowników, od razu przystąpiłem do zainstalowania Kasperskyego, jego aktualizacji i pełnego skanowania. Antywirus na pozostałych dyskach znalazł jeszcze trochę syfów.

Będąc pewien, że system Windows jest czysty, poszukałem jakiegoś klienta FTP, z którego obecnie korzystam.

To doświadczenie nauczyło mnie, aby pod żadnym pozorem nie zapamiętywać haseł w klientach FTP, a jedynym miejscem, w którym przechowywane powinny być hasła, jest kartka.

Niestety niektórych stron nie udało mi się naprawić, a mianowicie tych zbudowanych z wykorzystaniem PHP. Wirus doklejając ramkę, usunął część kodu PHP, a niestety nie pamiętałem co tam było wcześniej, gdyż nie posiadałem wszystkich kopii swoich stron.

Analizując działanie wirusa, zauważyłem że AVAST go rozpoznaje, jednak w momencie jego wykrycia, wirus jest tak sprytnie pomyślany, że potrafi wyłączać skaner rezydentny i dopiero wtedy infekować. W tym momencie nie jesteśmy w stanie zrobić nic, oprócz resetu komputera. Po restarcie wredne oprogramowanie dalej działa w tle, infekując strony.

Zatem jeśli już zauważysz, że Twój komputer został zainfekowany tym samym oprogramowaniem, czym prędzej usuwaj ramki, zmieniaj hasła i formatuj partycję systemową. Wszelkie inne działania będą tylko stratą czasu i nerwów.

niedziela, 19 kwietnia 2009

Sławni piłkarze

Wczoraj wystartowałem z kolejną stroną, nad którą prace cały czas przekładałem. Ale koniec końców, wreszcie znalazłem czas i teraz będę ją dopracowywał, tak długo aż uznam ją za ukończoną.

Nim jednak zdołam ukończyć stronę sławni piłkarze, minie trochę czasu. Przypuszczam, że prace nad nią będą trwały dwa miesiące, gdyż jest sporo tekstu do opracowania, a także czeka mnie przejrzenie tysięcy filmów z bramkami i popisami piłkarzy, a następnie wybór tych (według mnie) najlepszych.

Strona znajduje się pod adresem qlwebpro.info, czyli najdroższej domeny jaką udało mi się do tej pory nabyć (70 dolców). Do tej pory domena ta była nieaktywna, a właściwie przekierowana na ten blog i oczekiwała na jakąś sensowna stronę. W założeniu początkowym na tej domenie miał powstać serwis w artykułami do przedruku, ale po głębszym namyśle, wycofałem się z tego pomysłu. Na serwis z artykułami przeznaczę inną domeną.

Ale wracając do serwisu sławni piłkarze. Co jeszcze planuję w nim zrobić ?

- opisanie większej liczby gwiazd piłkarskich. Wyliczyłem, że będzie ich w granicach 25 – 30 ;
- katalog stron sportowych, czyli katalog tematyczny moderowany.

Na pewno ukończenie strony nie będzie łatwe i na chwilę obecną planuję opisać jednego zawodnika dziennie. Już na samym początku mój 13 letni chrzestniak, zaproponował mi pomoc w dostarczaniu materiałów. Miejmy nadzieję, że dotrzyma obietnicy, a wiem że na jego półkach jest pełno czasopism football owych.

Na dzień dzisiejszy strona opisuje, takie sławy jak :

David Beckham
Ronaldo
Cristiano Ronaldo
Ruud van Nistelrooy
Andrij Szewczenko

Zatem pewnie znów, będę mniej pisał na blogu, aby wykorzystać maksymalnie czas na tworzenie kolejnej strony.

środa, 8 kwietnia 2009

Wysoka pozycja w Google

Istnieje wieje teorii na temat, jak podnieść swoją witrynę w wynikach wyszukiwania Google. Wysoka pozycja nie bierze się znikąd i każdy właściciel strony, pragnie być w pierwszej dziesiątce wyszukiwania (TOP10).

Kilka metod na osiąganie wysokiej pozycji, opisałem już w wcześniejszych postach. Kluczowe informacje na temat pozycjonowania, znajdują się w artykule : Czym jest pozycjonowanie stron ?

Jednak wysoka pozycja w Google, nie jest zasługą tylko i wyłącznie dużej ilości odnośników. Jeśli nawet uda Nam się zdobyć TOP10, to Nasza strona wcale nie musi odnosić sukcesu. Wysoka pozycja jest niewiele warta, jeśli nie dostarczymy czytelnikom, obiecującej treści.

Czy zastanawiałeś się kiedyś, który przycisk jest najczęściej używany w przeglądarce internetowej ? Jeśli nie, to odpowiem na to pytanie - przycisk wstecz. Takie zachowanie internautów nie jest przypadkowe i możemy zapobiec jego nadużywaniu na Naszej witrynie.

Pierwszym pytaniem, jakie powinniśmy sobie zadać, brzmi następująco – czego internauta szuka na mojej stronie ? Jeśli uzyskamy odpowiedź, postarajmy się utworzyć odpowiednie nagłówki artykułów, wraz z treścią dostosowaną pod czytelnika. Informacje o tym czego szukają internauci, powinny znajdować się w statystykach strony, w formie słów kluczowych.

Nagminną taktyką jest stosowanie zapychaczy. Co to są zapychacze ? Inaczej mówiąc jest to mało istotna treść, której celem jest pozyskanie jak najwięcej słów kluczowych w tekście. Jeżeli używasz zapychaczy, zrezygnuj z nich.

Od dawna wiadomo, że internauci są leniwi i wszystko chcą mieć podane na talerzu. Długi tekst, w trakcie czytania, zanudza. W takiej chwili czytelnik po prostu przestaje czytać. Dlatego, starajmy się pisać treści, które w miarę krótko i precyzyjnie, dostarczą odpowiednich informacji.

Możesz mieć bogaty zasób słownictwa, ale musisz pamiętać, że czytelnik nie zawsze zna tak wykwintne słowa, jak Ty. Jeśli przesadzisz, z zbyt złożonym słownictwem, treść dla odbiorcy stanie się nie zrozumiała. Efekt będzie natychmiastowy – przycisk wstecz.

Dlaczego o tym piszę i co to ma wspólnego z wysoką pozycją w wyszukiwarce Google ? Wyszukiwarki ulepszają swe mechanizmy, które kładą nacisk na wysokojakościową treść. Jeśli wielu internautów używa przycisku wstecz, zaraz po wejściu na Naszą witrynę, to istnieje duże prawdopodobieństwo, że wyszukiwarka zarejestruje tą tendencję. Częste używanie wstecz, może świadczyć o jednym – Nasza strona ma kiepską treść.

Podsumowując, wysoka pozycja wiąże się z wysoko jakościową treścią + linki (np. z katalogów stron).

sobota, 21 marca 2009

Co z tym blogiem ?

Ostatnio nie wiele się dzieje na innym blogu. O ile kiedyś pisałem wiele postów i artykułów, o tyle dziś tego nie robię. Ale nie dlatego, że nie chcę, tylko dla tego, że nie za bardzo mam kiedy napisać coś sensownego. Jeśli ktoś z Was śledził ten blog, to zapewne wie, że dużo się tu pisze o zarabianiu, głównie w programach partnerskich. Ja właśnie tym się zajmuję i z tego żyję. Ostatnio, a dokładniej jakiś miesiąc temu wziąłem się bardziej do pracy, aby móc zarobić więcej pieniędzy, bo te jak nigdy, są mi teraz bardziej potrzebne i to w dużych ilościach.

Pisałem już, że zarabianie przez Internet nie jest dla każdego i dalej twardo trzymam się tej hipotezy. Aby móc generować dochód, trzeba włożyć w całość wiele pracy i wykazać się niezwykłą cierpliwością, zwykle kosztem czegoś. Ja musiałem wybrać i wybrałem, że zarabiać będę kosztem tego bloga. Ale jeśli tylko znajdę gdzieś chwilę i nie będę zbytnio zmęczony, to nie widzę przeszkód do napisania kolejnych artykułów. To tyle jeśli chodzi o sferę zarobkową.

Blog dostał karę. Mowa tu dokładniej o filtrze narzuconym przez szanowne algorytmy Google. W rezultacie strona spadła w wynikach na wiele fraz. Domyślam się co jest tego przyczyną, ale chyba o tym nie wypada głośno mówić. Niemniej jednak, nie będę się tym przejmował i zachowam się tak, jakby Google w ogóle nie istniało. W końcu w głównej mierze, to co publikuję, piszę dla ludzi, a nie wyszukiwarek.

Chciałbym jeszcze uzasadnić, posta chujowe pozycjonowanie. Otóż niektórzy z Was piszą, że ile ja mam lat, po co komuś szkodzę itp. Do tych osób mam prośbę – proszę czytać ze zrozumieniem. Ja wcale nie napisałem, że szkodzę, bo nikomu żadnej szkody nie zrobiłem, a sam przykład w artykule, jest tylko przykładem, niczym więcej. Wolę grać fair i trzymam się tej zasady, dla mnie liczy się tylko i wyłącznie czysta konkurencja, bez ciosów poniżej pasa. Dlatego, też komentarze osób, które będą próbowały mnie w jakiś sposób obrażać, będą od razu usuwane. Nie lubię i nie życzę sobie oszczerstw w moim kierunki, szczególnie wtedy gdy są one nieuzasadnione i nie podparte dowodami.

Obłędne komentarze Allegro

Piszę Allegro, ale sytuacja którą przedstawię, dotyczy również systemu akcyjnego Ebay. Zapewne zastanawiasz się, co mam na myśli, prezentując taki, a nie inny tytuł posta. Więc nie będę owijał w bawełnę i od razu przejdę do rzeczy.

Kupując coś na Allegro, sprzedawcy wymagają od Nas abyśmy jako pierwsi wystawili komentarz (a przynajmniej zdecydowana większość tego wymaga). Jak do tej pory znalazł się tylko jeden sprzedawca, który wystawił mi, jako pierwszy pozytywny komentarz, od razu po wpłacie.

Osobiście uważam, że powinno być zupełnie inaczej, a mianowicie chodzi o to, że pierwsi wystawiają komentarze sprzedający, a dopiero później kupujący mogłyby wystawić pozytywną lub też negatywną opinię. Dlaczego to jest takie ważne ? Zdarzyło mi się dwa razy, że zakupiony produkt nie spełniał swoich wymagań. Za pierwszym razem wystawiłem pozytywa (choć nie powinienem), tylko po to aby nie otrzymać negatywnej opinii. Drugi raz już nie byłem taki łaskawy, bez zastanowienia napisałem negatywną opinię i sprzedawca w odwecie zrobił to samo, mimo że ja jako klient spełniłem wszystkie stawiane mi wymagania. Sprzedawca pod moim negatywem, zamieścił uzasadnienie, które ni jak się miało do całości i było bez sensu. Ja zrobiłem to samo, tyle że z sensem. Aby odzyskać pieniądze musiałem narobić trochę szumu na forach i blogach, co skłoniło sprzedawcę nie tylko do zwrotu, poniesionych przeze mnie kosztów, ale także ugody w sprawie anulowania negatywnych opinii.

Gdyby Allegro i Ebay wprowadzili zasadę, o jakiej wyżej pisałem, to nie było by tego problemu. Jeśli sprzedawca zaraz po wpłacie pieniążków, zobowiązany byłby do wystawienia pozytywa, to nie miałby wpływu na opinię klienta. Przecież to klient ma zawsze rację i jemu wolno pomarudzić, a sprzedawcy tego nie wypada robić.

Mam nadzieję, że któryś z pracowników systemu aukcyjnego, kiedyś trafi na tego posta i zastanowi się, czy nie należałoby z tym fantem coś zrobić.

wtorek, 3 marca 2009

Czym jest pozycjonowanie stron ?

Pozycjonowanie to monotonny i długookresowy szereg czynności, które należy wykonać, aby Nasza strona mogła znaleźć się wysoko w wynikach wyszukiwania wyszukiwarek. Na te czynności składają się między innymi :

- dodawanie wpisów do katalogów stron. Wpisy te należy wykonywać z umiarem. Różne źródła podają zupełnie inne dane, co do ilości wpisów. Ja ustaliłem sobie górną granicę 30 katalogów na dzień.

- pisanie artykułów i zamieszczanie je w katalogach Presell Page. To rozwiązanie ma sens, jeśli każdy artykuł jest unikatowy i niepowtarzalny. Ładujemy tu wszystkie artykuły, które mają słabą lub przeciętną wartość merytoryczną. Pisanie artykułów na wysokim poziomie do katalogu Presell Page nie ma sensu, ponieważ nie mamy gwarancji, że katalog Presell Page będzie wieczny.

- dobre artykuły zamieszczamy w serwisach publicystycznych (np. EIOBA, artelis.pl), lub publikujemy go na Naszej stronie.

- reklama i promocja strony. Nawet jeśli linki reklamowe, bądź banery nie przekazują swej mocy (tzw. PR, atrybut nofollow) to pomagają budować świadomość wśród internautów. W rezultacie internauci mogą częściej odwiedzać Nasz serwis i linkować do niego z for, grup dyskusyjnych i portali społecznościowych.

- treść strony należy systematycznie uzupełniać. Jeśli serwis posiada ciekawą treść, to jest duże prawdopodobieństwo, że ludzie chętnie będą Nas cytować. Zgodnie z prawem autorskim, pod każdym cytatem musi znajdować się aktywny link do źródła.

- budowa zaplecza, czyli strony powiązanej tematycznie do tej pozycjonowanej, z aktywnym linkiem bez atrybutu nofollow. Dobre zaplecze powinno mieć unikalną treść, odrębną domenę i adres IP, co sprawia, że jego tworzenie jest kosztowne. Jednak jeśli treść na Naszej stronie jest naprawdę dobra, to budowanie zaplecza możemy pominąć. Zdecydowanie lepszym krokiem będzie zakup dobrych artykułów, niż przeznaczenie tych pieniędzy na inwestowanie w zaplecze.

- jeśli aktywnie uczestniczysz na forach internetowych i serwisach społecznościowych, warto jest rozważyć dodanie linku do Twojej strony w stopce.

- budowa szablonów, pisanie ebooków, skryptów i udostępnianie ich na licencji LinkWare, czyli za darmo pod warunkiem, że na stronie lub publikacji pozostanie zdefiniowany przez Nas link.

Często początkujący zadają pytania typu – ile punktów należy przeznaczyć w SWL, aby wybić się na frazę X do TOP3. Jeżeli posiadamy nową stronę, to proponuję zapomnieć, że systemy SWL istnieją. Nieumiejętne dopalanie punktami SWL zazwyczaj przynosi odwrotne efekty. Dlatego lepiej jest skupić się na tym co wymieniłem myślnikami „-”.

Pozycjonowanie przynosi dobre i długotrwałe efekty, jeśli opisane czynności wykonujemy sumiennie i systematycznie. Stosując się do wskazówek jakie opisałem, nasza strona powinna być odporna na czkawki algorytmów wyszukiwarek.

Aby pozycjonować, nie musimy być ekspertami w dziedzinie SEO. Wystarczy, że cały czas będziemy uzupełniać Naszą wiedzę na temat pozycjonowania. Jako źródło informacji co do metod, których nie zdefiniowałem w tym poście, proponuję odwiedzić forum PiO, na którym znajdziemy więcej informacji. Nim jednak zapytamy o cokolwiek na forum, proponuję zapoznać się z informacjami dla początkujących.

niedziela, 1 marca 2009

Podsumowanie styczeń – luty

Ponieważ w miesiącu styczeń nie zrobiłem podsumowania, więc teraz opiszę co się działo na blogu w przeciągu ostatnich 2 miesięcy. Dlaczego to robię i jaki jest sens tworzenia takiego podsumowania ? Są głównie dwa powody. Pierwszy to wewnętrzne linkowanie. Roboty wyszukiwarek skaczą z linka na link i przesyłają algorytmom wyszukiwarek dane, które mogą decydować (ale nie muszą) o pozycji strony / podstrony w wynikach. Takie działania wspomagają jednoznacznie indeksację strony (zdobywaniu SITE). Kolejnym drugim powodem, jest nawigacja, dzięki której użytkownicy mogą szybciej i łatwiej znaleźć interesujący artykuł. Takie podsumowanie możemy porównywać do częściowej mapy strony, z tą różnicą że sama mapa jest tylko zbiorem odnośników do poszczególnych podstron, natomiast podsumowanie zawiera skrócony opis poszczególnych podstron.

Zatem zaczynamy, co się działo na blogu przez te ostatnie dwa miesiące ?

Luty :

Opowiadania erotyczne – nowa strona – przekazałem informacje o powstaniu nowej strony, która w założeniu ma być dochodowa. Dochód ten będzie generowany dzięki autorskim artykułom, w miarę treściwych, aby wyszukiwarki mogły wyłapać jak najwięcej fraz niezbędnych przy long tail. Krótko mówiąc jest to pozycjonowanie, bez pozycjonowania, gdyż wyszukiwarki same wyłapują frazy, których nie znalazły się w anchortextach.

Darmowa reklama w Internecie – tytuł sam mówi za siebie. Artykuł opisuje jak i gdzie się można reklamować, bez ponoszenia kosztów własnych. Jedynym kosztem jest wkład własny liczony jako ilość wykonanej pracy.


Pracuj nad sobą, sukces sam nie przyjdzie do Ciebie
– poddałeś się i twierdzisz, że w Internecie nie da się zarobić ? Przeczytaj więc może pierw ten artykuł i zastanów się jeszcze raz nad swoją decyzją.

Wyróżnienie EIOBA – wreszcie jeden z moich artykułów otrzymał nagrodę. Warto więc było się tym pochwalić, tym bardziej, że takie wydarzenia nie są codziennością.

Kobieta za kierownicą – trochę z humorem podejście do kobiet kierowców, a tak naprawdę artykuł opisuje co i jak zrobić, aby blogi z filmami prosto z YouTube, chciały się pozycjonować w wyszukiwarkach internetowych.

Pozycjonowanie e-weblinkiem – mity i fakty o pozycjonowaniu Long Tail za pośrednictwem rotacyjnych systemów wymiany linków. Nie daj się zwieść pozorom, gdyż możesz sobie bardziej zaszkodzić niż pomóc, jeśli weźmiemy pod lupę dłuższy okres czasu.

Ciekawe przepisy kulinarne – zgłodniałem , co by tu dziś można było ugotować ? Artykuł promujący ebooka Gotowanie jest proste.

Jak zarobić milion ? – no właśnie jak zarobić ten milion, przecież to kupa kasy. Kolejny artykuł promocyjny ebooka Od zera do milionera. Poznaj ścieżki sukcesu, jakimi podążali najbogatsi ludzie tego świata.

Gwiazdy nago - o internetowej nagości Naszych ulubionych aktorek i piosenkarek. Jak tą słabość użytkowników można wykorzystać do zarobienia pieniędzy ? Odpowiedź znajdziesz w artykule.

Bądź gotów na porażkę – zarabianie przez Internet, to nie zawsze same sukcesy. Czasami projekt, z którego liczyliśmy na wysoki dochód, daje w łeb. Z takimi sytuacjami trzeba się liczyć. To nie my decydujemy czy coś się sprzeda, lecz internauci.

Styczeń :

Strona firmowa Twoją wizytówką – wielu polskich przedsiębiorców nie docenia siły Internetu. No ale cóż, to ich strata i ich pieniądze, które mogły być, a nie zostały zarobione.

Jak to zrobić ? – masz chwilowy brak pomysłu na kolejną stronę ? Więc napisz poradnik z serii jak to zrobić ?

Jak grać na gpw – mógłbym powiedzieć, że artykuł jest o tym jak grać na Giełdzie Papierów Wartościowych, ale bym skłamał. Tak naprawdę post zachęca do zakupu ebooka, w którym znajdziemy odpowiedź na tytułowe zapytanie.

Darmowe ebooki – darmo ekonomia z punktu widzenia użytkownika.

Świniobicie – poczuj te wiejskie klimaty, jakie towarzyszą obrządkowi świniobicia. Jest to jeden z najczęściej czytanych i najlepiej ocenianych artykułów na inny-blog.blogspot.com

Artykuły sponsorowane – czyli jak reklamować swoją stronę za pośrednictwem portali, na których możemy zamieszczać swoje autorskie artykuły.

Poczta Polska gubi przesyłki – ach ten Nasz polski monopolista, nie dość że się ceni, to jeszcze nie wykonuje zleceń rzetelnie. Zobacz dlaczego niektóre przesyłki bardziej opłaca się zlecić kurierowi.

Droga do sukcesu – choć droga ta jest wyboista i kręta, to na jej końcu czeka Nas ciężko wypracowana nagroda. Artykuł promuje ebooka 46 zasad zdrowego rozsądku.

Temat na artykuł – nie masz dziś pomysłów, o czym mógłbyś napisać. Ja też tak nieraz miewam. Zobacz jak ja radzę sobie z tym problemem, może i Tobie te rozwiązania również pomogą.

Dzień babci i dziadka – czy pamiętasz, że taki dzień istnieje ? Bo ja tak. W ten właśnie dzień powinniśmy złożyć wizytę mamom Naszej mamy i taty, oraz tatą Naszego taty i mamy.

Jak pisać pracę dyplomową ? – sam przechodziłem przez ten proces trzykrotnie i trzykrotnie broniłem się przed komisją egzaminacyjną. Choć ja pisałem swoje prace dyplomowe, bez takich pomocy jak książka o tym jak pisać pracę dyplomową, to Ty drogi użytkowniku masz dziś ułatwione zadanie, ponieważ pojawił się ebook, który zawiera na temat pisania prac dyplomowych wszystkie wskazówki.

Zmniejszamy obciążenie serwera – kiedy Twój hostingodawca straszy Cię, że zablokuje Ci konto, ponieważ zużywasz za dużo zasobów serwera wirtualnego, trzeba wtedy poczynić jakieś przedsięwzięcia, aby uchronić się przed przykrym incydentem. W artykule znajdziesz kilka porad i gotowych rozwiązań o tym co należy zrobić, aby zastraszające komunikaty przestały do Nas napływać.

Seks poradniki – kto z Nas nie lubi seksu ? Ja uwielbiam się nim rozkoszować. Zobacz jakie mamy poradniki na polskim rynku, które pozwolą Ci urozmaicić Twoje życie seksualne.

Szybka i efektywna nauka – możesz się uczyć szybko i efektywnie. W artykule opisałem, że książka nie koniecznie jest najlepszym nauczycielem. Niektóre kursy lepiej się sprawują, gdy mamy je w wersji wideo.

Free economics – rozdawanie czegoś za darmo, nie oznacza, że nie możemy na tym zarobić. Przeczytaj artykuł, a będziesz wiedział, skąd czerpać dochód, gdy w grę wchodzi darmo ekonomia.

Wreszcie weekend – czas odpocząć i zaczerpnąć sił na kolejny tydzień.

Hosting i zasoby CPU – nim zdecydujesz się na zakup nowego serwera, uzyskaj na temat danej usługi więcej informacji. Nie zawsze serwer wirtualny, który w ofercie wygląda atrakcyjnie, atrakcyjny jest.

Programy do pozycjonowania – pozycjonowanie to żmudne i czasochłonne zajęcie. Niekiedy trzeba sobie pomagać, korzystając z odpowiedniego oprogramowania, który pozwoli zaoszczędzić Nam czas i pieniądze.

Chujowe pozycjonowanie – ach Ci Nasi internauci. Czasami słowa kluczowe znalezione podczas analizy, zaskakują Nas lecz z drugiej strony na takich dziwacznych zapytaniach możemy zyskać dodatkowe wejścia.

Własny katalog stron cz.2 – o tym jak założyć własny i efektywny katalog artykułów Presell Page.

Oryginalny prezent – poszukujesz jakiegoś ciekawego prezentu dla bliskiej Ci osoby, z okazji jej święta. Skorzystaj z poradnika Sztuka dawania prezentów.

Jak pisać opowiadania erotyczne ? – niektórzy autorzy tekstów erotycznych chyba zapomnieli co to jest seks, bądź nigdy nie mieli z nim styczności. Zobacz jakich błędów nie należy popełniać, pisząc opowiadanie erotyczne.

Porządki – czy w Twoim pokoju jest ład i porządek ? Jeśli nie to chyba najwyższy czas, aby coś z tym zrobić.

Systemy bukmacherskie – czasem lubię grać u bukmachera dla rozrywki. Jednak za każdym razem mam ustaloną kwotę jaką mogę wygrać, lub przegrać. Nie warto kusić lodu, a tym bardziej próbować się odegrać, bukmacherzy i kasyna tylko na to czekają. Zamiast tego lepiej jest zasięgnąć sprawdzonych porad.

LongTail – jak to się robi ? – o tym jak niektórzy pozycjonują na długi ogon. Choć ja wolę zdobywać frazy za pomocą długich, treściwych i przydatnych artykułów, to niektórzy wręcz odwrotnie. Opisywane sposoby tak naprawdę, są skuteczne, ale na krótszą metę i mają zastosowanie tylko i wyłącznie przy stronach z dłuższym stażem i dobrym podlinkowaniem.

I to by było na tyle ...

czwartek, 26 lutego 2009

Opowiadania erotyczne – nowa strona

O tym jak pisać opowiadania erotyczne, wspominałem już w jednym z postów. Dziś chciałbym zademonstrować moją najnowszą stronkę, na której będę zamieszczał tylko i wyłącznie teksty o kontekście erotycznym. Dlaczego, akurat taka a nie inna strona ? Strony z filmami erotycznymi już mam i gdyby nie to, że nieuczciwa konkurencja postanowiła mi zaszkodzić to miałby na niej jakieś 5 tysięcy wejść (obecnie jest 500) dziennie. Ale ja nie zwykłem się poddawać i poszedłem o krok na przód. Ponieważ strona na której zawarte są filmy porno, nie zawiera za wiele tekstu, oprócz kilku artykułów i jednego opowiadania erotycznego sztuka kochania, to i trudniej dla takiej strony stworzyć efekt Long Tail. Im więcej na stronie posiadamy treści, tym więcej łapiemy niszowych fraz, które możemy odczytać ze statystyk. Stąd właśnie powstał pomysł na stworzenie strony, na której użytkownicy znajdą opowiadania erotyczne. Obecnie opowiadań tych nie ma dużo, bo jest ich zaledwie cztery, ale z czasem będzie ich więcej. Możliwe, że nie uda mi się odtworzyć tak dobrych scen seksu jakie opisałem w opowiadaniu sztuka kochania, ale za to będę się starał nadrobić te braki miejscami zdarzeń i zaskakującymi wątkami. Wszystkie teksty które będę prezentował wynikają bardziej z wyobraźni, co różni je od sztuki kochania tym, że ten utwór był napisany na podstawie prawdziwych doznań.

Obecnie na nowej stronie zamieściłem opowiadania pod następującymi tytułami :
Pożądanie
Seks w aucie
Seks z blondynką
Seks w pociągu

O ile w opowiadaniu pożądanie starałem się nawiązać do utworu sztuka kochania, to pozostałe są zupełnie wymyślone. Początkowo tytuły opowiadań będą się zaczynały serią „Seks [w,z]”, a później pomyślę nad resztą.

Grafika witryny może nie jest jej najlepszą stroną, w końcu nie jestem w tej dziedzinie wybitnym specjalistą i nie zawsze szablon wychodzi mi tak jak ja bym sobie tego życzył. Tą niedoróbkę uzupełniłem zdjęciami ze scen porno, aby jakoś próbować odwrócić uwagę użytkownika od słabego szablonu.

Mam nadzieję, że chociaż części z Was spodobają się opowiadania. Nie stosuję w nich wulgaryzmów, gdyż uważam, że seksu nie da się porównać do jakiegoś tam pierdolenia, czy jebania. To jest zbyt cudowne przeżycie, aby nazywać je w tak nieestetyczny sposób. Dlatego będę się konsekwentnie trzymał założenia, że opowiadania erotyczne mają ukazywać wspaniałość seksu, a nie wulgaryzowane określenia używane przez prawiczków, którzy nie mieli okazji doznać prawdziwej miłości z kobietą.

Na dzień dzisiejszy nie zamieściłem jeszcze statystyk na stronie, gdyż aktualnie testuję coś nowego do badania ruchu na stronie. Póki co nie nafaszerowałem strony z opowiadaniami reklamami, gdyż najpierw muszę zbadać ruch i frazy z jakich będą wchodzić użytkownicy, a później dopasować do nich reklamy, aby uzyskać maksymalny współczynnik konwersji (ilość wejść w stosunku do zysku). Myślę, że taka strona sama zarobi na siebie. Planuję, że będzie na niej minimum 30 opowiadań erotycznych.

Liczę na Wasze komentarze na tym blogu. Piszcie co można jeszcze poprawić w opowiadaniach, aby były one bardziej seksowne i podniecające.

Link do strony głównej : opowiadania erotyczne

poniedziałek, 23 lutego 2009

Darmowa reklama w Internecie

Każdy webmaster marzy o dużym współczynniku wejść na swoją stronę i nic w tym dziwnego, gdyż odwiedziny można zamienić na pieniądze, wyświetlając reklamy z programów partnerskich. Dlatego też, większość właścicieli stron skupia się na wyszukiwarkach. Jednak same wyszukiwarki to nie cały Internet, zaś pozycjonowanie w nich jest zwykle kosztowne i czasochłonne.

Dzisiaj skupię się na tym, jak wypromować Nasz serwis bez udziału wyszukiwarek. Myślę, że niektóre z nich mogą być Tobie pomocne.

Za granicą bardzo popularną formą promocji strony jest serwis YouTube. U Nas też można zauważyć ten trend, ale w mniejszym znaczeniu. Jak się do tego zabrać ? Sprawdźmy czy gdzieś nie mamy czasem ciekawych, śmiesznych lub kontrowersyjnych filmów własnego autorstwa. Jeśli nie mamy to może już czas nauczyć się tworzyć animacje we Flashu. Co robimy z takim materiałem filmowym ? Obrabiamy, a mianowicie wrzucamy do niego adres Naszej strony zawarty w stronie tytułowej filmu, na jego zakończeniu lub (albo oraz) adres ze zmniejszoną czcionką, w trakcie jego trwania. Jeśli film będzie dobry, to na pewno zdobędzie popularność. Filmy z YouTube są wyświetlane na wielu serwisach, więc dzięki temu zyskujemy reklamę z globalnym zasięgiem.

Inna forma reklamy, o której wspominałem już we wcześniejszych postach, to uczestnictwo w internetowych społecznościach dziennikarskich. Polega to na tym, że piszemy artykuły, które w stopkach zawierają tekstową reklamę Naszej witryny. Obecnie najlepszym tego typu serwisem, jaki udało mi się znaleźć jest EIOBA. Jeżeli napiszemy dobry artykuł, to jest duże prawdopodobieństwo, że będą go czytali użytkownicy wykopu. O tym jak duży traffic pomoże Nam zdobyć wykop, już chyba nie muszę wspominać.

Jeśli mamy zdolności muzyczne i jakiś sprzęt do komponowania i odtwarzania muzyki, to możemy pokusić się o stworzenie własnego dzieła i skompresowanie go do formatu mp3. Muzyka ta powinna zawierać na początku, końcu lub w trakcie (o ile to ma sens) słowną informację o adresie Naszej strony. Taki utwór po obróbkach i wykończeniu zamieszczamy na wrzucie. Starajmy się w tym przypadku zamieścić jak najwięcej meta tagów, aby Nasz utwór można było łatwo znaleźć w licznych wyszukiwarkach mp3, które swe wyniki generują na podstawie zapytań do wrzuty.

Powyżej opisane metody promocji stron, co prawda wymagają od Nas dużego nakładu pracy, jednak należy zwrócić uwagę na to, że raz stworzona i wkomponowana reklama, będzie Nam służyła przez lata.

poniedziałek, 16 lutego 2009

Pracuj nad sobą, sukces sam nie przyjdzie do Ciebie

Pisząc nowy artykuł, zawsze mam obawy, związane z tym, czy dany tekst się spodoba ? Mimo, że niejednokrotnie wkładam w to wiele wysiłku, to nie zawsze próba zaimponowania społeczności internetowej mi się udaje. Jednak tak jak pisałem już wcześniej w poście o porażce, zawsze zakładam, że takie zdarzenie może dotyczyć dopiero co opracowanego tworu.

Niektórzy pytają mnie się, jak to jest że potrafię pisać dobrze i profesjonalnie ? Na to pytanie nie znam jednoznacznej odpowiedzi, lecz zawsze odpowiadam – cały czas się uczę sztuki pisania, bo to mnie pasjonuje. Nie twierdzę, że jestem jakimś publicystycznym guru. Jestem po prostu przeciętnym osobnikiem płci męskiej, który chce poznawać nowe horyzonty i zdobywać doświadczenie. Wcale tez nie uważam, że jestem wielkim profesjonalistą, mimo że niektórzy dziękują mi za profesjonalne przygotowanie tekstu.

Są osoby które twierdzą, że myślenie boli, a nauka to prawdziwa katorga. Nie mogę się z ani jednym, ani drugim zgodzić, mimo że kiedyś sam tak myślałem. Co więc zmieniło moje podejście ? Zmieniły je studia na Uniwersytecie Zielonogórskim na kierunku informatyka. Do dziś jestem zdania, że studia kształtują człowieka. Może nie zawsze dają odpowiednią wiedzę i doświadczenie, ale w pewnym sensie Cię systematyzują.

Jak więc widzisz, to nie studia dały mi wiedzę, do pisania, bo kierunek ni jak się ma do tego. One tylko ulepszyły moją formę.

Jednak same studia to nie wierzchołek góry lodowej, są istotniejsze elementy. Takim elementem jest chociaż by miłość, a sam kocham i to bardzo moją drugą połówkę, która w każdych moich działaniach mnie wspiera, zaś swą postawą motywuje do dalszego działania (dziękuję Ci Kochanie). I mimo, że zdaję sobie sprawę, z tego, że nie jestem ideałem to wiem, że zawsze mam oparcie w mym jedynym Skarbie.

Cokolwiek się zdarzy i jakąkolwiek bym musiał przełknąć gorzką krytykę, to jestem niemal pewien jednego – nie przestanę pisać i dalej będę dążył do ideału. Nawet gdy nie uda mi się osiągnąć szczytowych celów, to przynajmniej będę mógł sobie powiedzieć – starałem się.

Skąd biorę pomysły na artykuł. Biorę je z życia, niejednokrotnie przygotowując się i analizując różne materiały (prasa, książka, film, inne) przez kilka dni, zanim napiszę coś sensownego.

Dziś właśnie napisałem kolejny tekst pod tytułem Medialna manipulacja. Czy znajdą się chętni, aby na niego zagłosować i napisać komentarz ? Tego nie wiem, ale jeśli tak się nie stanie, to zapewne będę szukał w nim niedoskonałości, by kolejny artykuł był jeszcze lepszy.

piątek, 13 lutego 2009

Wyróżnienie EIOBA

Dziś na skrzynkę pocztową otrzymałem miłą informację. Mianowicie mój artykuł w serwisie EIOBA został wyróżniony i otrzymał miano „artykułu dnia”. To miłe, że ktoś docenił wreszcie moją pracę i oddanie w społecznościach internetowych.

Możesz sobie pomyśleć drogi czytelniku – a co to za wyróżnienie? Dla mnie wielkie, gdyż niejednokrotnie zdarzało mi się, że moje artykuły otrzymały gorzką krytykę, którą musiałem przełknąć. Ale wreszcie udało mi stworzyć coś, co zostało pozytywnie odebrane przez innych. Jednak samo wyróżnienie nie sprawi, że spocznę na laurach, wręcz przeciwnie, wpływa ono na mnie motywująco i zachęca do dalszego działania.

Nie twierdzę, że wszystkie moje artykuły są świetne. Czasami czytając niektóre z nich po jakimś czasie, zastanawiam się – czy ja to na pewno napisałem, przecież to jest kiepskie ? I tak właśnie jest też na tym blogu – jedne artykuły są dobre, a inne nadają się tylko do kosza. Mimo to w tych gorszych artykułach, staram się wyszukiwać błędy jakie popełniłem i to dzięki temu, że potrafię analizować słabości swoich tworów, uczę się jak naprawić dotychczas popełniane błędy, które mogą być źle odebrane.

Kończąc tego posta, wypadało by się pochwalić nagrodą :


eioba

czwartek, 12 lutego 2009

Kobieta za kierownicą

Ostatnio troszkę zaniedbałem bloga, gdyż miałem na głowie trochę spraw do załatwienia, a także pracowałem nad pewnym bardziej rozbudowanym skryptem PHP do analizy słów kluczowych.

Tym, którzy czytają mojego bloga, na polepszenie samopoczucia, dorzucę dziś trochę humorystycznych filmików z cyklu kobieta za kierownicą, które znalazłem w dziale dowcipy na forum PiO. Post nie ma na celu krytykowanie kobiet kierowców, gdyż sam uważam, że nie jedna kobieta jeździ lepiej od faceta, choć zdarzają się wyjątki, prezentowane w poniższym materiale filmowym :



I drugi filmik o blondynce za kierownicą. Instruktorowi trzeba przyznać, że ma stalowe nerwy :




Skoro już obejrzałeś filmy (a mam nadzieję, że się dobrze bawiłeś), to czas odpowiedzieć na pytanie – co ma piernik do wiatraka? Otóż widziałem już nie jednego bloga, na którym autorzy zamieszczają specjalnie wyselekcjonowane filmy z YouTube. Jest to jeden ze sposobów na budowanie dochodowego bloga, przy założeniu że nie mamy ochoty, bądź natchnienia do pisania artykułów. Jednak, aby taki blog miał wejścia, musi spełniać co najmniej 2 warunki :

1. Każdy film powinien mieć unikatowy opis, stworzony przez autora bloga. Kopiowanie treści z serwisu YouTube nie ma sensu, gdyż opis będzie zdublowany. W tej sytuacji, szansa że Google uzna blog jako źródło jest mizerna, no chyba, że ktoś potrafi przebić YouTuba, w co raczej wątpię.

2. Mała ilość treści na takim blogu, sprawia że wymaga on większego nakładu pracy na linkowanie. Pamiętajmy zatem, aby w miarę możliwość do każdego posta z zamieszczonym materiałem filmowym prowadziły linki (np. z katalogów stron i precli).

3. Jeśli decydujemy się na prowadzenie takiego bloga, to postarajmy się też o jego tematyczność. Chodzi mianowicie o to aby blog z humorem, zawierał tylko i wyłącznie filmy humorystyczne, a nie filmy kataklizmów itp. Dzięki temu łatwiej będzie Nam zaistnieć w wyszukiwarkach na wyższych pozycjach (np. na frazę "filmy z humorem").

sobota, 7 lutego 2009

Pozycjonowanie e-weblinkiem

Na forum PiO i swoim blogu o pozycjonowaniu stron, Xann twardo trzyma się teorii, że e-weblink to świetny system wymiany linków do pozycjonowania niszowych fraz. Czy aby na pewno ? Nim przyznamy Xannowi rację, proponuję się zastanowić na pytaniem – czy Google nie widzi, że linki na stronach raz są, a raz znikają ? Widzi i nie wierzę w to aby nie miało na to rozwiązania. Rotacyjne systemy wymiany linków mają już długa historię, więc zespół Google miał wystarczająco dużo czasu, aby na takie działania uodpornić swój algorytm. Od dawna wiadomo, że jeżeli linki raz są na stronie, a raz ich nie ma, to takie działania mogą przynieść więcej szkód niż pożytku.

Znajdą się zapewne wielcy obrońcy e-weblinka, którzy stwierdzą, że tym systemem wypozycjonowali stronę. Jednak moje pytanie brzmi – jak długo dana pozycja się utrzymywała ? Gwarantuję, że pozycja zdobyta rotacyjnym SWLem nie jest trwała. To tylko chwilowe wachania.

Google nie lubi SWLów i ja co prawda też wolałbym, aby nie istniały. Wśród wielu panuje opinia, że e-weblink jest najmocniejszym systemem wymiany linków, tylko że ta moc nie zawsze jest równa jakości. Jeśli chodzi o jakość otrzymywanych linków z e-weblinka, to moim zdaniem jest ona mizerna. Na dowód mojej wypowiedzi, możemy zauważyć, że strony które linkują z systemu Xanna, nie są tematycznie powiązane. W związku z tym system e-weblink jest mocno zacofany. Nie widać w nim rozwiązań, jakie możemy zobaczyć w GotLinku, czyli tematyczności i multilinków.

Skoro Xann twierdzi, że jego system to idealne narzędzie do pozycjonowania na long tail, to dlaczego jeszcze nie wprowadził multilinków, które właśnie w celu pozycjonowania na długi ogon zostały wprowadzone do GotLinka.

Jeżeli rotacyjne systemy wymiany linków dają mizerne rezultaty w pozycjonowaniu, to gdzie można je wykorzystać ? Otóż systemy te świetnie nadają się do indeksacji stron, jednak sama indeksacja nie przekłada się na ilość wejść, gdyż liczy się pozycja. Zatem jeśli tworzymy strony tylko i wyłącznie pod systemy SWL, to użycie GotLinka, e-weblinka i innych rotacyjnych systemów, będzie uzasadnione. W innym przypadku proponowałbym darować sobie zabawę z rotacyjnymi SWLami.

Może i od wielbicieli SWL dostanie mi się za ten artykuł, ale jak już wspomniałem – ja SWLi nie lubię. Wolę dodawać wpisy do katalogów stron, bo wiem że po moderacji ten link tam będzie, a samo ręczne katalogowanie zdawało i zdaje nadal dobre rezultaty. Mam nadzieję, że narzędzie jakie przygotowuje szook do zwalczania spamu w wyszukiwarkach wkrótce wystartuje i namiesza ostro w systemach wymiany linków. Wtedy się okaże kto ma pozycjonowanie we krwi, a kto nie.

piątek, 6 lutego 2009

Ciekawe przepisy kulinarne

Kiedy ostatnio zdarzyło Ci się ugotować coś smacznego ? A może już nie pamiętasz takiej chwili, gdy wszyscy zajadali się Twoimi kulinarnymi przysmakami ?

Dziś ukuchciłem coś zupełnie zwykłego. Był rosół, który tylko odgrzałem, ugotowałem do niego makaron i na drugie podałem kaszę gryczana z gulaszem. Mimo, że wszyscy byli syci, to nie usłyszałem słowa pochwały. A tak się śpieszyłem, aby obiad był na czas, pomimo że dziś miałem sporo spraw do załatwienia i sam dziwię się, że udało mi się z tym wszystkim wyrobić. Gdyby nie ten pośpiech to zapewne ugotowałbym coś zupełnie innego, być może smaczniejszego.

Nie jestem wielkim mistrzem kuchni, po prostu od czasu do czasu lubię coś ugotować, bądź są też takie dni, że nie chcę, ale muszę coś ugotować. Wtedy sięgam po książkę kulinarną i szukam w niej oryginalnych przepisów. Jednak nie każdy oryginalny przepis da się przygotować, bo skąd niby mam wziąć przyprawy, które u Nas są trudnodostępne. Z drugiej strony nie wszystkie oryginalne przepisy powalają swym smakiem. Już niejednokrotnie zdarzyło mi się, że ugotowałem zupełnie coś innego, włożyłem w to sporo pracy, a mimo wszystko danie było raczej przeciętne. Niektóre oryginalne przepisy nawet nie dorównują smakiem do naszego tradycyjnego schabowego z ziemniakami.

Dzisiejszy pośpiech i tryb życia, nie zawsze pozwala nam na wymyślanie wykwintnych dań. Coraz częściej odgrzewamy w mikrofali jedzenie z supermarketu, a później narzekamy na zgagę lub inne problemy trawienne.

A gdyby tak mieć przepisy, które można przygotować łatwo i szybko, ze składników będącymi pod ręką ? Czy takie coś w ogóle jest możliwe ? Do dziś myślałem, że nie. Jednak zdaje się, że się myliłem do chwili gdy zakupiłem zupełnie inną książkę kucharską. Co prawda jeszcze nie miałem okazji przetestować nowych pomysłów na dania, ale przepisy które ukazały się moim oczom wyglądają ciekawie, prosto, a w dodatku są szybkie w przygotowaniu. Autor twierdzi, że są one smaczne, a jak jest naprawdę ? Wkrótce zobaczymy. Książka o której mowa, zwie się Gotowanie jest proste i jest w sam raz dla takiego amatora jak ja.



Jeśli książka ta, rzeczywiście pozwoli mi zaoszczędzić czas jaki spędzam przy kuchni, to jest warta swojej ceny. Koszt jej jest niewielki, bo niecałe 15 złotych w wersji elektronicznej (dostępna jest też wersja drukowana), czyli mniej więcej tyle co płaciłem za książeczki z przepisami kulinarnymi, które kupowałem w kioskach z prasą.



Jeśli miałeś (miałaś) okazję ugotować coś z omawianej książki kulinarnej, to pochwal się i napisz w komentarzu, ile czasu zajęło Ci przygotowanie dania i czy wszystkim smakowało ?

czwartek, 5 lutego 2009

Czasopisma erotyczne

Niemal każdy mężczyzna lubi oglądać nagie kobiety, podziwiać piękno ich ciał i czuć przy tym podniecenie. To skłania Nasz gatunek do zakupu filmów porno i czasopism erotycznych. Wśród Nas znajdą się ludzie, którzy trzymają całe stosy ero prasy, niekiedy ukrywane pod łóżkiem przed żoną lub dziewczyną. I nawet gdy zdarzy Nam się wpadka, to i tak nie rezygnujemy ze zdobywania kolejnych wydań filmów i czasopism. Chęć oglądania nagiej kobiety jest dla Nas silniejsza. To nie tylko rytuał, ale i w pewnym sensie sposób zaspokajania swoich potrzeb. Dzięki materiałom pornograficznym i erotycznym stajemy się lepsi w łóżku, gdyż wiemy jak się do tego zabrać.

Jeśli jednak zasobność Naszych miesięczników erotycznych przerasta Nasze zasoby magazynowe (np. miejsce pod łóżkiem), to warto rozważyć fakt kupowania czasopism erotycznych w wersji elektronicznej. Dzięki temu zaoszczędzimy nie tylko miejsce, ale także sprytniej ukryjemy przed drugą połówką Nasze fantazje.

Gdzie można kupić czasopisma erotyczne w wersji elektronicznej ? W sklepie sklep-prasa.nextore.pl. Warto też zwrócić uwagę na ich niską cenę. Jeśli dotychczas wydawaliśmy 25 złotych miesięcznie na Nasze ero pisemko, to teraz za tą samą cenę możemy mieć aż pięć czasopism erotycznych. Dlaczego tak tanio ? Ponieważ kupując prasę w wersji elektronicznej nie ponosimy kosztów wydruku, a ten jest głównym atrybutem decydującym o cenie Naszego czasopisma. Zatem jak sam widzisz, kupując prasę erotyczną w tym sklepie, masz same korzyści.

Jak zarobić milion ?

Marzą Ci się ogromne pieniądze i często zastanawiasz się jak je zarobić ? Przypuszczam, że tak. Bycie bogatym, daje wiele przywilejów. Piękne dziewczyny, szybkie samochody, eleganckie domy i liczne podróże. Choć jeszcze z tego nie zdajesz sobie sprawy, to wiedz, że i Ty możesz być bogaty !

Często słyszy się określenie, że pierwszy milion należy ukraść. Czy aby na pewno jest ono prawdziwe ? Zdecydowanie nie. Kradnąc tak ogromną kwotę, wzbudzilibyśmy zainteresowanie Urzędu Skarbowego, a ten z kolei powiadomił by o tym fakcie prokuraturę, a przecież nie o to Nam chodzi.

My nie chcemy kraść miliona, ale go zarobić. Jednak aby zdobyć pierwszy milion złotych, powinniśmy prześledzić jak inni go zarobili. W ten sposób znajdziemy odpowiednią drogę, która prowadzi do miliona. By być bogatym, trzeba cały czas pracować nad swym celem, tak jak dobry programista, musi poznawać nowe techniki programistyczne i szukać nowych rozwiązań, tak samo trzeba pracować nad swym sukcesem. Jeśli zapytasz, skąd programista zdobywa nową wiedzę ? to odpowiedź jest prosta. Najpierw zaczyna uczyć się języka programowania od podstaw, następnie analizuje czyjeś algorytmy, by w końcu móc tworzyć własne. Dokładnie tak samo jest z zarabianiem pierwszego miliona od zera. Nim skupimy się na realizacji Naszego celu, poznajmy najpierw 29 ludzi sukcesu, którym udało się zarobić nie jeden, ale kilka milionów zaczynając od zera. Ich strategie, pomysły i sekrety motywacyjne poznasz w książce Piotra Rosika i Wojciecha Rudnego pod tytułem Od zera do milionera. W trakcie czytania lektury zobaczysz, że Ci ludzie wcale niczym wybitnym od innych się nie odróżniali, byli tacy jak większość z Nas i posiadali niemniej identyczne problemy, które mimo wszystko nie zaprzepaściły ich planów, w drodze do zarobienia swojego pierwszego miliona.

środa, 4 lutego 2009

Gwiazdy nago

Czy marzy Ci się aby zobaczyć swoją ulubioną aktorkę filmową, piosenkarkę lub inną sławną postać nago ? Jeśli tak, to wiedz że nie jesteś jedyną osobą. Wielu fanom też się marzy, aby zobaczyć zdjęcia lub materiały filmowe swojej ulubionej gwiazdy nago. Skąd ja to wiem ? Ponieważ wpisałem w narzędzie propozycji słów kluczowych frazy nago, gwiazdy nago, nazwisko pewnej sławy nago. Ilość wyszukań pod te słowa w wyszukiwarce Google jest spora. Jednak samo narzędzie do słów kluczowych to nie jedyne źródło. Czasem gdy w moich artykułach pojawia się jakieś imię i nazwisko sławnej postaci, widzę po statystykach wejścia pod frazy imienia i nazwiska gwiazdy z dodatkiem słowa nago. Dziwne jest w tym wszystkim jednak to, że fraza nago nie pojawiła się ani razu w artykule, a mimo wszystko zdobywa wejścia od niezaspokojonych nagości fanów.

Dlatego też wniosek z tego jest taki, że warto pisać od czasu do czasu artykuły o sławnych postaciach płci żeńskiej (bez dodatku nago). Może taka fraza nie będzie odznaczała się wysokim współczynnikiem konwersji (ilość wejść na dochód), ale jeśli na witrynie mamy reklamy, z której rozliczani jesteśmy na podstawie każdego klika, to zawsze jest jakieś prawdopodobieństwo, że głodny nagości fan dokona akcji kliknięcia.

Spędzając dłuższy czas na analizie słowa nago, zauważyłem że sama fraza nie dotyczy tylko i wyłącznie pięknych, młodych i perfekcyjnie wyrzeźbionych gwiazd. Padają także frazy gwiazd, które dziś mają ponad 70 lat. Może i to jest zboczenie, ale jak to powiadają – każdy ma swoje gusta. Zatem pisząc artykuły nie skupiaj się tylko i wyłącznie na Dodzie czy Kasi Cichopek, gdyż jak widać gwiazdy starszym rocznikiem też są na topie ;)

poniedziałek, 2 lutego 2009

Bądź gotów na porażkę

Dzisiejszy artykuł będzie o zarabianiu w Internecie i mimo, że tytuł nie brzmi motywująco, to jest wręcz przeciwnie.

Jeśli czytałeś inne artykuły i posty o zarabianiu przez Internet na innych stronach, to zapewne w większości z nich wyczytałeś o niesłychanych możliwościach i dużych dochodach. Nie przeczę, że nie jest to prawda, jednak w artykułach tych nie wspomina się o porażkach. Z zarabianiem przez Internet jest tak jak w życiu, ma się swoje wzloty i upadki. Jednego dnia możemy być internetowym guru, a następnego zaliczyć glebę. Jednak cokol wiek się wydarzy, należy piąć się dalej i nieustannie walczyć o swoje. W końcu ja nigdy nie napisałem, że zarabianie przez Internet jest dla każdego.

Wielu początkujących webmasterów rezygnuje ze współpracy z programami partnerskimi, tylko dlatego, że pierwszy miesiąc pracy nie był zbyt owocny. Następnie zapisują się do kolejnego programu i sytuacja się powtarza. Osobiście uważam, że takie działania są błędne – dlaczego ? Pierwszym i podstawowym argumentem jest to, że straciliśmy jeden miesiąc pracy. Czasami Nasze projekty nie od razu osiągną sukces. Niekiedy trzeba w nie włożyć więcej pracy. Zatem jeśli coś zaczęliśmy, to dociągnijmy to do końca. Nieukończone projekty nie będą dla Nas zarabiać.

Porażki były i będą się zdarzać. Często są one wywołane zdarzeniami losowymi, a niekiedy nawet działaniem nieuczciwej konkurencji. Sam doświadczyłem efektu depozycjonowania strony sex-pono.biz. O tym jak depozycjonować pisać nie będę, bo mimo że mam na ten temat wiedzę, to jej nie wykorzystuję i nie chcę, aby kto inny też jej używał. Powracając do strony sex-porno.biz, kiedyś miała ona 7000 wejść dziennie na stronę główną i zarabiała. Dziś po ataku konkurentów, zostało tylko 500 wejść. Mimo to nie załamałem rąk i od razu rozpocząłem poszukiwanie rozwiązania. Poczyniłem pewne kroki, jednak zanim strona otrzęsie się ze skutków depozycjonowania, minie jeszcze trochę czasu. Wniosek z tego jest jeden – jeśli chcesz zarabiać to skup się na kilku stronach. Proponuję posiadać w swoim zasobie kilka ministron, jakiś blog i z dwie większe witryny. Wtedy nawet gdy ktoś Ci źle życzy, zawsze pozostaną Ci jakieś środki, niezbędne do zarabiania.

Efektywna współpraca z programami partnerskimi to nie tylko budowa własnych stron WWW. Do tego powinniśmy dołączyć uczestnictwo w różnych serwisach społecznościowych, czyli na przykład pisanie artykułów na różnych większych portalach. I tu także zdarzą się porażki, ponieważ nigdy nie mamy gwarancji, że dany artykuł się spodoba. Nawet jeśli już stanie nie po Naszej myśli to postarajmy się chociaż dowiedzieć co napisaliśmy źle.

Inną formą promocji może być też serwis YouTube, do którego tworzymy jakiś film lub animację, jednocześnie pozostawiając w przekazie adres Naszej strony. Tutaj sytuacja jest analogiczna, film się spodoba, albo i nie. I znów mamy niepewny wynik, będzie sukces albo porażka.

Takich sukcesów i upadków będziesz miał w swojej karierze wiele, jeśli decydujesz się na zarabianie w Internecie. Najważniejsze jest to, aby się nie poddawać. Jak to mówią „polak mądry po szkodzie”, jednak ta szkoda przynosi nam kolejną wiedzę i doświadczenie, co w przyszłości przekłada się na zysk.

czwartek, 29 stycznia 2009

Strona firmowa Twoją wizytówką

Czy przygotowując papierowe wizytówki, dopuściłbyś do sytuacji, w której jest ona wykonana niechlujnie, na marnej jakości papierze, nieczytelna ? Zdecydowanie nie, gdyż taka reklama może bardziej odstraszać klienta, niż zachęcić do skorzystania z Twoich usług. Podobnie jest ze stronami internetowymi. Klient wchodząc na stronę powinien czuć się na niej swobodnie i bez problemu korzystać z nawigacji. Kolejną sprawą jest jej wizualizacja, czyli elementy graficzne, formatowanie czcionek, dobór odpowiedniej kolorystyki, która kojarzyła by się z marką danej firmy. Tak bynajmniej powinno być teoretycznie. Teoria teorią, a praktyka pokazuje zupełnie co innego.

Wczoraj poszukując warsztatu, który wymieniłby mi przednią szybę w samochodzie, intuicyjnie wpisałem do Google „auto szyby [najbliższe miasta]”. I na co trafiłem ? Tylko na portale ogłoszeniowe, na których była podana tylko nazwa firmy, rodzaj działalności, regon i telefon. Jeśli już zdarzył się jakiś link do strony, to wolałbym zapomnieć że coś takiego widziałem. Totalne zero profesjonalizmu, strony wyglądały jakby zostały zrobione w Wordzie bądź innym narzędziu Microsoftu, które praktycznie do robienia stron się nie nadaje. Poziom wykonania stron był na pułapie szkoły podstawowej. Ogólnie mówiąc – TRAGEDIA.

Nie inaczej mają się tez strony oferujące kursy i szkolenia (nie mówię, że wszystkie, ale większość). Strony owszem są, ale tak jak i wyżej wykonane kiepsko z dużym wykrzyknikiem. Na niektórych spotkałem się z technologią Flash, gdzie wykorzystanie tego pięknego narzędzia, zostało totalnie zbezczeszczone. Bo kiedy tak naprawdę Flash ma zastosowanie ? Tylko wtedy gdy chcemy wywołać efekt WOW, a w tym przypadku było wręcz odwrotnie. Zamiast cudownego WOW, odczułem krytyczne BLEE. Inna sprawa to umiejscowienie stron na darmowych hostingach, które dorzucają reklamy. Sam zapewne przyznasz, że nazwa moja-firma.republika.pl nie wygląda estetycznie i nie najlepiej świadczy o firmie, która prowadzi szkolenia z zakresu obsługi komputerów i tworzenia stron WWW. Przecież koszt utrzymania pojedynczej firmowej strony, która jest od czasu do czasu aktualizowana nie jest aż tak duży. Za domenę.pl i serwer w firmie OVH zapłacimy niecałe 74 złote na rok, czyli miesięcznie wychodzi 6,16 PLN. Nie wydaje mi się aby był to duży koszt zarówno dla osoby prywatnej, a tym bardziej dla firmy.

Kolejną sprawą jest dział marketingu, a dokładniej pozycjonowania. Jak to w ogóle możliwe, że wpisując nazwę firmy wraz z miejscowością, w pierwszej i drugiej dziesiątce mamy same serwisy ogłoszeniowe, a strona na którą chcemy się dostać, leży gdzieś poza setką wyników. Pozycjonowanie pod takie niszowe frazy nie jest wybitnie trudne i nie trzeba do tego zatrudniać specjalisty. Wystarczy poczytać kilka wątków na forum PiO, aby sobie poradzić z tym problemem.

Jak widać wiele małych i średnich polskich firm nie docenia mocy Internetu, konkurencyjność w kampaniach reklamowych AdWords jest znikła, o pozycjonowaniu w naturalnych wynikach już nie wspominając. Dziś wielu z Nas ma nawyk, że poszukując usługi w danym mieście, wysyłamy zapytanie do wyszukiwarki Google, w związku z tym firmy jak najbardziej powinny dbać o swój wizerunek, prezentując ładną i estetyczną stronę, którą klient bez większych trudności będzie mógł odszukać w swojej wyszukiwarce internetowej.

wtorek, 27 stycznia 2009

Jak to zrobić ?

Wydaje Ci się, że nie masz o czym pisać na swojej stronie ? To źle Ci się wydaje. Na pewno wiesz jak poradzić sobie z jakimś problemem, jak naprawić jakiś przedmiot, czy też nawet jak ugotować smaczną potrawę. Warto więc o tym napisać, rozpoczynając tytuł od JAK. Jak już pisałem w jednym z artykułów, słowo jak jest magiczne, więc nie wahaj się go używać.

Możesz pisać nawet o zupełnie błahych problemach i sposobie ich rozwiązywania, bo co dla Ciebie może być proste, dla kogoś innego jest skomplikowane. Nawet problemy typu jak rozpakować plik, czy jak zainstalować grę XXX warto opisać. Mimo, że większość czytelników zapewne dobrze ma opanowaną obsługę komputera, to wśród internautów znajdzie się cała masa osób, które tak dobrze się na tym nie znają. Ich umiejętności sprowadzają się głównie do obsługi programu Word, uruchomienia przeglądarki internetowej, uruchomienia i zamknięcia systemu Windows. To właśnie dla takich osób mogą być Nasze artykuły pisane w formie przewodników i poradników.

Nie musisz się obawiać, że twoja strona straci na renomie tylko dlatego, że opisujesz coś co dla większości jest dziecinnie proste. Po prostu zaznacz, że to o czym piszesz jest dla użytkowników (bądź innej społeczności) początkujących.

Pisząc pamiętaj o zasadzie prostoty. Nie używaj trudnych słownikowych słów, lecz dobieraj takie by dla każdego były zrozumiałe.

Dzięki Naszemu poradnikowi jak to zrobić, zdobędziemy dodatkowy ruch na stronie. Zwykle takie artykuły łapią dużo słów niszowych, co może zagwarantować wysoką pozycję w wyszukiwarce już po lekkim podlinkowaniu strony z katalogów stron.

poniedziałek, 26 stycznia 2009

Jak grać na gpw

Chciałbyś mieć więcej pieniędzy ? Pewnie tak, bo kto by nie chciał. Zatem warto odkryć zasady inwestowania i zacząć zarabiać na GPW. Gra na giełdzie wcale nie musi oznaczać dużego ryzyka, jeśli dysponuje się odpowiednią wiedzą i doświadczeniem. Wiedzę możesz nabyć już dziś, zaś doświadczenie przyjdzie z czasem. Jeśli masz obawy czy grać na GPW, boisz się że zamiast zarobić, możesz stracić, to jest na to złoty środek. Wystarczy, że zainteresujesz się serią książek o grze na GPW, które precyzyjnie i w prosty sposób wyjaśnią Tobie wszystkie terminy oraz wskażą jak grać na GPW, aby wygrać.

Co ryzykujesz, nabywając te książki ? Zupełnie nic i to dosłownie. Wydawnictwo wyznaje zasadę 100% satysfakcji dla klienta. Co to oznacza ? Dokładnie to, że jeśli nie będziesz zadowolony z książki, to Złote Myśli zwrócą Ci pieniądze, książkę zatrzymujesz dla siebie.

Jeśli więc chcesz zarobić, dorobić, bądź ułożyć sobie przyszłą emeryturę, to koniecznie musisz nabyć te niezwykłe publikacje, dzięki którym zdobędziesz pieniądze o jakich nie śniłeś. Tak właśnie dorobili się najbogatsi ludzie świata :

WEJDŹ I ZOBACZ JAK GRAĆ NA GPW

piątek, 23 stycznia 2009

Darmowe ebooki

Niedawno pisałem o darmo ekonomii (artykuł Free economics), czyli sposobie zarabiania na publikacji darmowych materiałów w postaci filmów, muzyki, plików, tekstów oraz publikacjach elektronicznych. Dziś nieco nawiążę do tej tematyki, ale od strony użytkownika.

Od kilku dobrych lat w sieci działa wydawnictwo Złote Myśli, które w swojej ofercie ma niepowtarzalne książki elektroniczne. Za większość z nich trzeba zapłacić, w końcu wiedza kosztuje. Jednak niektóre starsze wydania rozdawane są użytkownikom za darmo. Wystarczy, że zarejestrujemy się na stronie wydawnictwa i zgłosimy, że chcemy pobrać ebooka. Po pewnym czasie ebook zostanie wysłany Nam na skrzynkę pocztową. Czas wysyłki ebooka jest zależny od ilości zgłoszeń.

Z wydawnictwem Złote Myśli współpracuje również strona partnerska twojebook.net, na której znajdziemy również wiele ciekawych ebooków do pobrania za darmo. Na tej stronie nie musimy się rejestrować. Wystarczy, że klikniemy w odnośnik pobierz. Ze strony twojebook.net książki możemy pobierać w postaci skompresowanej (spakowanej), co jest dobrym rozwiązaniem dla osób które mają wolne łącza oraz w formie PDF, będącym standardem dla publikacji elektronicznych.

Darmowe publikacje elektroniczne, co prawda nie dorównują tym za które musimy zapłacić, jednak nie oznacza to, że nie dowiemy się z nich czegoś nowego.

czwartek, 22 stycznia 2009

Świniobicie

Dziś będzie temat z nieco innej półki. Napiszę o świniobiciu, ponieważ właśnie dzisiaj moi rodzice kupili świniaka, który zostanie zabity i rozłożony na kawałki przez rzeźnika.

Świniobicie niegdyś było tradycją. W moim rodzinnym domu obrządek ten wykonywało się 2-3 razy do roku. Wtedy świni się nie kupowało, ponieważ na wsi, każdy trzymał zwierzęta hodowalane. Dziś jest to już nie opłacalne i tylko gospodarze i starsi ludzie hodują zwierzynę i ptactwo na własne potrzeby.

Jeszcze kilka lat temu z zabiciem i rozłożeniem świni radziliśmy sobie sami. Mama zamawiała świnię, a ja z Tatą szliśmy do hodowcy, z wózkiem i siekierą. Najpierw Tata wybierał świniaka, później wpychało go się do specjalnej klatki, a następnie przywiązywało świniakowi nogę do pręta wmurowanego w ścianę. Taki świniak nie miał już szans ucieczki. Kolejną czynnością było walnięcie świniaka tępą częścią siekiery w łeb, tak aby stracił przytomność. Gdy już świnia leżała na ziemi, podcinało się gardło i spuszczało krew do kanki z solą, która jest składnikiem kaszanki. Tak utoczonego świniaka wrzucało się na wózek, przykrywało i transportowało. Na miejscu już czekała metalowa krata ułożona na pustakach (coś w rodzaju stołu). Kiedy świnia leżała już na prowizorycznym stole, można było przystąpić do opalania włosia. Kiedyś opalanie zastępowało się gorącą wodą, a następnie skrobało lub opalano specjalnymi lampami benzynowymi. Dziś mamy już wiele udogodnień bo benzynową lampę zastąpiły palniki gazowe. Ale wracając do historyjki świniobicia. Po opaleniu włosie skrobało się ostrym nożem. Tak przygotowanego świniaka polewało się wrzątkiem i jeszcze raz skrobało płaską lub półwypukłą tarką, z oczkami przeznaczonymi do tarcia ziemniaków na placki. Świniak był już czyściutki i elegancko ogolony. Zostały jeszcze racice, które należało podgrzać, a następnie ściągnąć.

Teraz kolejną czynnością było nacięcie zabitej świni na szyi, aż do kręgów. Kręgi rozwalało się siekierą lub toporkiem. Z odciętego łba odcinało się uszy, które szły jako przekąska dla psa i wydłubywało oczy. W takiej postaci łeb wrzucało się do dużego gara z zimną wodą.

Skoro już świnia była bez łba, to można już ją było nacinać wzdłuż, od góry w dół. Po rozcięciu było widać flaki. Oj żebyście poczuli jakie wtedy są wiejskie klimaty. Kiedy flaki były już na wierzchu, podcinało się „dupę” i zawiązywało koniec, aby czasem kupa nie poleciała. Kolejnym etapem było wyciąganie flaków, co podkreślało aromaty. Trzeba było uważać, aby czasem flaka nie przedziurawić, gdyż miejscami trzeba było nacinać błonę. Jeszcze za mojego dziadka flaki się czyściło, bo musiały iść one na kiełbasę, salceson i kaszankę. Dziś już się tego nie wykonuje, ponieważ paczkę flaków wołowych bez problemu kupimy w sklepie za 10 złotych. A co się robi z takimi flakami ze świni ? Jedni wyrzucają na obornik, a inni zakopują w specjalnym dole wysypanym wapnem.

Gdy świniak był już pozbawiony flaków, to całość dokładnie się płukało i myło zimną wodą. Teraz zaczynała się cała zabawa z ćwiartowaniem świni na golonki, żeberka, polędwiczki, słoninę, mięsko, łopatki i inne. Dawniej ze świeżego mięsa robiono potrawę zwaną świeżonką i zapraszało się gości. Do potrawy często podawało się wódeczkę. Dziś ten zwyczaj już zamarł, gdyż mamy obecnie inne gusta smaku i świeżonka może Nam nie podchodzić. Natomiast kiedyś, takie danie było rarytasem.

Skoro świnia była już rozłożona, a każda część dokładnie wymyta, można było pakować wystygnięte mięsko w woreczki i wrzucać do zamrażarki. Od skóry odkrawywało się jeszcze słoninę i sadło. Sadło spalało się w piecu centralnym, a słoninę mieliło i topiło na smalec ze skwarkami. Skóry też się nie marnowały, gdyż na nich gotowało się psu jedzenie.

Nie napisałem co jeszcze w międzyczasie robiło się z krwią, którą na początku spuszczaliśmy. Krew gotowało się do takiego stanu, aby całkowicie zgęstniała do ciała stałego. Gotowało się także łeb świni, z którego mięso szło do kaszanki, a po obgotowaniu mieliło się z krwią, mieszało z kaszą gryczaną i jęczmienną pęczak, doprawiało majerankiem, pieprzem i ewentualnie solą. Taką konsystencję pakowało się maszynką we flaki a następnie parzono w wrzącej wodzie. Po ostygnięciu kaszanka była gotowa.

Jeśli ktoś zakupił trochę wołowiny, to mógł też zrobić swojskiej kiełbasy. Wołowina była konieczna, inaczej kiełbasa by się rozwalała. Napchaną kiełbasę doprawioną odrobiną czosnku, pieprzem i solą wędziło się w specjalnie przygotowanym wędzaku. Składał się on z beczki, wykopanego tunelu (kominka) i paleniska. Oprócz kiełbasy wędziło się również peklowane mięso na szynkę.

Swojskim wyrobom nie dorównają produkty zakupione w sklepach. Nie są one bowiem nafaszerowane chemią i wodą. Kupując w mięsnym kiełbasę, szynkę czy inny wyrób, w 50% płacimy za wodę, natomiast domowy wyrób tego nie ma i jest syty.

Mam nadzieję, że podczas czytania tego artykułu nie jedliście posiłku, ponieważ u osób, które z świniobiciem się nigdy nie spotkały, może wywołać to obrzydzenie. Dla mnie jest to coś normalnego, zwykłego i przede wszystkim tradycyjnego.

środa, 21 stycznia 2009

Artykuły sponsorowane

Dziś napiszę nieco informacji o artykułach sponsorowanych, które będą służyły za reklamę Naszej strony, a także będą pomocne w pozycjonowaniu.

Chcąc zamieścić jakiś artykuł, musimy się dobrze zastanowić gdzie go możemy opublikować. Nie chodzi tutaj bowiem o preclowanie, gdyż Nasz tekst powinien być dobrze prezentowany przez serwis publicystyczny. Artykuł można przykładowo zamieścić na łamach serwisu artelis.pl, o ile życzymy sobie, aby inni mogli go przedrukowywać. Jeśli jednak nie chcemy by Nasze dzieło było powielane, to powinniśmy zwrócić Naszą uwagę na większe portale. Przykładowym serwisem w którym można publikować swoje teksty jest EIOBA. Jego twórcy zapewniają, że serwis jest odwiedzany przez ponad 750 000 użytkowników, co jest wynikiem bardzo dobrym.

Jeśli już wiemy gdzie opublikujemy Nasz artykuł, to stoi prze Nami kolejne zadanie, zwane burzą mózgów. Polega to na tym, aby wymyśleć jakiś efektywny tytuł, który już swą nazwą zachęci użytkowników do przeczytania treści. Najlepiej sprawdzają się artykuły, pisane w formie poradników. Taki tekst możemy podsycić tytułem zawierającym magiczne słowo „JAK”. Jeśli będziemy pisać o publicystyce internetowej, to odpowiednim tytułem może być „Jak napisać dobry tekst i zdobyć tysiące wejść na stronę”. Zauważ, że w tym tytule, za jednym rozmachem podałem dwie korzyści, jakie może otrzymać czytelnik, co podsyca zainteresowanie.

Jeśli jednak powyższa forma tytułu nie odpowiada Nam, bądź też nie mamy jak jej dopasować do treści, jaką będziemy pisać, to możemy zastosować jeszcze metodę niszowych słów kluczowych. Zaletą takiego rozwiązania jest fakt, że tekst powinien być łatwo dostępny z poziomu wyszukiwarek internetowych, co może (ale nie musi) zagwarantować większą liczbę odwiedzin. Skoro są zalety, to znajdą się też wady. Wadą będzie na pewno mniej atrakcyjny tytuł i czas jaki musimy poświęcić na poszukiwanie i analizę fraz. Frazy te możemy analizować narzędziem do propozycji słów kluczowych, oraz zadając zapytania do Google, aby przybliżyć ich trudność pod względem pozycjonowania (np. poprzez wskaźnik SITE).

Jeśli jednak Nasz tytuł będzie zawierał obie, wyżej wymienione porady, to osiągniemy rozwiązanie bliskie ideału.

Skoro sprawę nazewnictwa tytułów już sobie wyjaśniliśmy, to czas zabrać się za najważniejszą część, czyli treść. Aby ją przygotować, musimy dobrze zapoznać się z materiałami o podobnej tematyce, no chyba, że możemy się poszczycić mianem eksperta w danym temacie. Pisząc starajmy się skupiać tylko na konkretach. Wiadomości mało istotne, którym celem ma być tylko i wyłącznie zapełnienie treści pomijajmy. Współczesność wymusza na Nas szybki tryb życia, a co za tym idzie, szybką naukę opartą tylko na konkretach. Zatem niech Nasz artykuł będzie w miarę krótki, ale dający możliwie jak najwięcej odpowiedzi. Jeśli musimy na nim poruszyć jakieś zagadnienie, aby użytkownik mógł zrozumieć dalszą część, to posłużmy się systemem odnośników, bądź jak to pozycjonerzy nazywają anchor textów. Jako analogiczny przykład takiego podejścia, możemy uznać Wikipedię, która za każdym razem, nie wyjaśnia powiązanej regułki lecz kieruje je do odpowiedniego działu, poprzez linki. Ważne jest aby te linki prowadziły do Naszej strony, a jeśli nie ma takiej możliwości, to posłużmy się atrybutem nofollow. W końcu pisany tekst ma służyć Naszej stronie, a nie tej która porusza dane zagadnienie.

Czasami zdarza się, że tekst który napisaliśmy jest długi. W takiej sytuacji powinniśmy robić odstępy (dwa entery). Dzięki temu odbiorca w trakcie czytania artykułu, będzie miał chwilę wytchnienia i moment na analizę przeczytanej treści.

Jeżeli jednak Nasz tekst nie musi posiadać wewnętrznych linków, wtedy możemy jako formę reklamy, pozostawić stopkę, która związana jest z opisywaną tematyką, a jednocześnie rozszerza temat. Stopka ta może mieć układ „Ten artykuł stanowi tylko część informacji. Więcej znajdziesz na [link].” Jeśli użytkownika zainteresował przed chwilą przeczytany artykuł, a zarazem będzie chciał zapoznać się ze szczegółami, to zapewne kliknie w polecony link.

wtorek, 20 stycznia 2009

Poczta Polska gubi przesyłki

Niedawno pisałem o tym, że na jednym ze sklepów allegro zakupiłem pakiet kursów, w formie filmów na płytach CD. Minęły nie całe 2 tygodnie, a przesyłki jak nie było, tak nie ma. Zaniepokojony napisałem do osoby sprzedającej, aby się upewnić czy paczka rzeczywiście została wysłana. Sprzedający wysłał paczkę poleconym priorytetowym, która teoretycznie powinna znaleźć się u mnie nie dłużej niż w przedziale 3 dni od daty wysłania. Więc gdzie jest moja paczka ? Zawieruszyła się gdzieś w Naszej monopolistycznej Poczcie Polskiej. Widać jakie nastawienie ma do klienta Poczta, a to doświadczenie nauczyło mnie, że trzeba było dopłacić te 5 PLN i zamówić sobie kuriera. Przesyłkę miałbym już na drugi dzień po zamówieniu, a tak to mogę czekać w nieskończoność.

Na szczęście sprzedający okazał się na tyle uczciwy, że wysłał paczkę ponownie. W przypadku gdyby jedna doszła, to drugiej mam nie odbierać – wróci ona do wysyłającego.

To nie jest pierwszy raz, gdy czekam na coś ważnego, a list idzie kilkoma dniami, mimo że powinien być dostarczony do 3 dni roboczych. Zastanawiam się za co Poczta Polska pobiera takie opłaty, skoro nie potrafi rzetelnie zrealizować zlecenia. Mam tylko nadzieję, że Nasz rząd zrobi z tym porządek i zniesie usługi monopolistyczne Poczty Polskiej. Wtedy małe firmy będą konkurować ze sobą, ceny będą bardziej atrakcyjne i podniesie się jakość, bo żaden konkurent nie będzie mógł sobie pozwolić na niezadowolonego klienta.

poniedziałek, 19 stycznia 2009

Droga do sukcesu

Kto z Nas nie marzy o sukcesie, sławie, wielkich pieniądzach ? Chyba tylko nieliczni. Jednak droga do sukcesu często jest kręta i wyboista. Aby go osiągnąć, musimy pokonać wiele niedogonień i przeszkód.

Osobiście uważam, że kluczem do sukcesu nie jest ciężka i niewolnicza praca, ale pomysły i umiejętność ich realizowania. Co z tego, że Naszą głowę zaprząta wiele interesujących pomysłów na swój własny sukces, jeśli ich nigdy nie zrealizujemy. Często słyszę odpowiedzi, że nie potrafię, nie wiem jak, to za trudne. Jeśli ja czegoś nie potrafię, a jest mi to niezbędne, to jest to sygnał, że trzeba się czegoś douczyć. W końcu nie od razu Rzym zbudowano.

Ucząc się i realizując nowe wyuczone zdolności, zdobywamy doświadczenie, które jest niezbędne w osiąganiu sukcesu. W trakcie nauki popełniamy wiele błędów, ale to właśnie one są najlepszym nauczycielem człowieka. To dzięki ich eliminacji stajemy się coraz doskonalsi.

Jak sam widzisz, by coś zdobyć, trzeba mieć na dany temat wiedzę, oraz umiejętność jej wykorzystania. Mimo, że piszę tu o sukcesie i sposobie jego osiągania, to trochę Cię teraz zaskoczę, gdyż – nie istnieje jedyna droga, ani jedyna zasada osiągania sukcesu. Znajdą się osoby, które posiadają ogromną wiedzę, ale sukcesu nigdy nie osiągną i będę też osoby, które wiedzy nie posiadają, ale za to potrafią umiejętnie wykorzystać czyjąś wiedzę. Tak też jest dokładnie w Naszej pracy. Jak myślisz, kto ma najwięcej korzyści z pracy jaką wykonasz, Ty czy pracodawca ? Kto jest tutaj zwycięzcą i kto odniósł sukces ? W większości przypadków osobą sukcesu jest pracodawca, chyba że za sukces możemy uznać fakt, że mamy wymarzoną pracę.

Dla tych, którzy poważnie myślą o drodze do sukcesu, proponuję zapoznać się z bardzo dobrym poradnikiem 46 zasad zdrowego rozsądku, który przedstawia wszelkie tajemnice, które decydują o Naszym zwycięstwie bądź porażce.

droga do sukcesu

Temat na artykuł

Czy miałeś (aś) nieraz takie chwile, że musisz napisać jakiś tekst, mimo że brakuje Ci pomysłów ? Jeśli tak, to muszę powiedzieć, że nie jesteś jedyną osobą. Mi też niejednokrotnie zdarza się taka sytuacja. Jednak mimo braku pomysłu, znalazłem rozwiązania na tego typu problemy :

-> szukam pomysłu na forach i portalach społecznościowych, czytam blogi ludzi, bo może i na nich znajdzie się temat, który warto poruszyć.
-> kopiuję treść z artelis.pl, chociaż staram się to robić możliwe rzadko, bo zależy mi na unikatowości artykułów
-> pytam swych bliskich i przyjaciół, czy mają jakiś ciekawy pomysł na artykuł
-> szukam ciekawych fraz w Narzędziu Propozycji Słów Kluczowych. Czasami można trafić na łatwą frazę, która ma dużą liczbę wyszukań.
-> idę na samotny spacer, być może wtedy przyjdą mi do głowy jakieś interesujące słowa.
-> daję sobie trochę wytchnienia i nie piszę artykułu. Czasem brak pomysłu wynika z przepracowania, a te najlepsze tematy na artykuł przychodzą wieczorem, kiedy jesteśmy już zrelaksowani po kąpieli. Wtedy wystarczy, że zanotujemy na kartce nowe tematy i ewentualne sugestie do nich, a realizacją zajmiemy się w kolejny dzień.


Zwykle w takim toku jakim opisałem znajdzie się jakiś interesujący temat na artykuł. Powyższa kolejność nie jest przypadkowa. Warto więc zawsze mieć przy sobie jakiś notatnik i coś do pisania, bo nie wiemy kiedy przyjdzie Nam jakiś interesujący pomysł na unikatowy i niepowtarzalny artykuł.

piątek, 16 stycznia 2009

Dzień babci i dziadka

Mamy styczeń i warto pamiętać, że w tym miesiącu Nasze Babcie i Dziadkowie obchodzą swoje święto. Zatem odwiedźmy ich, złóżmy życzenia, kwiaty, bombonierki lub inny prezent. Jeśli natomiast nie mamy pomysłu na ciekawy podarunek, to odwiedziny i ciepłe życzenia w zupełności wystarczą.

Niech Nasze Babcie i Dziadkowie wiedzą, że pamiętamy o nich. Na pewno będzie to dla Nich miła niespodzianka. Bo tak samo jak Nasza mama Nas wychowywała, tak samo Babcia i Dziadek jej w tym pomagali. Czy pamiętasz może jeszcze czasy, kto Cię rozpieszczał jak miałeś (miałaś) te kilka latek ? Tak dokładnie, rozpieszczali Cię Babcie i Dziadkowie, byłeś (byłaś) dla nich oczkiem w głowie. Kto zawsze stawał w Twojej obronie, gdy co nabroiłeś (nabroiłaś), no kto ? Czyżby nie Babcia i Dziadek. Warto o takich rzeczach pamiętać i za te wszystkie dobrodziejstwa jakoś się odwdzięczyć.

Ostatnio będąc w hipermarkecie TESCO, zobaczyłem wielkie reklamy z okazji Dnia Babci i Dziadka. Marketing robi już ze wszystkiego komercję. Jeszcze trochę i każde imieniny będą skomercjalizowane. Takie posunięcia z jednej strony psują urok tego święta, jednak z drugiej przypominają, że takie święto istnieje. Dodatkowym plusem wpływu marketingu jest również to, że bez problemu możemy znaleźć prezent dla Naszych Babć i Dziadków, gdyż te zostały wyraźnie oznaczone reklamą. Jeśli jednak nie chcemy, bądź nie możemy wydać tych kilkudziesięciu złotych na bombonierkę, to może warto odwiedzić kwiaciarnię i kupić różę za 2 złote. Co prawda prezent nie zastąpi Naszej obecności, ale na pewno ją urozmaici, zaś kwiatek w wazonie, będzie przypominał Babci, że w ten Dzień u Niej byliśmy.

czwartek, 15 stycznia 2009

Jak pisać pracę dyplomową ?

W swoim życiu obroniłem już trzy prace dyplomowe i nie oznacza to, że nie będę bronił kolejnych, gdyż planuję zrobić jeszcze studia pedagogiczne, które dadzą mi uprawnienia do nauczania w szkołach.

Rozpoczynając pisanie pracy, często zastanawiamy się jakiej użyć czcionki, jakich odstępów, czy stosować akapity, czy też lepsze będą odstępy między liniami. Jeśli chodzi o krój czcionki, to każda uczelnia zwykle podaje takie informacje na swoich stronach. Przeważnie używa się czcionki Times New Roman o rozmiarze 12 punktów, zaś do podpisu tabel i obrazów umieszczonych w dokumencie, tego samego kroju czcionki o rozmiarze 10 punktów. Tytuły głównych działów, powinny być czytelne. Tutaj możemy używać większych czcionek. Najlepiej sprawdza się czcionka o rozmiarze 16 punktów, pisana dużymi literami i wyśrodkowana. Poddziały powinny być numerowane i pisane 14-tką. Pisząc pracę dyplomową starajmy się unikać sztucznego nabijania ilości stron, gdyż może to zostać źle odebrane przez recenzenta. Zostaje jeszcze sprawa marginesów, jednak są one zależne od oprawy wydrukowanej pracy dyplomowej. Niektóre egzemplarze będą musiały zostać wydrukowane dwustronnie, głównie te które idą do archiwum. Dwustronny druk to już standard, ponieważ w ten sposób uczelnie starają się zaoszczędzić trochę miejsca w archiwach. Dlatego, zanim zdecydujesz się wydrukować gotową pracę dyplomową, uzyskaj w szkole dane dotyczące opraw.

Oprócz krojów tekstu, akapitów i marginesów, pozostaje jeszcze najważniejsza sprawa, zawartości merytorycznej Naszej pracy dyplomowej. To ona w głównej mierze będzie decydowała o ocenie pracy dyplomowej, wystawionej przez recenzenta. Jeśli chcesz napisać dobrą pracę, tak aby jej obrona stała się tylko formalnością, to na pewno warto zapoznać się z książką autorstwa Alicji Kaszyńskiej Jak napisać, przepisać i z sukcesem obronić pracę dyplomową? Więcej szczegółów odnośnie tej publikacji, uzyskasz klikając w okładkę książki.



Nim zdecydujesz się na jej zakup, warto pobrać i zapoznać się z bezpłatnym fragmentem, który pozwoli Ci ocenić, czy książka ta spełnia Twoje wymagania.

środa, 14 stycznia 2009

Zmniejszamy obciążenie serwera

Mając własną stronę WWW, na której wykonywane są skrypty php, może zajść potrzeba zredukowania obciążenia serwera. Jest to istotne w momentach, kiedy otrzymujemy maile od Naszego hostingodawcy, z informacją że zużywamy za dużo zasobów, bądź posiadamy własny serwer dedykowany, gdzie zamieszczona została strona z dużą liczbą użytkowników.

Zbędne roboty

Jedną z najczęstszych przyczyn, zbyt dużego wykorzystania zasobów serwera, są częste odwiedziny robotów. Niektóre z nich są zbędne i bez konkretnego powodu, zjadają nam transfer i nazbyt często wykonują skrypty php, które prowadzą do przeciążania CPU serwera. W związku z tym zablokujmy je, a właściwie przekierujmy w jakieś inne miejsce. Aby to zrobić, wystarczy na początku każdej z podstron i strony głównej wkleić poniższy kod, lub stworzyć osobny plik .php i includować go :



<?$ua = $_SERVER[HTTP_USER_AGENT];
$ip = $_SERVER[REMOTE_ADDR];
$ur = $_SERVER[REQUEST_URI];

if (
eregi("wget", $ua)
|| eregi("askjeeves", $ua)
|| eregi("city4you", $ua)
|| eregi("converacrawler", $ua)
|| eregi("deltascan", $ua)
|| eregi("emeraldshield", $ua)
|| eregi("ia_archiver", $ua)
|| eregi("ichiro", $ua)
|| eregi("jyxobot", $ua)
|| eregi("linkwalker", $ua)
|| eregi("netexperts", $ua)
|| eregi("omniexplorer", $ua)
|| eregi("psbot", $ua)
|| eregi("shim-crawler", $ua)
|| eregi("societyrobot", $ua)
|| eregi("surveybot", $ua)
|| eregi("szook", $ua)
|| eregi("turingos", $ua)
|| eregi("wanadoo", $ua)
|| eregi("zongbot", $ua)
|| eregi("zoomspider", $ua)
|| eregi("zyborg", $ua)

// blokada po url
|| eregi("zoom_highlight", $ur)




// blokowanie zakresow IP
// omniexplorer
|| blozakres("64.71.131",$ip)
|| blozakres("65.19.134",$ip)
|| blozakres("65.19.150",$ip)
|| blozakres("65.19.169",$ip)
|| blozakres("66.246",$ip)
|| blozakres("72.36.254",$ip)



// niechciane IP

|| $ip == "65.19.150.241"
|| $ip == "65.214.44.54"
|| $ip == "65.75.166.200"
|| $ip == "69.57.132.54"
|| $ip == "72.36.254.178"
|| $ip == "80.51.198.186"
|| $ip == "81.190.43.231"
|| $ip == "209.123.8.173"
|| $ip == "220.181.26.69"
|| $ip == "211.120.209.3"



) {
// wysylam podejrzanego robota w kosmos np. za pomoca header("location: http:// odchlankosmosu.commm");
// lub poprzez $ip do nich samych...
header("HTTP/1.1 301 Moved Permanently");
header("location: http://inny-blog.blogspot.com/");
header("Connection: close");
exit;
}
function blozakres($zakres,$ip_,$zakresdo=""){
$ip_od = explode(".",$zakres);
$ip_we = explode(".",$ip_);
if (!$zakresdo) {
$zakresdo = $zakres;
}
$ip_do = explode(".",$zakresdo);

for( $x = 0; $x < 4; $x++ ){
$ip_od[$x] = sprintf("%03d",$ip_od[$x]);
$ip_we[$x] = sprintf("%03d",$ip_we[$x]);
if (!$ip_do[$x]) {
$ip_do[$x]=255;
}
$ip_do[$x] = sprintf("%03d",$ip_do[$x]);
}
$zakres = implode("",$ip_od) + 0;
$ip_ = implode("",$ip_we) + 0;
$zakresdo = implode("",$ip_do) + 0;
return (($ip_ >= $zakres) && ($ip_ <= $zakresdo));
}?>
Źródło PiO

W moim przypadku na serwerach prohost.pl, powyżej przedstawiony kod zredukował obciążenie CPU serwera z 15,73% do 8,07%. Zmniejszyło się też zużycie transferu.

Cache w php

Jak widać, powyższa porada mimo, że jest skuteczna, nie rozwiązuje całego problemu. Jednak mimo tego możemy dalej walczyć ze zbyt dużym wykorzystaniem zasobów serwera, poprzez cachowanie całych podstron. Nie zagłębiając się zbytnio w szczegóły, przedstawię jak szybko wstawić na podstrony ich cachowanie. Dzięki temu skrypty php nie będą wykonywały się zbyt często, zaś wcześniej wykonany skrypt, zostanie w swym całym ujęciu zapamiętany jako statyczna strona HTML, na czas przez Nas zdefiniowany.

Na początku stwórzmy plik o nazwie cacheclass.php i skopiujmy do niego poniższe funkcje :


<?function czytcache($plik,$czas)
{
$plik='cache/'.$plik.'.cache';
if (file_exists($plik))
if(time() > $czas + filemtime($plik))
return false;
else
return readfile($plik);
else
return false;
}

function wyscashe($plik){
$plik='cache/'.$plik.'.cache';
$nowyCashe=fopen($plik,'w+');
fwrite($nowyCashe, ob_get_contents());
fclose($nowyCashe);
ob_end_flush();
}
?>


Powyżej przedstawione funkcje, będą tworzyły nam pliki cache, w których będzie zapamiętywana Nasza strona, przez czas jaki za chwilę zdefiniujemy. Mając powyższe funkcje, możemy includować plik cacheclass.php.

Skoro mamy już gotowe funkcje, to na każda z podstron możemy zamieścić kod, który będzie je aktywował.



<? include "cacheclass.php";
if (!czytcache('index',86400)) { ob_start();?>
// Tu znajduje się kod naszej strony
// Za znacznikiem zamykającym HTML wstawiamy :
<? wyscashe('index-'.$id_str);} ?>



Powyżej domyślnie jako nazwę pliku podałem index. Jednak dla każdej podstrony, nazwa ta powinna być unikatowa. W innym przypadku będzie wyświetlana cały czas ta strona, która jako pierwsza została zapamiętana w pliku index.cache. Dlatego jako unikalną nazwę, proponuję dopisywać do niej jakieś paramerty, przekazywane metodą GET lub POST. Przykładowo plik może mieć taką nazwę ‘index-’.$_GET[‘zmienna1].’-‘.$_GET[‘zmienna2’]. Aby skrypt działał poprawnie, należy jeszcze na serwerze utworzyć katalog CACHE/. Nazwę i dostęp do tego katalogu możemy konfigurować w funkcjach znajdujących się w cacheclass.php. Powyżej przedstawiony kod domyślnie cache’uje stronę na 24 godziny (86400, czyli 60 sek * 60 min * 24 godz). Parametr ten możemy zmieniać według własnego uznania i własnych potrzeb.

Wyniki

Tak jak już pisałem, przekierowanie niechcianych robotów, zmniejszyło obciążenie CPU serwera z 15,73% na 8,07%. Po zastosowaniu cache’wania obciążenie CPU zmniejszyło się do 4,75%, co w porównaniu do stanu początkowego jest bardzo dobrym wynikiem.